No taką pogodę to ja lubię, przyjemny chłodek, byłyśmy z Majusia na długim spacerku, moje dziecko nakarmiło bułką siebie, kaczki, gołąbki i wróbelki


bardzo mi się podoba okolica w której mieszkam teraz, jeden park taki mniejszy pod nosem, a większy Południowy tez dosyć blisko pol godzinki drogi na piechotę, tylko tam dzisiaj same pokusy na mnie czekały prażynki, popcorn, lody, wata cukrowa;-) ostatecznie kupiłam zdrowe przekąski czyli truskawki i arbuza

mniam ale pysznego koktajliku sie opiłam z tych truskawek
zyrraffko- to teraz jestem ciekawe tego twojego tortu, ja ostatnio przez te zmienne samopoczucie sie obijam strasznie i nic ciekawego nie gotuje ani nie pieke, moze w niedziele sie zmobilizuje bo znajomi przychodzą, Majusi też mokre majtki nie przeszkadzaja, ale na szczęscie histerii przy zmianie nie robi, ale jakbym jej nie zmieniła to by tak chodzila, z tym programem nie pomoge, nie mam pojęcia
madzik - co do mowienia to Majusia mowi malo tylko pojedyncze słowa, nie tworzy zadnych zdan ani nawet 2 słow nie laczy
Kasiek - moze to rzeczywiscie potówki, ale wapno raczej nie zaszkodzi
eagle - u nas padalo wczoraj w nocy a dzisiaj ładny chlodny dzionek, bylo 20 stopni