Witam się po weekendzie...
nie było nas od soboty i tak poczytuje teraz, mam nadzieje, ze nadrobię..
Pogoda piękna od soboty, cieplutko i cudownie, dziś większy wiatr, ale i tak chyba wybiorę się na spacer...chociaz po wczorajszych wojazach to mam ochote tylko leżeć
Doggi to ty tak jak ja z tym ciśnieniem, 90/60 to u mnie standard, jak miałam ostatnio 110/75 to lekarka sie zdziwiła, ze takie wysokie, hehehhe..ale ja sie z tym dobrze czuje..
Zebrra trzymaj się dzielnie, nie możesz się smutać..głowa do góry!!! całkiem cię rozumiem jak to jest jak wszystko sie wali, dziecię chore, samemu się ze wszystkim zostaje, ja mam tak bardzo często....A do tego to ucho cię meczy, na pewno to nieprzyjemne i drażni dodatkowo....A co do mojego Filipka - na to wygląda, ze to astma.... ale lekarka stwierdziła, ze to może być takie sezonowe, typowe w okresach jesienno zimowych i wiosennych...ale sie okaże...bo jak wspomniałam dostaliśmy jeszcze do laryngologa skierowanie i do pulmonologa...narazie dostał leki, zaplikowaliśmy 2 razy dotychczas (bo raz dziennie każdy lek) i sie poprawiło...aż sie boje czyżby to to...
AgatkaT ja właśnie po wczorajszym spacerze po mieście, jeździe 250km strasznie się czułam..siedzenie w aucie 3,5 godziny to strasznie długo, niby wygodnie, ale jak już dojechaliśy do domu to wyć mi sie chciało, tak mnie wszystko bolało, chyba już sie nie wybiorę w taka podróz przed porodem..a na łydki w trakcie skurczu mam jedna metodę - trochę sadystyczna ale skuteczna używana czesto przez sportowców na treningach - ukłucia igła, szpilka..takie delikatne, szybkie w zasadzie w sam mięsień 3-4 w rózne miejsce - szybko puszcza, ale niestety bolacy mięsień po mocnym skurczu tylko można delikatnie rozmasować i naciągać...nie ma cudownego lekarstwa na to,można tylko brać magnez by te skurcze nie pojawiały sie poprostu - ja borę ASMAG 3x1, w zasadzie skurcze pojawiają się znacznie mniej... a jeżeli ból w nogach jest rwący to może być związany z kłopotami w krążeniu - no i tu już trzeba konsultacji lekarskiej....a z tym grillem to nie przesadzaj - powolutku trzeba wprowadzać w swojadietkę produkty bo tak to sama w choróbsko popadniesz - moze nie przyprawa, czy papryczka, ale kiełbaska jak dobra to podpieczona super smakuje, skrzydłaka lekko posolone i też są dobre....a smak wędzonki grillowej jest...
Misialina ty to poprostu czarodziejka kulinarna jesteś...
Doris to jea też tak mam...wcześneij wolałam słodycze w postaci suche ciasteczka, paluszki..teraz coś koniecznie takiego słodszego, ciastka z nadzieniem, słodziutkie wafelki, cukieraski czekoladowe i lody z polewą toffi w ilości mega..ciastka kremowe i koniecznie pączki - za którymi nigdy nie przepadałam (mówie o kupnych)
Anapi to może być na tle nerwowym, wiec kobietko nie stresuj się tak bez potrzeby...czasem wydaj nam się, ze się nie denerwujemy, nie stresujemy, ale gdzieś w podświadomości taki niepokój jest i z czasem właśnie się tak objawia..dobrze, ze juz po konsultacji i troszkę lepiej jest...a czasem przejdzie, ja pamiętam że dostałam leki jakieś rozkurczowo-przeciwbólowe i uspokajające...bo miałąm wtedy bardzo częst i silne ataki, teraz jest to rzadziej i poprostu wiem, ze muszę wtedy odsapnąć..
Angel czemu masz 75g? czyżbym nie zauważyła jak miałaś 50g i coś źle wyszło??Ja w tym tygodniu mam włąsnie glukoze 50g, w ogóle się nie nakręcam...
Aga net to nie jest 100% źródło informacji, nie ma co panikować, najlepiej na Twoje pytania i Twoje wątpliwości odpowie lekarz, wiec nie denerwuj sie przed czasem
Traschka oby jak najszybciej dzień minął i wracaj do nas...
Iza oby was tylko nie rozłożyło - dbaj o chłopaków, na noc mleczko z masełkiem i miodkiem i powinno być dobrze..no i kciuki za wizytę...