Hej. U nas już chyba ciut lepiej. Zresztą okaże się jutro na wizycie. Dziś wieczorem ostatni zastrzyk w domu. Jutro rano na ostatni (miejmy nadzieje) i kontrola. Gorączki już nie ma drugi dzień, w nocy ładnie spał, ale kaszel nadal paskudny. Ale powiem Wam że super znosił te zastrzyki, igła taka gruba że aż strach się bać, ale tylko przez chwile płakał. No i jak tylko zobaczył panią od zastrzyków w drzwiach to uciekał i płakał... chyba jej nie polubił
Julia - mam nadzieje że z ząbkami wszystko będzie dobrze... u nas też są przebarwienia, ale ostatnio to on nie chce myć ząbków, może dlatego...? tak bym nie chciała żeby miał czarne ząbki z przodu...
Agast - i jak tam w pracy? albo się nie odzywałaś odkąd wróciłaś albo przeoczyłam Twój post.
Emalia - jak tam remonty? widać koniec? co tam u Leny słychać? nic się nie udziela ostatnio, a ciekawa jestem jak tam Gajunia...
Zyrraffko - objedzona czekoladą???
Koriander - buziaczki :*
Perfecta - wracaj do nas raz dwa!!!
Kajdusia - jak się trzymacie kochana? :*
Lencja - no i decyzja podjęta co do spacerówki?
Gosiagro - ten Twój serniczek kokosowy chodzi za mną już od dłuższego czasu... mniam!!!
Agi - gratuluję odsmoczkowania! My już 2 tygodnie bez smoczka. Poszło gładziutko
Milusia - a co u Was gołąbeczki?
Zdec - mam nadzieje że Natalka już o smoczku zapomniała i daje mamusi pospać
Kasiulka - jeśli chodzi o te ząbki to ponoć mycie, czy złe jedzenie nie mają znaczenia... tak już czasem bywa, może genetyczne? chyba u bliźniaków Milusi jest tak że jeden ma bielutkie perełki a drugi ma niewielką próchnice, a obaj jedzą to samo i zapewne myją tak samo ząbki...
Jeśli kogoś pominęłam to najmocniej przepraszam, ale ostatnio czytam jednym okiem
A tak w ogóle to czemu tu taka cisza? wszystkie do pracy powracały? czy po świętach odpoczywają?