reklama

Czerwiec 2010

reklama
Ja właśnie doczytałam dzisiejsze posty.
Dzisiaj miałam nerwowy dzień, normalnie myślałam że kogoś rozniose :wściekła/y:
Przywieźli nam meble - musiałam się urwać z pracy na chwilę. Ale koleś zadzwonił po godzinie że pomylili jedną komodę i dali mi większą :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: więc musiałam jechać znowu do domu żeby mogli zamienić tą komodę na właściwą. Trochę mi się śpieszyło a tym się na żarty zbierało, mało co nie oberwali :wściekła/y:. Prawie nic w robocie przez nich nie zrobiłam bo pół dnia na telefonie siedziałam żeby się z nimi konkretnie umówić. Dobrze że pracuje z kolegą który bez problemu pożyczył mi auto to nie musiałam tracić czasu na czekanie na komunikację miejską bo bym cały dzień na jeżdżeniu spędziła.:wściekła/y::wściekła/y: Jeszcze żeby było tego mało to jak zamieniali te meble to mi całą resztę (4 wielkie kartony) położyli na środek pokoju jeden na drugim więc muszę uważać żeby nie spadły a przesunąć ich nie przesunę bo są ciężkie. Muszę na męża czekać do 20tej. Jutro będzie skręcał.
Dzisiaj jeszcze jedziemy do ciotki na imieniny na chwilkę, a ja padam dosłownie na pysk po dzisiejszej nerwówce.

ufff... się rozpisałam, ale musiałam się wyładować.

Zaraz idę na chwilę odetchnąć na spacer z psem, może mi przejdzie senność trochę.:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry