Cześć, dziewczyny :-)
Parę dni mnie nie było, ale cieszę się, że mam do roboty co innego niż tylko siedzenie przed kompem - dzięki temu ten I trymestr jakoś tak łagodniej mi mija i się tak bardzo nie stresuję;-)
U mnie wizyta u gina jednak jutro, a nie w czwartek! Okazało się, że umawiając się na nią zaraz po zrobieniu testu ciążowego, źle zapisałam datę;-) I coś mi nie pasowało, więc zadzwoniłam do rejestracji - i faktycznie już jutro będę widzień maleństwo na USG :-) Nie omieszkam się pochwalić i ew. zaktualizować daty porodu.
U mnie ostatnio wesoło - zepsuło nam się auto i ostatnie dni z mężem spędzamy na grzebaniu pod maską (hihi, ja raczej narzędzia podaję

), pchaniu, zapalaniu silnika, ładowaniu akumulatora... Dziś udało nam się je dotransportować do mechanika i właśnie czekam na sygnał, że mam już je odebrać.
Jutrzejszej wizyty wręcz się nie mogę doczekać... Potem - mam nadzieję - radosne mówienie rodzinie i przyjaciołom o naszej nowinie :-)
Jako że dawno mnie nie było, witam nowe mamusie :-) Życzę wszystkim lekkich ciąż, zwłaszcza tych pierwszych ciężkich 3 miesięcy
