reklama

Czerwiec 2011

Ironia nałap promyków a potem pokaż na seminarium, że ciężarne to też kobiety pracujące i potrafimy wiele mimo naszego stanu.

Asinka mmmmmmmmmm łazaneczki wczoraj miałam, pychotka. Dzisiaj jakoś nie chce mi się nic wymyślać i chyba po prostu ziemniaczki duszone zrobię.
Iza proszę nie starsz bo ja wogóle gotowa nie jestem na wcześniejsze przyjście małego. Nie chodzi o rzeczy do szpitala i dla małego ale psychicznie wole żeby mały jeszcze w brzuchu posiedział
 
reklama
Dagamit - z tym kopem to zapewne masz rację :-) Niestety pamiętam jaki popłoch miałam w domu jak byłam w ciąży z Igorem kiedy idąc spać zaczęło się coś dziać... Nie wiedziałam już ze stresu co mam a czego nie mam w torbie - wrzuciłam tylko przybory totaletowe, wzięłam dokumenty, kartę ciąży, komórkę, pamiętałam jeszcze żeby drzwi zamknąć i karetką do szpitala... Była północ więc byłam w kapciach i koszuli nocnej :-D

Ada - no właśnie siedzę przy otwartym balkonie i mi duszno, więc może faktycznie w końcu coś popada :-) Zobaczymy jak to z tym mieszkaniem będzie, bo mnie już zapał wszelki przeszedł... To osiedle będzie zamknięte a ogródek ogrodzony min 1,5m murem. Ogórdek ma 41m2 i jak myślę o tym mieszkaniu to tego orgódka mi najbardziej żal :-) Ale się okaże - już nic na siłę. Najwyżej przerzucimy nasz obecny wkład własny na kolejną inwestycję, jeśli prezes się zgodzi a później pomyślimy, czy chcielibyśmy faktycznie mniejsze mieszkanie typowo pod najem, czy większe, żeby jednak się tam przenieść i tyle. W ostateczności stracimy 2,5% wartości umowy... trudno się mówi, ale płacić ponad 1,5 tyś odsetek za kredyt w złotówkach nie zamierzamy.

Idę po jakieś śniadanie, chociaż zrobiłyście mi ochotę na loda... a tu pustki w lodówce a do sklepu nie mam siły iść....
 
Iza proszę nie starsz bo ja wogóle gotowa nie jestem na wcześniejsze przyjście małego. Nie chodzi o rzeczy do szpitala i dla małego ale psychicznie wole żeby mały jeszcze w brzuchu posiedział


Ja też gotowa na poród nie byłam :-) Szłam sobie spać jak mi wody zaczęły odchodzić i tym sposobem nie miałam czasu na myślenie jak to wszystko będzie :-D
 
Jaka cudowna pogoda! U nas jest słonecznie ale tak świeżo! Pachnie skoszona trawka, wyszłam po mięsko i owoce na bazarek. Teraz objadam się pomarańczami i jabłkami. Z zaraz postawię na barszcz ukraiński. Spróbuję zrobić z mrożonki, bo ja ten barszcz uwielbiam ale roboty przy nim na cały dzień. Zobaczymy jak wyjdzie z mrożonych warzywek.
Też oglądam słynny ślub i tak mi się przypomniał mój... spiewał mój chór i grał mój kwartet, aż mi się ryczeć zachciało. Ślub powinno się powtarzać!
 
Witam się;-)
Kurcze, jak za późno wstanę to mam problemy z nadrobieniem Was:zawstydzona/y:
U nas dziś pogoda rewelacja, po południu pójdę z Emilką na spacer i na lody, bo mi ochoty narobiłyście.Widzę,że dziś humorki lepsze z czego bardzo się cieszę.
Dziś w nocy miałam bardzo erotyczny sen i......jakimś cudem doszłam:zawstydzona/y::sorry2: Obudziłam się i Darek do mnie mówi "już skończyłaś bo chciałbym iść siku a nie chce cię obudzić w trakcie":-D Głupio mi się zrobiło i wiem, że mi dziś spokoju nie da, bedzie się ze mnie zgrywał.

Spadam się ogarnąć trochę i coś zjeść....miłego dnia
 
a co do świadomości końcówki ciąży - nie mam jej zupełnie:tak:czasem tylko jak któraś z dziewczyn coś napisze to mi świadomość wraca i blady strach ogarnia...

Ja też nie mam jeszcze świadomości końcówki ciąży nawet jak w środę rano obudziłam się i zauwazyłam ze mam lekko mokro między nogami (wizytę u gina miałam właśnie w ten sam dzien o 10.20) to nawet niezadzwonilam do męża bo stwierdziłam ze ... że to niemożliwe :-), jak nic wiecej nie poleciało to spokojnie sie umylam i pojechałam do lekarza:-) okazało się że to nie wody tylko wydzielina wieksza -chociaz jak jechalam to mialam w glowie opcje karetki i do szpitala. Potem mąż miał wyrzut do mnie że nie dałam mu znaku że cos takiego mialo miejsce :-D. A walizki nie mam do tej pory przygotowanej ale po weekendzie sobie obiecalam ze musze to zrobic bo teraz nie ma żartów:tak:
 
dubeltówka - powiem ci ze kiedys mialam podobny sen i zastanawiałam sie czy M by mógł poznać ze coś takiego mi sie przysnilo bo u ciebie to chyba poznał, moze usłyszał ;-)
 
Jestem po spotkaniu z Misialiną i położną :-)
kurcze ale fajne te zajecia, takie jak w szkole rodzenia tylko ze my sie umawiamy indywidualnie (my chciałyśmy razem z Misialiną :-)) i gadamy, dyskutujemy, a potem położna zawsze nam jakieś dzieciowe gazety daje i próbki :-) Dziś oprócz tego dała nam taki kalendarz do wypełniania "Pierwszy roczek" :-)
 
Jaka cudowna pogoda! U nas jest słonecznie ale tak świeżo! Pachnie skoszona trawka, wyszłam po mięsko i owoce na bazarek. Teraz objadam się pomarańczami i jabłkami. Z zaraz postawię na barszcz ukraiński. Spróbuję zrobić z mrożonki, bo ja ten barszcz uwielbiam ale roboty przy nim na cały dzień. Zobaczymy jak wyjdzie z mrożonych warzywek.
Też oglądam słynny ślub i tak mi się przypomniał mój... spiewał mój chór i grał mój kwartet, aż mi się ryczeć zachciało. Ślub powinno się powtarzać!
ja sie tez rozmazylam, pamietam jaka wtedy byłam szczesliwa, mielismy piekna jesienna pogode ech.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry