• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Mamoocik;
najlepszego dla Wojtusia :-)
Ja na początku ciąży jadłam śledzie ... w sumie to nigdy nie przepadałam za slodkim - a teraz mi się zmieniło - każdego dnia coś slodkiego sobie podjadam :-D np takie tam kinder bueno :-D:-D
 
Mamoocik;
super,że wszystko oki :-) Zobacz jak ten czas leci... Ja jak miałam takie sobie ph (ale to w moczu) to lekarz przepisał mi 3 X dziennie wit. C i tak cały czas - pomogło
 
Dzien Doberek Brzuchatki - Puchatki :-):-D:laugh2:a ja dzisiaj jednak nie wytrzymałam w domciu, poszłam na spacer z synkiem, zrobilam małe zakupki, kupiłam sobie farbę do włosków ;-) bo 3 maja mam weselicho i musze jak ludz wyglądac, U nas pogoda piękna, słoneczko mocno swieci. Pozniej pojechalam do babci na obiadek i wrocilam do domciu. Cudowny dzien :-)nic nie boli, zadnych skurczy - tak mi błogo.
 
Lilianka;
ja też mam 3 maja wesele u kuzyna - ale raczej zadzwonię do niego,że mnie nie będzie :-( ciężko mi będzie usiedzieć w jednym miejscu... chodzić też nie mogę zbyt wiele a co dopiero tanczyć... no a przecież się tam nie położę
 
:-)Kurde,ale duzo piszecie,dopiero co przebrnęłam.
Cholerka wiem cos na temat tych wizyt,mój M tez mi własnie oswiadczył,że jego brat przyjeżdza do nas 1 maja szukac pracy:crazy::crazy::crazy:,początkowo miało to byc 3 miesiące i miał szukac mieszkania i sprowadzic zone i synka.Teraz sie okazuje ze bedzie z nami mieszkał prawdopodobnie cały rok.Jestem taka wsciekła,ze mam ochote pogryśc wszystkich.Oczywiscie na mojej głowie bedzie łazenie z nim na spotkania,załatwianie papierów,gotowanie,sprzatanie i cholera co jeszcze.A termin mam na 8 czerwca,dziecko duże i cos mi sie zdaje ze bedzie koncem maja.Juz teraz nie mam siły zawozic córci do szkoły a co dopiero organizowanie komus zycia.Pozatym moze jestem okropna,ale nienawidze jak mi ktoś obcy łazi po domu dłużej niz 5 dni.Mam swoje nawyki,napady złego humoru-a tu jeszcze gosc na stałe.Zresztą same wiecie,jak ktoś jest obcy w domu to opierdzielic męża nie wypada,a czesto mu sie nalezy.:sorry2:Cos czuje,że dam popalic mojemu M tak ,ze odechce mu sie tego sciągania wszystkich i pomagania.Bo to on miesiącami namawiał,żeby tamten przyjechał.A potem znowu bedzie mamrał,że pomaga a głupiego dziekuje sie nawet nie doczeka.Tłumaczyłam mu,jak pomagasz nie oczekuj wdziecznosci,a jesli oczekujesz wdziecznosci-to lepiej nie pomagaj.
 
Kochana Moja Joanno :-) ja nie wiem jak ja to zrobię ale musze tam byc, bo z tego co rodzinka opowiada i sami młodzi to wesele będzie cud malina. Jest dla mnie wynajęty pokój na górze w hotelu i luzik, pojem sobie i pojde odpoczywac. Powiedzieli, ze na weselu będzie lekarz ginekolog z rodziny więc luzik :-Dhehe aha i juz sukienkę sobie strzeliłam ciążową :rofl2:zwariwona jestem wiem wiem
 
reklama
Mamociku gratuluje udanej wizyty :-)
Ufff ja już też po wizycie :-) szyjka króciutka (1,5cm) ale trzyma i to jest najważniejsze!! Maleńka mnie tą swoją wagą a raczej jej przyrostem szokuje, na dzień dzisiejszy waży 2490:szok:, czyli w ciągu 6 dni przybrała 210g :baffled: Boże obawiam się ile będzie ważyć w dniu porodu... przede mną jeszcze prawdopodobnie 2 wizyty co dwa tygodnie więc już czuje na plecach oddech zbliżającego się porodu...:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry