A u nas tak sobie... Nela marudna ale w końcu zasnęła, oczywiście jak zawsze na zęby zwalam..Nocka była taka sobie.. Wieczorem W. przed kąpielą wlał do wanienki nowy płyn do kąpania, który się fajnie pieni, zrobił duuużo piany, Nela stała obok i patrzyła z radością, ale kiedy ją włożył do wanienki to zaczął się histeryczny krzyk, tak się piany przestraszyła.. Nie pomogło potem już usunięcie całej piany, nie było mowy o kąpieli. Pół nocy się w krzykiem budziła!
zyrraffka - zgadzam się z
Klementinką, nie masz co się wagą stresować, nie wiem czego Ty od siebie chcesz, fajnie wyglądasz przecież! A co do mycia ząbków, to my mamy aż dwa ale Nela je z chęcią myje i cieszy się na sam widok pasty lub szczoteczki!
Klementinka - kiedy przeprowadzka? z tym czołganiem sie to Nela ma podobne zapędy, co do przyśpiewek to nie wiem czy lubi, nie sprawdzałam
Asencja - dla Neli też tylko tata istnieje, mam mówi jak coś się źle dzieje i jak marudzi
Gosiagro - ósmy ząbek to już niezła kolekcja, u nas chyba się trzeci pcha...
Kajdusia - jak dam rade to nagram próbkę moje piszczałki, przez chwile to jest fajne, na dłuższą metę uciążliwe jak...

Zdjątka przeurocze! Małgos jaka piękna pannica już!
Milusia - ale Ty zorganizowana osóbka jesteś!