• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2010

reklama
Dziewczyny ja tez się z tą chorobą pierwszy raz spotkalam i dlatego napisałam na forum bo lekarka mówiła ze to częste jest tylko mylone z uczuleniem właśnie:shocked2::cool2:

adorea
- wysypka to drobne czerwone krostki jak ukłucia szpilką. Dla tej choroby charakterystyczne jest to ze krostki są też na stopach i wewnętrznej stronie dłoni.
 
No ja juz mam wolny wieczor:) szkoda ze samotny:(

Zyraffka
nie rob apetytu;p gdyby nie skonczyly mi sie ziemniaki to napewno bym sie rowniez skusila...a obiecalam sobie ze nie bede sie obrzerac..;/ robilam brzuszki ale skonczylo sie na paru dniach;/ ehh ten moj zapal.

Niechce mi sie cofac w histori ale ktoras z was pytala mi sie o Amelie i jej bicie, otoz nieudalo mi sie tego wytepic,jest dzien ze nie bije a w nastepnym....chyba poprostu musi z tego wyrosnac;/;/:cool:
 
A my dojadamy kurczaka w panierce sezamowej bo jakos duzo mi wyszlo na obiad :shocked2:
Caly czas czekam na wiesci od Klementinki..mam nadzieje ze juz po wszystkim..ale nie chce jej zameczac smsami

julia ja pytalam :-) Mam nadzieje ze to wkrotce minie:tak:

agast a goraczka przy tym byla?

zyraffka u nas robienie ciasteczek trudno nazwac robieniem ciasteczek ale Lila uwielbia kulac walkiem i wciskac foremke w ciasto :-D wychodza nieziemskie kulfony ale jakie smaczne!

milusia ostrzegalam cie przed procnica butelkowa :-( na serio powinnas zmienic ich nawyki sypiania z butelka bo potem przejdzie na zeby stale a szkoda ich..:-(
 
witam się wieczorowo i niestety chorobowo:( właśnie wrócilismy od lekarza, Oskar ma zapalenie gardła i antybiotyk i do tego podobnie jak u córeczki Agast22 wysypka wirusowa. O ile z gardłem działo się coś od soboty to z wysypką zaczęlo się dzisiaj. Ta lekarka tego konkretne nie nazwała tylko jako właśnie wysypka wirusowa, nic na to nie dostalismy tylko jak będzie znią gorzej to wtedy mamy przyjsć.
Oskar dostał teraz leki i mam nadzieje że jako tako przesmi noc, bo kolejna moja nieprzespana i sie wykończę.

tyle tylko o nas

myslałam że zastanę wieści od klementinki...no cóż nadal zaciskam kciuki

a i prze ta chorobę Oskarka nie mogę zrobić wyników, więc nadal jesteśmy w kropce w temacie nóżek :(
 
Oj wyspalo nam sie chorob wszytskim bez wyjatku zycze zdrowka Sealt super wiadomosc !! Kasiulka czekamy tylko zeby az do piatku.... my ubieramy boskiego tak: body kr. rekaw bluzeczka dlugi, kurtka jestenna chuteczka na szyje czpka, rajtki i gatki u nas to prawdziwe wichrowe wzgorza wiec rekawiczki tez ubieramy bo mu raczki marzna od wiatru zreszta ja tez je ubieram :))
 
reklama
Widzé, że wciąż brak wieści od klementinki....Mam nadzieję, że wszystko u niej ok....i że cieszy się już synkiem :-)....Ach, cały dzień o niej myślę....
Kasiulka - no no ....czyżbyś miała zamiara powiekszyć grono podwójnych mam???? Mi sie w tym miesiącu też spóźnił....całe 3 dni....Pierwszego dnia miałam stresa....drugiego mega stresa ale trzeciego to już panikowałam na maxa....ale po południu jak sobie zajęłam głowę czymś innym i stres opadł...dostalam odrazu...więc kamień z serca...bo my chcemy drugą dzidziulkę ale w czerwcu mamy ślub więc trochę by było nie w porę..... Ale trzymam kciuki za to czego sobie życzysz!!!!


Wszystkiem biednym chorowitkom życzymy zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka.....

U nas pogoda do bani....Aż wyjść się nie chce.....Wieje , zimno, buro , ponuro.....co nie przeszkadza aby angielskie dzieciaczki nieco młodsze od naszych leżąły w wózkach tylko w samych bluzeczkach i gołymi stópkami (to apropos ubierania dzieci w brzydką pogodę)....Już kiedyś pisałam że tu dzieci praktycznie nie noszą butów ani skarpert...zimą zobaczyć dziecko w czapie graniczy z cudem no chyba że to polskie dziecko.....Ja Poli nie przegrzewam....No ale jak jest mróz to zakładałam czapkę czy kurtkę czy chociaż skarpety..... Nie mogę sie jakoś do tego przyzwyczaić....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry