reklama

Czerwiec 2011

ja p.i.erd.o.l.e i jeszcze ku.r.w.a. ma.ć i jeszcze pie.ro.ln.e sobie zaraz w leb :wściekła/y: :-(
co za poranek... od 4,30 do 6.00 mlody kaszlal NON STOP :sad:
na glowe juz dostawalam... I teraz jak za sprawa rozdzki cisza :dry:
Nie wiem co mam robic :-( do lekarza czy co...

Tym milym akcentem WITAM Was w ten piekny poranek ;-)

wstawiam wode nakawe, komu komu... ;-):-)
 
reklama
witam.ale dziwnie na dworzu-zielono ,ptaki spiewają i śnieg zalega na trawie:-p,mam nadzieję,że to słońce go szybko stopi,ja nawet wyjść nie mam w czym,bo w żadną kurtkę się nie zapinam:rofl2:

larvunia a próbowałaś syropu Pulneo dla małego?

Anapi dużo zdrowia,szczęścia i słodyczy Justa,Anti i Kalinka Ci życzy :tak:

nutria ja tez mam ochotę na mleko od krowy,ale dokładnie na zsiadłe z ziemniaczkami

katamisz i jak dzisiaj z tym bólem?

ja wczoraj późnym wieczorem poszłam do taty na górę poukładać sobie w półce ubranka,bo na pewno nie wyrobimy się przed porodem z remontem:dry:

i w ogóle mała mi się sni ,że już jest i ją przebieram itp.
muszę jeszcze dokupić pół śpiochów,body z długim rękawem,kaftaników i pieluch tetrowych.
 
Ostatnia edycja:
Larvunia ja poproszę ;-)
Justynka u mnie to samo, piękne słońce na niebie i śnieg na trawie i samochodach ;-)
I ja się witam (miałam napisać poniedziałkowo, a tu już środa- na tym zwolnieniu tracę rachubę czasu hihi) i miłego dnia życzę :-)
 
Witajcie porannie
nocka znośna,
mąż zawiózł siuśki do badania, mam nadzieję, że nie będzie już leukocytów...

Larvunia wy to macie jazde z tymi choróbskami... współczuję
 
Witam się słonecznie i bez śniegowo :-)
Ale miałam przeżycie o 5 nad ranem, w sumie nawet nie ja tylko mój Sz... Obudził mnie skurcz w łydce, taki potworny,że zaczęłam płakać z bólu. Sz wstał na równe nogi i zaczął się ubierać, z tekstem: Jedziemy do szpitala... A ja mu mówię,że to tylko skurcz :-D haha no śmiałam się tylko w duchu, ale tak, to jestem dumna z Niego,że tak szybko zareagował.
Anapi, wszystkiego najlepszego :tak: Mam nadzieję,że to dzisiaj, bo nie doczytałam jeszcze do końca zaległości ;-)
 
No Asinka zareagował prawidłowo ;-) Ja chyba kiedyś test przeprowadzę, żeby wiedzieć jak R zareaguje w przypadku prawdziwego porodu :-)
 
witam
Larvunia ale masz słoneczny nastroj;-). A tak powaznie to wspołczuje, wiem jak cie to drażni. W zeszłym roku przez okres ok. 10 m-cy tak mielismy z Julą, ciągłe napady suchego kaszlu, ktore były zawsze przed zasnieciem i pożniej ok. 1,2. Trwały gozine do dwoch, nic praktycznie nie pomagało. troszke diphergan i troszke inhalacje, ale takie z olejków eterycznych w kominku ze swieczką bo nebulizacje nie działały. W maju pojechalismy do Rabki tam ją przebadali dokladnie i niec nie wyszło, zdrowa, jedanka z dosc niska odpornoscia. Od tego czasu mamy spokoj, kaszel ustał tak nagle jak i sie pojawił, od czego był i co go powodowało nie wiem do tej pory
 
Witam:-)

ANAPI wszystkiego najlepszego.

KATAMISZ jak się dzisiaj czujesz?

DOGGI co u Ciebie?

LARVUNIA współczuje. Wiem co przechodzisz, mój synek siedzi w domu a od miesiąca nie mogę go na dobre wyleczyć, jak minie kaszel to za dwa dni katar, przejdzie katar to za dwa, trzy dni kaszel i tak na zmiane. Powinnam zrobić testy na alergie ale szkoda mi dziecka, bo jest jeszcze za młody, w jego wieku trzeba testy powtarzać co pól roku a to i tak nie daje pewności ze jeśli dzisiaj jest uczulony na pylki brzozy to ze za miesiąc dalej będzie uczulony. Wiec póki co lecze go domowymi sposobami i jakoś dajemy rade.
Tak to już jest z tymi maluchami.

U mnie dzisiaj noc przespana. Od wczoraj mam opuchnieta lewa nogę, myśle ze to od tego ucisku, do tej pory bolaly mnie pachwiny i wzgorek lonowy, tlumaczylam sobie ze to od tego ze Antos jest ułożony miednicowo. Ale to nic i tak leze wiec jeden ból w ta czy w ta to już żadnej różnicy nie robi. Jeszcze tydzień i moja głowa będzie spokojniejsza.

Miłego i spokojnego dnia nam wszystkim życze.
 
cześć dziewczynki

larvunia a robisz synkowi te inhalacje??Może coś nowego wprowadzić??Jakiś inny środek do inhalacji skoro nic nie przynosi efektów??Albo lekarza zmienić??Sama nie wiem co Ci bidulko poradzić :(

justynka dzięki :* Ból wczoraj póznym wieczorem puścił.Cholera wie co to było...Jednak ja obstawiam ,że mała mi nogi wysoko wcisnęła gdzieś albo skopała tak mocno w nocy ,że od rana praktycznie w tym miejscu non stop bolało.

asinka reakcja męża prawidłowa :-) Jeszcze jak usłyszał "to tylko skurcz" heheh mógł pomyśleć że porodowy skurcz :)

A u mnie pogoda ładna.Zero śniegu, słoneczko grzeje od samego rana i czuć znowu wiosnę po 1-dniowej zimie :) Ptaszki sobie ćwierkają-PIĘKNIE!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry