reklama

Czerwiec 2010

WITAJCIE:)

ehh niech te choróbska sie juz skoncza...dzownilam do domu julus jeszcze zwymiotował dzis...kurcze jutro do kontoli...mam nadzieje ze bedzie w porzadku.
a córcia stracila prawie ze głoss:(

żyrafka niestety pogoda nie sprzyja zdrowiu:(
a ty jak? jal sylwia??

julia ale ci dobrze z tymi 50% ja mam te 30 porcen przy zakupie pow 100 zł.
 
reklama
Liza powiedz mi jak ty dawalas rade w domu z dziecmi bez pracy???chyba ze twoje dzieci sa mega grzeczne???
Hehe nie rozumiem pytania :-D
Nie no przez pierwsze dwa lata ('06,'07 i matura w '08r) chodzilam zaocznie do szkoly takze weekendy mialam w szkole a wpierw Hania z Mezem a potem
Daniel dolaczyl :-) i jakos sie dalo rade :-)
A Dzieci mam jak to dzieci, grzeczne a czasem dają popalic :-) (ktos obcy jak je widzi to zawsze chwali ze takie spokojne, ale naprawde umieją dać popalić... :dry:)
To tak dla przyrównania, sama mam trójke i teraz szukam pracy jako niania, w domku u siebie :-) hihihih ;-) kazdy grosz sie przyda, a z dziecmi uwielbia spedzac czas :-)
 
kurcze syrop przeciwgorączkowy pomógł na chwilkę. Teraz mały zasnął u mnie na łóżku. Jutro idziemy do lekarza.

kahna- ja się czuję świetnie, duzo lepiej niż Łukaszkiem w ciąży, z Łukaszem ciągle mnie więzadła bolały, ciągle mnie coś kłuło, bolało a teraz praktycznie nic, dzisiaj idę do lekarza ale chyba bez usg, raczej malutkiej nie podejrzę, ale fika w brzuchu praktycznie non stop :-)
 
Liza bo ja do półtora roku z juleczkiem siedziałam i chcialam isc do pracy, a teraz tydz bylam w domu i tak sobie o tobie pomyslalam ze ty dluugo siedzialas z dzieciakami, ja kocham moje dzieci nad życie, robie dla nich wszystko raz w tyg zawsze biore urlop, i weeknd wolny...ale musze wyjsc do ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale powiem szczeze moje dzieciaczki sa rozpieszczone....i czasami mnie nerwy nosza bo wychodza sami z siebie...

żyrafka no juz nie dlugo sie córcia urodzi...ehh i zacznie sie:PPPP


biedny łukaszek...no pewnie wirus zaatakowal gardło...wiecie co jest najgorsze? ze antybityki nie chca dzialac na dzieci:((( u kolezanki w ciagu 2 tyg 3 antybityiki i 18 m-c dziecka i nie ma poparwy, a synus jej 3 m-ce i 2 antybityk i dalej chyrlla;((
 
Ostatnia edycja:
jutro zobaczymy czy gardełko. narzie nie było u nas źle, Łuki często chorował ale to raczej przeziębienia były- najczęściej katar plus ropiejące oczka. Antybiotyk miał dwa razy i pomagał.
kahna mam podobne podejście, łuki to mój skarb największy,, trochę też go rozpieściliśmy z mężem za bardzo:-) ale wyjście do pracy to było dla mnie jak ożyć na nowo :-D po urodzeniu małej też zamierzam wrócić do pracy dosyć szybko - we wrześniu 2013, będzie miała wtedy 14 miesięcy i zapewne pójdzie do żłobka ale nie wyobrażam sobie siedzieć w domu:-) chyba że po porodzie mi się odmieni ale u mnie też liczy się kwestia finansowa, ciężko nam będzie wyżyć tylko z pensji męża.
 
moA CÓRcia do półtora roku wogole nie chorowala, nawet katarku nie miala...pierwszy raz styczen 2010( szpital)

i pozniej po 2 latach w styczniu 2012!!!!!!!!!!! antybiotyk..i kurcze teraz po 2 m-cach antybiotyk:(

a julus jak mial 4 m-ce stwierdzili zapalenie ucha a mial trzy dniówke wiec mial 3 dni zastrzyki i zostaly przerwane, potem jak wrocilsimy we wrzesniu 2011 z bułgari( zapalenie gardła) antybiotyk i teraz zastrzyki i antybityk...wiec w sumie nie bylo tak xle...


a ja za 2 tyg nad morze:) yohuuuuuuuuuuuuuuuu

a pozniej w sierpniu gdzies na wyspe na krete...a wy gdzie sie wybieracie??


Lena ja nie szczepilam...dr mi odradzil nie wiem, niby mówia ze my tez przechodzilsmy ospy i zyjemy ale kurde teraz to wsyztko zmutowane..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć! dzisiejsza noc trochę gorsza... musiałam dać smoczka, ale dziś znów cały dzień grzeczniutki i bez dyda, teraz nawet śpi i mimo że chciał smoczka to nawet ten dobry mu nie smakował i po godzinnej walce zasnął przytulony do mamusi.

Odnośnie szczepienia na ospę... hmm... jak widać ja nie szczepiłam, i wcale nie żałuję! każdy z nas przez to przechodził i nic się nie działo. wydaje mi się że lepiej to przechorować. Z doświadczenia mogę powiedzieć że wcale nie jest to takie złe i uciążliwe na jakie wyglądało. Jedyne co, to męczy fakt że trzeba siedzieć w domu 2 tygodnie, ale wszystko da się wytrzymać. Mam nadzieje że u nas zakończy się spokojnie i bez żadnych powikłań.

Gdzie się podziewają wszystkie czerwcóweczki? na spacerkach? dziś u nas brzydko... ponuro i wietrznie... więc nic nie tracimy nie wychodząc. Koriander, Gosiagro, Perfecta, Emalia, Izia, Adorea, Agast, Agi, Avena, Kasiulka???? Hello??? ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry