Kasiek- jestem, jestem kochanie ty moje :*
U nas wsio dobrze. Czasu nie mam na nic. Znowu nas robota wre. Tatuś zabrał się na strych ( piętro domu). Znowu mamy ludzi w domu i muszę gotować obiadki itp. Zerwaliśmy podłogę na górze,a pod nią pół metra syfu ( glina, zborze, trociny). Już mamy wywiezione 3 wielkie przyczepy. Ale podłoga gdzie maja być pokoje dzieci już zrobiona na gotowo.
Ja po nocy maluje korytarz z psiepsiółą.Mam nadzieję ,że do świąt się wyrobię ze wszystkim.
Tak tylko co doczytałam:
Gosiu- z całego serca gratuluję przeprowadzki

Pokój Majusi cudny!!! Wszystkim go pokazuje. Rośnijcie zdrowo ;-)
Zyraffka- zdrówka dla Łukiego
Kasiek- super że Damiś już zdrowy. Ja nie szczepiłam ani Oli ani Jasia na ospę i nie mam zamiaru. Ola ma to już za sobą ( nie ma tragedi), ja , moja siostra i jej dzieci też już przechodziliśmy, więc uważąm że nie ma sensu szczepić.
Nadika- będzie dobrze serduszko. Już bliżej końca i wygląda na to ,że masz wygraną w kieszeni

Trzymam kciukaski.
Milusia- achhhh, jak się Ciebie kochana czyta... Tylko pozazdrościć i oby tak dalej :*
Perciu- buziaki dla Was kochani
Postaram się być bardziej na bieżąco.
Teraz zmykam po Ole , bo ma na 13-tą angielski dodatkowy.
Całuje wszystkie i każdą z osobna :* :* :*