Cześć dziewuszki. Od godziny pisałam posta i mi wszystko wcięło



, no nic kolejne podejście....
Wiem, że obiecywałam bywać częściej, ale mieszkamy teraz na dwa domy i cały długi weekend byliśmy pod Bydgoszczą w domu teściowej. Zaczynam powoli go sprzątać, co jest dość koszmarne, bo tam jest WSZYSTKO, teściówka była typem zbieraczki, więc jeżeli poszukujecie CZEGOŚ to tam na pewno jest ;-)
Z najnowszych wieści to Gosia już bez pieluszki :-) I właściwie trudno tu w ogóle mówić o odpieluchowaniu, po prostu w te upały zdjęłam jej pieluchę, chodziła tylko w krótkiej spódniczce i jak pierwszy raz zaczeła popuszczać to zaczeła biegać w kółko, posadziłam ją na nocnik, siknęła i ... już... od tej pory chodziła już sama :-):-) juppi :-)
Gosiagro Mam nadzieje, że głowa już nie bolała w czasie spotkania ze znajomymi... strasznie jestem ciekawa, czym ich uraczyłaś?

A w tym parku to koniecznie kup Majusi watę cukrową, ostatnio kupiłam Gosi- widok bezcenny


Żyrafka- widze, że nadal walczysz z niejedzeniem Łukaszka, oj jak ja Cię rozumiem :-( u nas niestety też bez zmian :-( Jedynie słodycze mogłaby Gośka wszamać bez opamiętania....
Milka- brawo dla Ercia za siusianie!Też masz wrażenie, że jeśli chodzi o samodzielność to te drugie dzieci są bardziej do przodu?
Lena nie pomogę z tym wędzidełkiem ...
Madzik- ja Cię jeszcze nie witałam tutaj co niniejszym czynię z otwartymi ramionami zwłaszcza, że nasze córcie są z tego samego dnia :-) Fotki cudne, śliczne jesteście obie
Nadika-łączę się z Tobą w bólu jeśli chodzi o niejedzenie dzieci :-( Chyba z Żyrafką załozymy we trzy jakąś grupę wsparcia....
milusia- jak po weselu?Wczuwasz sie już trochę?

Lencja Ja od zajęć dydaktycznych też miałam długi weekend prawie wolny, ale musiałam dziś grać na jakimś konkursie, poza tym na środę dziennik do uzupełnienia, a u mnie biaaaałoooo

Super Kornelcia, znów mam wrażenie, że podobna w charakterze do Gośki- Gosia też porządnicka (poza swoim pokojem...), próbuje rządzić całym domem no i ma podobny zasób słów, które łączy w zdania- tata lam titit dada (lam- każde słowo, którego nie umie powiedzieć

) , Hehe- jakby się spotkały to by se pogadały :-)
Kasiek-jak Damianek i jego wysypka? Utrzymuje się? Byliście u lekarza?
Pozdrawiam wszystkie dziewczynki, życzę zdrówka dla chorowitków i powodzenia w misji nocniczek :-)
A,,,, nie mamy czerwcówki w Ełku, nie? Bo będę tam w sobotę...