reklama

Czerwiec 2010

z odpieluchowaniem narazie masakra. Nie dość że Łukaszkowi nie przeszkadza ze ma mokre majtki, to jeszcze jak chcę go przebrać to jest mega histeria. Byłam przekonana że mokro będzie mu bardzo przeszkadzać, bo jak tylko delikatnie obleje się piciem to zaraz jest krzyk a tu na odwrót, mokre majtki = fajne majtki :szok::baffled::confused:
 
reklama
Hej laski... ja tylko na moment... myślałam że Damian ma uczulenie na krem do opalania, ale ta wysypka utrzymuje się już dziś 4 dzień... wysypka jest tylko na brzuszku, pleckach i szyjce... na brzuszku ma najwięcej czerwonych krostek, ale cały tułów jest pokryty szorstkim krosteczkami które nie są czerwone ale takie chropowate... czasami mam wrażenie że wygląda jak by był poparzony pokrzywą, albo też podobne do różyczki... przychodnia nieczynna, a w pogotowiu tyle ludzi że można by do jutra czekać... :( nie wiem co mam robić... młodemu nic nie dolega, jest taki jak zwykle, ale widzę że go to swędzi bo przy każdej okazji się drapie jak najęty... jeśli by to było od kremu to już by zniknęło czy długo się utrzymuje? nic nowego nie jadł... martwię się bo jeśli to jakaś choroba a on tyle czasu na zewnątrz ostatnio siedzi, i na słoneczku też... HELP!!!
 
Hej laski... ja tylko na moment... myślałam że Damian ma uczulenie na krem do opalania, ale ta wysypka utrzymuje się już dziś 4 dzień... wysypka jest tylko na brzuszku, pleckach i szyjce... na brzuszku ma najwięcej czerwonych krostek, ale cały tułów jest pokryty szorstkim krosteczkami które nie są czerwone ale takie chropowate... czasami mam wrażenie że wygląda jak by był poparzony pokrzywą, albo też podobne do różyczki... przychodnia nieczynna, a w pogotowiu tyle ludzi że można by do jutra czekać... :( nie wiem co mam robić... młodemu nic nie dolega, jest taki jak zwykle, ale widzę że go to swędzi bo przy każdej okazji się drapie jak najęty... jeśli by to było od kremu to już by zniknęło czy długo się utrzymuje? nic nowego nie jadł... martwię się bo jeśli to jakaś choroba a on tyle czasu na zewnątrz ostatnio siedzi, i na słoneczku też... HELP!!!


Spróbuj podać mu wapno, jak to uczulenie to powinno pomóc
 
ależ się pogoda popsuła, narzekałyśmy na słońce i upały to teraz dla odmiany pada i pada i końca nie widać ( u nas całe popołudnie i pewnie szybko nie przestanie)

Gosiagro jeszcze sie doczekasz takich tygodni które w pełni pozwolą się cieszyć ciążą, ja z Tomkiem też długo obściskiwałam się z kibelkiem, później było fajnie przez jakiś czas dopóki wielgachny brzuch nie zaczął przeszkadać

zyraffka no no pochwal się tortowym efektem końcowym, kurcze zmartwiłaś mnie troche bo u nas podobnie przebrac Tomka to masakra jakoś nie przeszkadzaja mu ważące tony pampersy miedzy nogami, mam nadzieje że mokre majtaski już nie będą takie fajne

madzik oooo 40-50 słów to dużo Twoja córcia mówi, większość dzieciaczków naszego wątku mówi o wiele mniej, ale jest to kwestiia indywidualna, moja córa naprzykład w tym wieku to nawijała tak że buzia jej się nie zamykała i potrafiła juz krótkie zdania tworzyć
a co do bananów i ilości ich zjadania to można dużo, przynajmniej mój Tomek tak ma, mogłabym wręcz pokusic sie o stwierdzenie że zje każdą ilość - a to chyba ma po mnie ja tez je lubię :tak:

Kasiek a może to potówki? a nie zakaldałas mu może jakiejś nowej koszulki albo wypranej w innym proszku? tak jak Kasiulka radzi wapno napewno nie zaszkodzi


a ja zbieram się za kąpiel najmłodszego robaczka bo cos mi już marudzić zaczyna a już długo nie śpi więc i zmęczony... najwyżej położe go spac nieco wcześniej
 
Kurcze, Eagle, nie wiem czy nie masz racji z tymi potówkami... przecież ostatnio było gorąco więc młody ciągle latał spocony, więc to może to??? ale jak długo potówki się utrzymują???
 
kasiek tak jak kasiulka pisze podaj wapno.

eagle- jak wyjdzie to się pochwalę, trochę będzie sprośny więc dam na zamknięty:-D. zeby bana nie dostać :-D
mój Łuki ogólnie jest zbuntowany tragicznie, chyba za bardzo mu we wszystkim ustępowałam i teraz mam za swoje, żeby mokrych ciuchów nawet nie chciał przebrać to już jest nienormalne.

Ciągle mam problem z jedzeniem Łukaszka. Tylko serki, chleb, banan i mleko przed snem.
Kiedyś, jakieś kilka lat temu oglądałam na jakimś kanale taki program coś w stylu angielskiej super niani. Pani psycholog miała bardzo duży dom, gdzie zapraszała kilka rodzin z małymi dziećmi, które miały problemy z zachowaniem, zasypianiem i jedzeniem. Były tam takie dzieci jak Łukaszek, które jadły np. same frytki i nic innego nie ruszyły. Te rodziny z dziećmi zamieszkiwały na jakiś czas w tym domu i pami psycholog im pomagała.
Pamiętacie może jak nazywał się ten program. Szukałam w internecie tytułu ale nie mogę znaleźć
:-(
 
No taką pogodę to ja lubię, przyjemny chłodek, byłyśmy z Majusia na długim spacerku, moje dziecko nakarmiło bułką siebie, kaczki, gołąbki i wróbelki:-D:-D bardzo mi się podoba okolica w której mieszkam teraz, jeden park taki mniejszy pod nosem, a większy Południowy tez dosyć blisko pol godzinki drogi na piechotę, tylko tam dzisiaj same pokusy na mnie czekały prażynki, popcorn, lody, wata cukrowa;-) ostatecznie kupiłam zdrowe przekąski czyli truskawki i arbuza:-D mniam ale pysznego koktajliku sie opiłam z tych truskawek:happy2:


zyrraffko- to teraz jestem ciekawe tego twojego tortu, ja ostatnio przez te zmienne samopoczucie sie obijam strasznie i nic ciekawego nie gotuje ani nie pieke, moze w niedziele sie zmobilizuje bo znajomi przychodzą, Majusi też mokre majtki nie przeszkadzaja, ale na szczęscie histerii przy zmianie nie robi, ale jakbym jej nie zmieniła to by tak chodzila, z tym programem nie pomoge, nie mam pojęcia

madzik - co do mowienia to Majusia mowi malo tylko pojedyncze słowa, nie tworzy zadnych zdan ani nawet 2 słow nie laczy

Kasiek
- moze to rzeczywiscie potówki, ale wapno raczej nie zaszkodzi

eagle - u nas padalo wczoraj w nocy a dzisiaj ładny chlodny dzionek, bylo 20 stopni
 
Zyrafko- miałam to samo z Hanką jak chciałam oduczyc pieluchy. Mokre rajstopki bardzo jej odpowiadały :szok: Darła się jak chciałam zmienić i odpuściłam na 2 miesiące i potem w ciągu jednego dnia zrozumiała o co biega:)

Gosiagro- pół godziny drogi na piechote to blisko?????????? I to jeszcze w ciąży? Podziwiam.
 
reklama
huraaaa znalazłam- tanya byron na zone club leciało, moze jeszcze jest ale nie mam tego kanału, kiedyś na dwójce było jako "dom małych krzykaczy". Teraz tylko muszę znaleźć odcinki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry