reklama

Czerwiec 2010

zyraffka jaki boski tort!!!!!!! ja chciałabym zrobic na Natana 2 latka ale się strasznie boję czy mi wyjdzie, tzn biszkopt bym kupiła gotowy ale boję się dekoracji. Powiedz mi jak się robi taką dekoracje, to jest jakiś lukier na wierzchu, masa plastyczna??? gdzie to kupujesz? i jak się ją przygotowuje? ciężko?? no i jak zrobić i z czego napis na torcie? jak patrze na ceny w cukierniach to mnie przeraża!!!

kajdusia chyba będzie trzeba cos pomyslec z tą grupa wsparcia bo ja już nie mam siły. dzisiaj praktycznie nic konkretnego nie zjadł prócz pól parówki kilka łyżeczek rosołu no i masakra u moich rodziców bo oczywiście mój ojciec karmił go słodyczami,już powiedziałam że więcej tam nie pojadę jak się nie zmieni bo non stop tłumaczę mojemu ojcu że ma nie kupować słodyczy ale to do niego wogóle nie dociera. Jak Natan zje obiad to wtedy może dostac coś słodkiego a nie w sytuacji że nic nie zje a słodkie dostaje ://
 
Ostatnia edycja:
reklama
nadika- to jest masa cukrowa. Trzeba mieć do niej barwniki spożywcze. Robiłaqm z tego przepisu (tu wszystko wyczerpująco opisane jak się robi) Masa cukrowa

Szczerze to zrobienie samej masy jest męczące i denerwujące :-D ponieważ jest strasznie lepka na początku, póki nie wyrobisz jej dobrze, potem jest już fajna jak plastelinka i już się dobrze wałkuje i wycina z niej. Mnie denerwowało łączenie jej z barwnikiem spożywczym, ja mam te barwniki w proszku i długo zajmowało mi połączenie żeby był jednolity kolor, dlatego potem ozdoby jeszcze malowałąm tym barwnikiem żeby były takie błyszczące i intensywne.
Roboty jest dużo jak lubisz się bawić w wałkowanie, wykrawanie itp., można sobie szablony zrobić, jak ja do tych ust.
 
a my się dawno nie pokazywaliśmy więc dzisiaj się pokażemy :))

IMG_0389.jpgIMG_0396.jpgIMG_0405.jpg
 
dziewczyny witajcie
ja dzisiaj tylko na chwile bo padam na twarz , cały dzien poza domem, bylismy w chorzowskim parku ,a pozniej ze znajomymi w takiej knajpce z ogromnym placem zabaw.Jutro poodpisuje :)
Sobie tak myslalam ze jak już , któras będzie gotowa to proszę o na priv o linka z facebookiem bo moze wtedy chociaż łatwiej by mi troszke było was skojarzyć , ale jak mówie nic na siłe :)
A o rozwój mowy pytalam , bo wszyscy mi mowią ze Julka mało mówi, że te jej 40 słów to stanowczo za mało jak na ten wiek, a że ja panikara to same wiecie.....
Padam na twarz dlatego lece spać.
Dobranoc

Nadika teraz zobaczylam zdjęcia Twoje-Natan cudny blondynek :)a Ty jaka drobniutka laseczka :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
nadika- śliczny chłopczyk z Natanka:-) a Ty świeynie wyglądasz, szczuplutka, tylko pozazxrościć

madzik- mój Łukalek mówi poprawnie poniżej 10 słów, jeszcze mówi po swojemu z kilkanaście i nie łączy wyrazów w zdania. Nie martw się, napewno JJuleczka się rozgada, wcale nie mówi za mało
 
:) To ja napisze kilka słów na koniec weekendu :)
Aczkolwiek ja mam jutro wolny dzień :)
Dziś u nas masakrycznie zimno, tylko 7 stopni. A tydzień temu jak były upały wszyscy chorowaliśmy - ot sprawiedliwość losu...
Kajdusia - Gratulacje dla Gosiaczka za brak pieluszki! Rzeczywiście sporo podobieństwa u naszych dziewczyn, może więc i Nela szybko zakuma o co w tym temacie chodzi.. Choć ja mam wrażenie, że się uwsteczniła w ostatnich dniach, zamiast być lepiej jest gorzej :( Współczuję ogarniania domu teściowej...
Nela uwielbia oglądać albumy ze zdjęciami, wywołujemy na bieżąco jej zdjęcia, mamy jedno ze spotkania aktywnych mam, na którym jest razem z Gosią i zawsze pyta "a kto to?":) Trzeba sprawdzić jak by się dziewczyny dogadały! Bardzo spodobała nam się bydgoska wyspa młyńska i jak będzie fajna pogodna z pewnością się tam wybierzemy - może więc będzie okazja!?:tak: Powodzenia w uzupełnianiu dziennika!
Gosiagro - Nela na szczęście nie protestuje przeciwko szelkom, ba nawet sama je sobie w domu zakłada i każe się prowadzać :) Niezła jest Majusia z przykrywaniem nóżek! Nela zawsze zwraca mi uwagę gdy chodzę na bosaka po domu (co uwielbiam) i przynosi mi kapcie lub każe zakładać skarpetki :) A jak Ty się czujesz? po suwaczku widzę, że już w drugi trymestr wchodzisz! Jak Wam się mieszka?
zyrraffka - super tort! Może się kiedyś skuszę by jakiś zrobić, przez chwilę myślałam o torcie dla W. na urodziny, ale jedna zamówiłam - tym bardziej, że potrzebuję go na czwartek i ma to być niespodzianka (hihihi mam nadzieję, że nie podczytuje tego co pisze na BB!). Nie martw się mówieniem Łukaszka, ma jeszcze czas by się rozgadać. Moja szwagierka jako dziecko do 3 lat nic nie mówiła, aż rodzina się bała, że będzie niemową, a jak zaczęła to od razu całymi zdaniami i śmiejemy si, że do dziś nie przestała nawijać:)
madzik1980 - mnie się wydaje, że 40 słów to całkiem sporo, nie liczyłam nigdy zasobu słów Neli, nie wiem jednak czy bym się doliczyła 10 poprawnie wymawianych, bez przekręcania. Trochę wcześnie u Was ten bunt dwulatka skoro już od pół roku, nie zazdroszczę takich sytuacje jak te, które opisałaś.. Ciekawe co nas czeka...
nadika - ślicznie wyglądacie! Rzeczywiście chyba dawno nie pokazywałaś Natanka i siebie! Co do jedzenie to tez stosuję zasadę, że łakocie daje tylko po zjedzeniu czegoś konkretnego.. więc moja córka potrafi się obrazić i powiedzieć dosłownie: "nie, to nie" i nie zjada ani obiadu ani łakoci... dziś nawet nie miała już chęci na parówki z keczupem - a to było do teraz danie pewniak.. Czasem bardziej zjada keczup niż parówki, ale zawsze coś tam wpadnie do brzuszka wraz z keczupem. Niestety tylko trochę ją po nim wysypuje, mam jednak nadzieję, że się uodporni..
Julia - powodzenia w odpieluchowywaniu!
Olavip - czekamy na fotki:) A jak Twoja rana, lepiej już?
Milka - fajnie, że Eryk ma taki wzór, starszy brat to niepodważalny autorytet! Nieźle z tymi szeleszczącymi słowami :) Nela nie chce w ogóle powtarzać słów, choć czasem niektóre załapie... od kilku dni mówi namiętnie słowo "obok" i wie co ono oznacza i w dobrym kontekście go używa ;)
Perfecta - jak tam po weekendzie i grillowaniu? Dałaś Jaśkowi słomkę? Zaakceptował ją?
Milusia - i jak po weselichu?
Zdec - super, że Natalka na grający nocniczek reaguje tak pozytywnie.. U nas przestało to być atrakcyjne :(
Lena - a Filipek Kasie nie miał podcinanego? Wydaje mi się, że miał mieć, ale czy ostatecznie miał - nie mam pojęcia.

A ja jutro jeszcze mam wolny dzień :) Od 3 tygodni nie mogę się z kumpelą na kawę spotkać, zawsze coś wypadnie, mam nadzieję, że wreszcie się uda!

A mam jeszcze pytanie, co kupić w prezencie komunijnym sześciolatkowi? Na wszystkie typowo komunijne prezenty jest jeszcze z mały, zabawka jakoś mi do komunijnego prezentu nie pasuje, a z pieniędzy to się raczej mało ucieszy... Macie jakiś pomysł?
 
korzystając, że jestem w bydgoszczy zaglądam jeszcze wieczorkiem, bo jutro pewnie znów będziemy "mieszkać" w domu teściowej....
Julia- to powodzenia dla Amelki! Ja też muszę kupić jutro Gosi majtki, teraz nosi pieluchomajtki, ale przez cały dzień jedną parę :-)
Olavip- faktycznie, dużo u Was w rodzinie się ostatnio działo , czekamy na fotki z chrztu :tak:
nadika- Gosia dziś zjadła 1/4danio, kilka frytek i z 3 łyżki kaszki :baffled: Ze słodyczami to Cię bardzo dobrze rozumiem. Sami mamy problem, bo Piotrek się upomina o swoje (ma jeszcze zapasy z wielkanocy), a jak dać jednemu dziecku, żeby drugie nie widziało.... też staram się , żeby słodyczy w domu nie było, ewentualnie jakieś danonki, drożdżówka itp, że niby coś trochę pożywne.... A Ty w dzieciństwie byłaś też niejadkiem?, bo ja oooooj tak :baffled: Zdjęcia super!!!
Żyrafka- ależ tort!!!! Koleżanka będzie zachwycona!!!!
madzik- według mnie te 40 słów to naprawdę sporo, z ciekawosci policzyłam Gosine- wyszło mi ok 20- w tym takie jak "nie", "tam" "siup"(zjeżdżalnia )"fafa"(kaczuszka). Piotrek mój mówił w jej wieku dużo więcej, zdaniami prawie, ale za to był mniej bystry, więc ja się nie martwię :-)
Lencja- a tak, Wyspa Młyńska i cała Wenecja Bydgoska naprawdę coraz lepiej wyglądają :-) Jak będziecie się wybierać to dajcie znać a nuż akurat będziemy w Bydgoszczy... Też bardzo chciałabym się z Wami spotkać. Na szczęście wakacje już niedługo, trzeba będzie znów pomyśleć o zjeździe :tak: (musiałaś mi przypomnieć o dzienniku? :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:) Jeśli chodzi o komunię przedszkolaków (tzw wczesną komunię) to z tego co wiem te dzieci nie są nastawione tak na te wszystkie prezenty, komputery itp, jak już drugoklasiści, właśnie chodzi o to, że te dzieci są jakby "czystsze" w tym sensie, że rzeczywiście najwazniejszy dla nich jest tan akt komunii, więc pewnie nie ma też większych oczekiwań... A ile chcesz wydać? Jesteś chrzestną? Może jakąś hulajnogę, rolki?, albo radio-odtwarzacz mp3 (stacjonarny, nie na słuchawki, żeby sobie mógł w pokoju słuchać muzyczki, albo audycji da dzieci, my ostatnio kupiliśmy taki Piotrkowi), a może tak (zboczenie zawodowe) jakiś instrument- gitara, kejbord...., albo duży zestaw lego, to też zabawka na kilka lat....

Dobranoc dziewczynki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry