reklama

Czerwiec 2010

gosiagro - moje znajoma zawsze nosiła przy sobie tabletki w torebce na wypadek kontroli miała wymówkę że była w aptece :-) ale chyba nigdy kontroli nie miała

Jeśli chodzi o ubieranie to Kamil zawsze był najbardziej "rozebranym" dzieckiem :-)

U nas dziś kolejny ładny dzień, zaraz idziemy na basen, ale wpierw kupić sandałki dla młodego :-)
 
reklama
hej u nas od rana tez już piękna letnia pogoda

Gosiu piękne maleństwo choć już nie takie małe i "mieszkano" zgrabniutkie - same dobre wieści, ciesze się bardzo a co do zwolnienia to ja miałam leżące w ciąży z Asia ale zbytnio nie siedziałam w domu;-) i kontroli nie miałam, z resztą zawsze możesz powiedzieć w razie W że źle się poczułaś i byłaś na kontroli u gina ( on napewno wystawi stosowne zaświadczenie) lub że pojechałaś np do rodziców bo mąż długo pracuje a Ty musisz leżeć i nie ma się kto opiekować Tobą i córką:tak:

udanego wyjazdu

zdec kochana dobrze że już wróciła zgoda między Wami, ech wiesz to są faceci... z innej planety i wogóle... wiesz jak czesto mój mnie wkurza ale nie wyobrażam sobie życia bez niego, cóż nikt nie jest idealny;-)

nadika ja nie miałam nigdy problemów z kąpielą żadnego co najwyżej był płacz że już koniec, spróbujcie jakies nowe zabawki, może jakaś piana, może wspólna kąpiel, pomysł z basenem tez świetny

Liza miłego dnia również.... ech jak ja Wam zazdroszczę tych ogródków, dla dzieciaków to raj po śniadaniu ubrać i wypuścić do zabawy... nie to co w mieście, cała wyprawa na spacer:sorry2:
chyba musze bardziej nad moim popracować i pomyśleć chociaż o jakiejś działce za miastem:tak:

anecznik miłego basenowania i udanych zakupów

a ja "sprzedałam" Tomka mojej mamie, bo szkoda mi go że dlatego że młoda chora to i on siedzi cały dzień w domu ( tata jeszcze dziś w pracy), dziadkowie będą mieć zajęcie, Michaśka wystawię do spania na balkon a sama chyba się zbiore za prasowanie... choć tak bardzo mi się nie chce


miłego dnia wszystkim
 
Witam weekendowo:-)

Mąż w pracy do 16, Łukaszek śpi a ja się relaksuję przy herbatce i serniczku:-)

Od jutra mąż ma cały tydzień wolnego więc zapowiada nam się naprawdę dłuuugi weekend, najgorsze że Łuki wstał dzisiaj z katarkiem a mieliśmy takie fajne plany, mam nadzieję że na katarku się skończy i będziemy mogli pojeździć w różne miejsca, m.in. do ZOO w Świerkocinie, do moich rodzicó na piknik modelarski mojego mężą i jeszcze coś by się wymyśliło tylko potrzebne do tego zdrówko.

koriander- pracusiu :-) też bym chętnie pochodziła do pracy, brakuje mi już trochę tego.
Jeśli chodzi o mieszkanie służbowe to czekamy aż się Sylwia urodzi, bo wtedy zamiast 2 pokoi będa nam się należały 3-4, napewno do końca roku nie dostaniemy mieszkanka, bo to jest jakoś przydzielane 2 razy do roku z tego co wyczytaliśmy w regulaminie- w czercu i w grudniu, więc jak napiszemy w lipcu po porodzie to dopiero wniosek będzie rozpatrzony w grudniu.
Wytrzymałam tyle lat to jeszcze te kilka miesięcy wytrzymam, oby nie więcej, bo jeszcze nie wiadomo jaka będzie kolejka, zobaczymy. Teść jak narazie rano wychodzi z domu, wraca wieczorem więc nie jest źle i tak potrafi czasem zdenerwować ale da się wytrzymać :-) Ja się boje tego odpieluchowania ale trzeba wkońcu zacząć, Łuki pewnie już gotowy tylko ja tak zawsze przeciągam wszystko w nieskończoność :-D
chciałabym u słyszeć jak Lilunia śpiewa :-) mój to tylko jak się powie żeby zaśpiewał piosenkę to śpiewa- "la la la" :-D albo " je je je je" :-D

agi- ale fajnie słyszeć jak taki maluch mówi pełnym zdaniem, mój Łuki wymawia kilkanaście wyrazów, większość zrozumiałych tylko dla mnie i męża ale jeszcze nie łączy słów, kiedyś się doczekam. Słyszałam od kolegi, ze często jest tak, ze jak dziecko się odpielu****e to zaczyna mówić, ze jest takie związek pomiędzy kontrolowaniem potrzeb fizjologicznych a mową:-) dziwnie to brzmi ale może coś w tym jest:-).

perfecta- próbowałaś dać coś Jasiowi na ten katarek, czy wstrzymujesz się z lekami?? Powiem Ci ze ja też mam jakieś alergie bo jak wychodzę na dwór to zaraz smarkam, może za kilka lat jak dzieci podrosną pojadę do alergologa:-D

liza- jak ja c zazdroszczę ogródka- podwórka przy domu, z dziećmi to poprostu idealne rozwiązanie. Ja to musze się starabanić z 4 piętra, małe placyki zabaw mam niedaleko ale większe mam kawał drogi od domu, tak samo park mam z 3 km od domu :-(potem muszę się na to 4 piętro zasapana z łukim wspinać, często Łukasz ostatnio nie chce z dworu wracać i histeria więc jeszcze muszę się na tych schodach z nim szarpać, pewnie w lipcu urodzę na schodach:-D oby nie wcześniej. Działki też nie mamy, chcieliśmy kupić ale w rozsądnej cenie była tylko taka zapuszczona, mnóstwo pracy trzeba by było zrobić na niej więc sobie odpuściliśmy bo nie ma czasu na to, może w przyszłym roku jak finanse pozwolą kupimy coś.


eagle- zdrówka dla Asi! powiedz jej że nieciekawey termin chorowania wybrała.

emalia- szok, na krótki rękaw Jasiu, u nas nie jest tak gorąco, ja w kurtce lekkiej chodziłam wczoraj. Oczywiście kciukasy trzymałam, urodziła już????

perfecta- ja taka zacofana, ze nawet nie wiedziałam ze w ikei jest restauracja
:-D. gratuluję wygranej
a katalog ikei nie jest darmowy?? mój Łuki też coraz sprawniejszy na placu zabaw, uwielbia zjeźdżalnię, tylko ja zawsze zawału dostaję jak zjeźdża ale staram się nie okazywać strachu i pozwalam na coraz większą samodzielność, nawet zachęcam zeby sam się wspinał. Mój też uwielbia dzieci, woła "GONI" i biega za dzieciakami:-D. Ostatnio uwielbia ptaszki i woła "PTATKU" rozgląda się i szuka a jak zobaczy jakiegoś na ziemi to biegnie za nim:-D.


ewelinka- Zosia ma niezłe zdolności manipulacyjne :-D:-D.powinnaś być z niej dumna:-D. szkoda, ze nie pisałaś, ze mąż w szpitalu, chyba ze nie doczytałam, potrzymałybyśmy kciukaski. Dobrze, ze wszystko w porządku po operacji. Samej z 3 napewno ciężo, ja z jednym często nie wyrabiam. Gratuluję, ze Zosia tak pięknie mówi i śpiewa, super!

liza- super zdjęcia, jak patrzę jak rozebrane to w szoku jestem, u nas nie jest tak ciepło

kasiulka- Hania uroczo wygląda w tej chustce:-).

julia- apetyt mam, na szczęście teraz 2 kg do przodu więc tak prawidłowo:-) dlatego serniczek upiekłam:-D. dzisiaj robię kopytka na obiad tylko nie wiem czy mi wyjdą, ostatnio jak rtobiłam to za mało mąki dałam i takie rozlazłe były. Najlepiej gdyby ktoś mi zrobił te kluchy:-D.

gosiu- wspaniałe wiadomości, na takie czekałam!!!! Gratuluję! Wojtuś śliczny a Ty masz taki malutki zgrabniutki brzuszek, ja już nie pamiętam kiedy taki miałam, teraz to już słoniowatość u mnie występuje:-D:-D. Torbiel pewnie na następnej wizycie będzie już niewidoczny. Dziwne że lekarz dał leżące zwolnienie, moze zrób jak dziewczyny radzą, trzymaj jakieś tabletki w torebce na wszelki wypadek. Zresztą zawzze mozna jakąś historyjkę wymyślić. Zapytaj na następnej wizycie czy nie moze wypisać Ci chodzonego. Miłego pobytu na wsi.

zdec- cieszę się, ze troszkę u was lepiej. Mój mąż ostatnio jakiś niemiły dla mnie, wogóle zero troski, ze w ciąży jestem, ze jakieś skurcze miałam i powinnam się oszczędzać- na drugi dzień po skurczach wymagał ode mnie zebym torbę z zakupami na 4 piętro wnosiła, jak odmówiłam to miał pretensje że focha mam. Jakolwiek mu się sprzeciwię, lub mam inne zdanie to zaraz do mnie ze mam focha. Ten awans jego mu zaszkodził i to bardzo. Moze się nie kłócimy za wiele ale nei jest za ciekawie. Jak się urodzi dziecko to pewnie całkiem się posypie między nami.

nadika - to pewnie przez infekcje siusiaka, w ciepłej wodzie napewno go szczypało, daj mu troszkę czasu, moze kup jakąś ciekawą zabawkę do kąpieli, nic na siłę, moze daj mu słuchawkę od prysznica do zabawy. Napewno za kilka dni zapomni o bólu i będzie się chętniej kąpał.

anecznik- miłego pluskania




Mój mąż w połowie maja wyjeżdża na tydzień na kurs więc pewnie będę bez internetu i bb bo jadę do rodziców, niech się nacieszą małym. Tam mi będzie lżej, rodzice troszkę zawsze pomogą i na parterze mieszkają więc można wychodzić na dwór kilka rzy dziennie:-)
 
zyrraffka u nas dzis to dzieciaki w krótkim rekawku biegaja i bluzeczki na ramiączka:szok: w cieniu termmetr pokazuje30 stopni.... od 11 do 15 siedzimy w domu bo zwariowac mozna :tak:
Zastanawiam sie czy aby nie wyjąć basenika bo tak cieplo jest woda w mig d rana by sie zagrzała... hymmmm.... ale to kwiecien? sama neiwiem... :dry:
 
Też siedzę u mamy i dumam nad basenem... chociaż jest ładnie, to u nas trochę wieje. Rozpoczęliśmy akcję odpieluszkowania, mam nadzieję że coś z tego wyjdzie, póki co mała lata po ogrodzie i już trochę rzeczy moczy się w misce;P Ale jak zrobi to od razu woła że siku i idzie jakby coś miała między nogami:)

Pewnie jak bratowa przyjedzie to mnie namówi na basen, ona to uwielbia:P
A z facetami to faktycznie macie rację, po prostu tak jest, chociaż z tym że bez nich jeszcze gorzej to w sumie się nie zgadzam!! Ale byłby święty spokój!:)

Nadika wyjście na basen nie jest złym pomysłem, pewnie znowu spodoba mu się woda i będzie chciał z ochotą biec wieczorem do kąpania:)

Anecznik widzę że schemat masz podobny jak ja, z tym że my wczoraj byliśmy na basenie 3godziny. Masakra, jak wróciłam to padłam na twarz zresztą mała też, nawet nie miała siły się już myć;) Dodatkową atrakcją była podróż na basen tramwajem:))
Dzisiaj również kupiłam sandałki w CCC, u nas było 20% zniżki w Pasażu Grunwaldzkim z okazji któryś tam urodzin, zniżki były właściwie we wszystkich sklepach, ale weszliśmy o 9, a wyszliśmy o 9:30, niestety moje dziecko na zakupy się nie nadaje:(( Cały tatuś...
 
zyrraffka u nas dzis to dzieciaki w krótkim rekawku biegaja i bluzeczki na ramiączka:szok: w cieniu termmetr pokazuje30 stopni.... od 11 do 15 siedzimy w domu bo zwariowac mozna :tak:
Zastanawiam sie czy aby nie wyjąć basenika bo tak cieplo jest woda w mig d rana by sie zagrzała... hymmmm.... ale to kwiecien? sama neiwiem... :dry:

my juz po kapieli w baseniku, jest taki upal ze nie sadze by fakt ze to jeszcze kwiecien mial znaczenie..czesto w lipcu jest zimniej :-) Lila zachwycona, a ja marynuje karkoweczke na grila


Gosiu piekne wiesci, sliczny WOjtus!!!! ciesze sie ze torbiel zanika, zobaczysz ze na nastepnej wizycie sladu nie bedzie. Popros lekarza by ci wypisal chodzace zwolnienie zawsze jeden stres mniej :tak:Milego wypoczynku na wsi

Perfecta jak katarek Jasia??

zyraffka na pewno sie uda z mieszkaniem, trzeba wierzyc! A z mezem to moze przez stres, moze ma wiecej obowiazkow i musi jak to facet gdzies ten stres wyladowac, porozmawiajcie i nie czekajcie na klotnie ;-) A jaki ten twoj brzuszek wlasciwie juz duzy bo nie wiem czy gdzies przegapilam zdjecie? Na pewno pieknie wygladasz, chudzina ze sliczna pileczka z przodu :tak:
 
Witajcie Kochane!!!!
Już jestem i już raczej będę na bieżąco:tak: Nie mam wprawdzie czasu ponadrabiać wstecz , ale od teraz już będę "na czasie" :tak: Krótko tylko napiszę, że wszystkie zdjęcia piekne- i tych maluszków narodzonych i tych brzuszkowych jeszcze :-)
Emalia- jesteś już ciocią?
I życzę zdrówka chorowitkom!

U nas dzis upał, dzieciaki są na dworze, ubrani letnio- Gosia krótkie portki i krótka bluzka i chustka na głowie.

Gosia też jeszcze nie odpieluchowana, trzeba będzie się w końcu za to wziąć... A co do mówienia to u nas o dziwo słabiutko, Piotrek w wieku Gosi mówil dużo więcej, mimo, że chłopiec. Za to Gosia jest szybsza i jakby bystrzejsza, mimo niewielkiego zasobu słów doskonale sobie radzi z komunikacją.

Kończę, bo teraz obiadek, a później niestety do pracy, ale będę wieczorem :tak:
 
koriander- oj duży brzuchol i ja też, niestety się je się ma:-D

DSC_0017.jpg DSC_0012.jpg
wiem, ze fryzura katastrofa ale zapuszczam włosy, za tydzień idę do fryzjera moze coś z tym zrobi:-D
 
Dzisiaj również kupiłam sandałki w CCC, u nas było 20% zniżki w Pasażu Grunwaldzkim z okazji któryś tam urodzin, zniżki były właściwie we wszystkich sklepach, ale weszliśmy o 9, a wyszliśmy o 9:30, niestety moje dziecko na zakupy się nie nadaje:(( Cały tatuś...

Co??!! To już wiem czemu u nas w CCC taka kolejka była, jak nigdy. Trudno kupię małemu jutro sandałki bez zniżki :wściekła/y:

zyrraffka - nie poznałabym Cię na ulicy :-D co za zmiana :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry