reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Ja też mam tak, że chcę się nacieszyć tymi dwoma miesiacami wrażeń zupełnie nie spotykanych. :tak:
Moja malutka też się bawi z Tatą. On puka w brzuszek, a ona odpowiada kopniakiem. On z góry, ona z dołu i odwrotnie. I z nikim innym się tak nie bawi!
 
reklama
teoretycznie możliwe (tylko trzeba pamiętać aby posmarować jakąś śliską, neutralną maścią aplikator), ale tak naprawdę to,wg mnie, trudno sobie samemu coś takiego zrobić - lepiej spróbować czopek,a jak nie pomoże to poprosić kogoś o pomoc z tą lewatywką
 
a ja się dziś dowiedziałam,że 2.06 mam egzamin :baffled::crazy: - no i będę miała dylemat jeśli do tego czasu nie urodzę (termin mam na 1.06) - jechać czy nie jechać.... bo to taki przedmiot, który wolałabym zdawać z grupą...
 
Iwosz, głowa do góry. Zawsze można zdać szybciej, albo później. :tak::-)
Dla pocieszenia jak dobrze pójdzie, to ja obronę będę miała w drodze do szpitala :baffled: przesunęli terminy na koniec czerwca/początek lipca, czyli równo posrodku mojego terminu (30 czerwca) :baffled:
a późniejszy termin to dopiero październik (a myślałam, że wrzesień), więc jak nie dam rady teraz sie obronic, to nici ze studiów od października, bo zanim mi wydadzą wszystkie dokumenty, to będzie listopad/grudzień :-(
 
Dziewczynki, Jesteście Kochane :-)
Dziękuję za zainteresowanie się moją osobą :-)
U mnie ok - tak jak nasza Magdziarka napisała... miałam sporo spraw na głowie ale teraz już nadrabiam zaległości :-)
 
No to trochę Was poczytałam :-)
Magdziarka - tak jak rozmawialyśmy - super pomysl z regulaminem - rozwieje to wszelkie wątpliwości i mam nadzieję, że teraz wszystko będzie jasne :-)
Agacinka;
bardzo się cieszę, że Będziesz tworzyć listę narodzonym Maluszków :-)
Milkaaa;
normalnie wczułam się w Twoją historię... kiedyś też byłam zależna od PKS-ów - naprawdę wiem jak to jest... Przykro mi,że tak się zdenerwowałaś...

Ja w piątek miałam dzień pełen nerwów - babka, która nam pomaga w domu, przypaliła rączkę od garnka - paliła się chyba przez 15 min. i ona nic nie czuła :szok: Normalnie tak tym zasmrodziła dom, że nie mogłam wywietrzyć przez cały dzień :angry:
Normalnie tak mnie to rozwaliło, że szok - ja tu uważm na wszystko a tu przez taką gapę musiałałam wdychać te okropnie śmierdzące smrody... myślałam, że ją uduszę..

Później poprosiłam J. aby mnie podwiózł do chirurga z tym moim palcem a on mi na to, że przesadzam i robię z igły widły - normalnie tak się wkurzyłam, że szok. Płakałam jak głupia i opadłam z sił..Oczywiście później mnie przepraszał... Facet nie zdaje sobie sprawy z tego, że teraz to nie tylko myślę o sobie ale także i o naszym Dziecku...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry