reklama

Czerwiec 2010

dobry wieczór

i po świętach.

kasiek- współczuję :-( mam nadzieję, ze już lepiej z Damiankiem!

emalia- śliczny Jaś, jaka frajda:)))

agi- zdjęcie na FB świetne, taka duża pannica już z Polusi :-)

zaraz wstawię jakieś fotki ze spacerku, Łukasz chciał sobie niezłego dyngusa zrobić i wbiec cały bo Bałtyku:-D widzi morze to biegnie jak szalony, gdyby mógł to by wszedł caluteńki.



motocyklista
DSC_0049.jpg
do wody biegiem
DSC_0053.jpg
mały bunt musi na każdym spacerku być

DSC_0092.jpg
pyszny goferek, zjadłęm az jedengo małego gryza ale fajnie się trzymało i oglądało
DSC_0097.jpg
każda przeszkoda musi być wydeptana
DSC_0099.jpg

babeczki pyycha:))
DSC_0005.jpg
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jakbym widziała Kamila :-D Na wszystko trzeba wejść a i bunt koniecznie trzeba zaliczyć, najlepiej kładąc się na środku chodnika :-) Zresztą będąc nad Bałtykiem latem to też go ciągnęło do morza, a woda najcieplejsza niebyła :-)


Głupio mi bo zdałam sobie sprawę, że nie zdążyłam złożyć Wam świątecznych życzeń :-( Mam jednak nadzieję, (i tego wszystkim życzę) że atmosfera świąt będzie się u Was utrzymywała jak najdłużej :-)
 
Zaglądam poświątecznie - a tu jeszcze cisza:szok:
Mam nadzieję, że odpoczywacie po udanych świętach :)
U nas minęły bardzo miło, rodzinnie i dość aktywnie.
Nie odzywałam się już dość długo - widzę, że jakiś czas temu Gosiagro mnie wywoływała - dziękuję za pamięć!
U nas sporo się dzieję i nie zawsze mam czas i chęć by coś napisać...
Nela zdrowa, z drobnymi problemami alergicznymi jak zawsze, wychodzi jej ostatni trójka - ale mimo wszystko ostatnio nawet dość ładnie przesypia całe noce. Bardzo lubi przebywać z dziećmi, wciąż mówi w domu "dada do dzieci" - staramy się więc aby jak najwięcej czasu spędzała wśród dzieci - co sprzyja odświeżaniu znajomości, na które ostatnio nie zawsze był czas :) A więc coś dobrego i dla Nelci i dla rodziców :) Pomimo, że Nela tak ciągnie do dzieci - jeszcze musi trochę poczekać na rodzeństwo - trochę się nam sytuacja zmienia i postanowiliśmy trochę jeszcze poczekać...
A z mniej przyjemnych spraw - to tuż przed świętami ukradziono nam Neli spacerówkę i się mocno zastanawiam czy kupować nową czy już może damy rade bez wózka (tym bardziej, że ona nie bardzo lubiła już w nim jeździć...) Jednak czasem się przydawała i mam tu duży dylemat...
Nie jestem w stanie Was nadrobić - wiem, że sporo chorób się pojawiło - zdrówka dla wszystkich!
I szczególne uściski dla naszych ciężarówek :)
Zyrraffka - fajne zdjątka, pyszne babeczki :)
Anecznik, Zyrraffka - ja (odpukać) nie znam póki co buntów spacerowych.

edit : widzę, że to mój 1001 post - przegapiłam 1000 ;P
 
czesc poświątecznie!
Kasiek - zdrówka dla Was! Niech te choróbska już zostawią biednego Damisia!
Lena - :szok: co Ty piszesz!! Mam nadzieję,że już wsio ok?! To się Gajka namęczyła a Wy pewnie wystraszeni,że hej... mam nadzieję,że czas poświąteczny będzie dla Was spokojniejszy...
Emalia, Zyrafka - chłopaki są boscy:-)
Lencja - to nieciekawa przygoda faktycznie... A spacerówkę - my używamy bardzo sporadycznie już, ale jak sama napisałaś - jednak czasem się przydaje, więc kup może jakąś używaną, tak żeby nie było Ci szkoda w razie gdyby znów komuś się spodobała, albo gdybyście jej już za dużo nie używali....

a nas w miarę ok. W sobotę byliśmy z Jagodą na pogotowiu z kleszczem:baffled: kurde już w czwartek widziałam,że ma coś na policzku i tak dziwiłam do męża,że gdzieś się odarła znów,bo to wyglądało jak strupek,ale w takim miejscu (dosłownie między policzkiem a szyją),żę nie miałam pojęcia jak ona to zrobiła że taki malutki strupek... a w sob strupek urósł i się dopatrzyłam kleszcza:wściekła/y: jestem zła na siebie,że dwa dni moje dziecko z tym chodziło, ale przysięgam,że pokazywałąm to każdemu i pytałam przy kim się odarła i każdy to oglądał i nikt się nie skapnął,że to kleszcz!aż do sob...:-( na szczęście nie wyszedł żaden odczyn, znaczy że Boleriozy nie ma!;-)
A Bartuś ma kolki niestety:-(:-( bidulek tak się męczy, tak krzyczy.... Espumisan nic nie daje.. Już mam w domu niemieckie kropelki. Z Jagodą nas paskództwo ominęło, a biedny Bartuś się nacierpi niestety..ja już wymiękam z powodu braku snu...
A do tego wszystkiego mąż po 4 tyg urlopu poszedł do pracy i od razu w delegacje na 2 tyg:no::wściekła/y: jak wróci to będę jak zombi wyglądać, no bo tymi wieczorami jednak mi pomagał, a teraz zostaję sama... znaczy z teściami.....:wściekła/y::-(
 
Ostatnia edycja:
hej

k
gosia - a jak Ty się czujesz???? Mam nadzieję że nie było juz żadnych nowych omdleń!!!! Jak święta w nowym mieszkanku?????

dzieki wielkie kochana za troskę:**** na szczęście to było tylko jednorazowe, czuje się w miarę, mdli mnie w sumie często a dzisiaj miałam przywitanie z kibelkiem:no: mam nadzieje, że jeszcze max z 3 tyg i koniec z tym:tak: a mieszkanko stało puste, bo święta spędzaliśmy u rodziców na wsi:-)

zyrraffka - piękny Łukaszello, a jakie babeczki przepiękne, mój sernik wyszedł cudny, gorąco ci polecam:tak:

olavip - mam nadzieje, że kolki szybko Bartusiowi przejdą

Lencja - fajnie, że Nelcia taka kontaktowa:tak: szkoda, że się wam plany odłożyły, ale co się odwlecze to nie uciecze;-)

Tyle chorych dzieciaczków:-( dla wszystkich dużo zdrówka!!!!
 
Witam!

Właśnie wróciłam z pracy z Łukaszkiem byłam, tak mu się podobało, ze nie chciał wracać.
Mieliśmy kiepską nockę za to Łuki pospał do 9 :szok: chyba dzisiaj go nie kładę na popołudniową dzrzemkę, zeby poszedł normalnie spać i jutro mógł wstać do żłobka przed 7.Właśnie mi ciasto rozkuszył na wykładzinę:no:
nie wiem co na obiad po tych swiętach zrobić. Miałąm iść na zakupy ale zaczęło padać i tylko po chlep zaszliśmy
 
Zyrraffko a no na klach ma dziwne przebarwienia, miala je juz jak jej wychodzily te kly...kumpela mi mowila ze lepiej srawdzic, bo czasem sie okaze ze to pruchnica...i musi miec lakowane (czy jakos tam) kurcze oby nie,bo to oznacza ze bedzie miec czarne zabki;/

Byłaś u tego dentysty? Ja byłam dzisiaj - jedną jedynkę ma właśnie zalipsowaną, czyli zrobi jej się tam czarna, drugą zalakierowaną, bo na razie jest tylko plamka, na górnych czwórkach też już widać zabarwienia, więc trzeba będzie obserwować, ogólnie MASAKRA i nie wiadomo od czego, bo ząbki myjemy regularnie od początku, Hania nie piła jak wiecie nigdy z butli ani nie piła soków więc sama nie wiem :-(
 
Hej:)

Witam sie po swietach, szybko zlecialy:) obiecuje sobie ze troszke sie ogranicze ze slodkim i w pierwszym dniu wymiekam;/ heh

Kasiu no wlasnie jeszcze nie bylam..wizyta w czwartek,powiedz mi jak Hania to zniosla? ja sie boje czy nie zrobi histeri!...o kurcze to rzeczywiscie nieciekawie z jej zabkami! No niestety my myjemy od paru miesiecy,z tego od 2 tyg. myjemy jej na sile,poniewaz zabki robia sie zolte a Amelia niechce dobrowolnie...
Powiedz mi placilas cos?

Widze ze przez swieta znow dzieciatka sie rozchorowaly wiec zdrowka zycze:)

Musze wpasc teraz znow w trans pisania haha;p

Ja jutro ide do gina,jestem ciekawa co tam mam....
 
Kasiu no wlasnie jeszcze nie bylam..wizyta w czwartek,powiedz mi jak Hania to zniosla? ja sie boje czy nie zrobi histeri!...o kurcze to rzeczywiscie nieciekawie z jej zabkami! No niestety my myjemy od paru miesiecy,z tego od 2 tyg. myjemy jej na sile,poniewaz zabki robia sie zolte a Amelia niechce dobrowolnie...
Powiedz mi placilas cos?

Powiem Ci, że byłam prywatnie, ale okazało się, że mają umowę z NFZ i takie zabiegi jak lakierowanie czy lipsowanie ząbków jest za darmo, więc pewnie zależy od tego gdzie pójdziesz.

Na początku Hania była grzeczna (a raczej w szoku) a potem jak już się wydarła to był koniec świata :-D Ale jakoś daliśmy radę, jak stamtąd wyszła to od razu humorek wrócił i już było ok :-)
 
reklama
Witam się i ja.

U mnie się zazęło nie fajnie po świętach. Byłam u eksów dowiedzieć się co z polem itd, po prostu dogadać sie,ale z nimi sie nie da. Tworzą swój własny kodeks i nikt nie ma racji. Więc od jutra z prawnikiem będziemy pisać do nich pisemka, bo inaczej się nie da:no:

Zyrafka- fotki cudne!!! Jak zawsze. A ta z gofrem mnie rozwaliła na łopatki.:-)
I jak tam. Kładłaś Łukaska na drzemkę ?

Anecznik- co u was?

Lencja- masakra z tą kradzieżą. Jak tak można?
Możę kupisz sobie jakąs awaryjną spacerówkę za stówkę? Już chyba nie ma sensu wydawać fortunę jak i tak chętnie nie jeżdziła.
Ola- współczuje kleszcza i kolek. A jak ty się czujesz?

Kasiulka
+ to nie fajnie z tymi ząbkami.
A jak Hania zniosła wizytę? Dzielna była? Jak się czujesz?

Julia- trzymam kciuki za gina. Daj koniecznie znać jak wrócisz?

Straszna tu cisza dzisiaj.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry