reklama

Czerwiec 2011

reklama
Marta - ja w pakecie ubezpieczeniowym z pracy mam 2xKTG bezpłatne a potem pewnie płatne w szpitalu bo żeby mieć za darmo trzeba mieć lekarza ze szpitala i powodzenia na zakupach
Ironia - też bym srała jakbym wiedziała że to już JUTRO jakoś poród z zaskoczenia jest dla mnie spokojniejszy a takto to bym nocy nie przespała z nerwów
Agabre - to czekamy na nowego dzieciaczka!
Larvunia - z moim szczęsciem to mnie złapie w najmniej odpowiednim momencie bez konkretnych objawów albo przenoszę i mi będą wywoływać, teraz to mój D chcialby żebym jak najszybciej urodziła bo widzi ze sie mecze a on juz jest nastawiony że mogę zadzwonić w kazdym momencie i mam mu liste zrobic co ma mi spakowac jak mnie wezmie :)))

Aaaa dzisiaj przetestowałam pierwszy raz rogala bo oczywiscie wczoraj musiałam zamek zespuć i D mi go naprawiał i powiem wam ze super bo przynajmniej nie budzą mnie straszne bóle bioder chyba ze go przez sen zrzuce z łóżka:-)
 
Nie chcę żeby było łatwo, niech mnie boli, ale "po mojemu" a nie po jakichś cholernych wspomagaczach w stylu oxy czy baloniki, żelki, globulki i masaże !! ;-)

Dokładnie!!!!! Też chcialabym rodzić bez wspomagaczy i wiedzieć ze to mój organizm tak mnie meczy bo to mnie jakoś nie przeraza a myśl o wspomagaczach mnie dołuje i strasznie stresuje
 
Hej dziewczyny. Dziękuje za ciepłe słowa pokrzepienia...

Wczoraj to ja myślałam już, że się potne z tego wszystkiego... I mi naprawde nie chodzi o to, że ja koniecznie chciałam urodzic wcześniej i że urodze wczesniej bo tak, ja po prostu marzę o tym !! By miec święty spokój, bo człowiek nic robic nie może, co chwile te skurcze i to jeszcze regularne skubane jedne i co i dupeczka... Wiedziałam wczoraj, że nie urodzę, bo domyślam się, że skurcze porodowe to są dużo dużo silniejsze, a ja miałam mocne ale no cóż już od dawna takie mam (tylko nei były regularne) no a wczoraj do 3ciej mnie trzymały te skurcze (oglądałam film na tvp2 o Ray-u Charles-ie) i potem złagodniały... ale takie wielkie i bolesne miałam co bite 7 minut ostatecznie (od około 23.30) ehhhhh... i dziś, żeby za fajnie nie było są znów a może nadal, tylko ja już ich nie czuje przez sen... a tam nie wiem... wbijam w te skurcze, juz nie jade na ip az nie będą co 5 minut i to takie ze zdychac bede... a tak no cóż,na 10-tego mam wizyte (po terminie) i pewnie dalej nic i będę tak się kulac do 22 (az mina 2 tyg) i moze wtedy mi wywoają albo coś, bo tak nie ma wskazań żeby zakoańczac męczarnie matki :/ grrrrrrrrrr

Dobrze że mężuch ma dziś wolne !! Może mnie dopieści trochę i z miłości mała wyjdzie :P A poza tym, pojedziemy se do moich parentsów do Puszczy(kowa) (znanego też jako PussyCovo :D ) na najlepsze lody w WLKP :D U Kostusiaka :D I jakiś mamminy obiadem co by to sie nie narobic w taki upal (na dziś zapowiadają 30stopni w poznaniu - PRZEGIĘCIE)

Agabre kciuki by Hanula z Ciebie już wyskoczyła :)
 
Nie chcę żeby było łatwo, niech mnie boli, ale "po mojemu" a nie po jakichś cholernych wspomagaczach w stylu oxy czy baloniki, żelki, globulki i masaże !! ;-)

eejjjjmeeeenn !! Ja też tak chcę, no ale jak nie będzie wyjścia to róbta co chceta, byle wyciągnęli księżniczkę grzybolinę ze mnie !!
 
Zołza faktycznie u Ciebie ma być cc, zupełnie mnie zamroczyło i o tym zapomniałam, co ostatnio nie jest u mnie rzadkością... W każdym razie oby nie trzymali Was za długo :) Jednak w takim wypadku myślę, że to będzie szybciej niż Ci się wydaje :)
 
pussycovo :-D

a my kupiliśmy wczoraj liska z pozytywką i juz dostał super imie :-) położyłam go na ramie łóżeczka bo nie mogłam go nigdzie przywiesić i przywiązałam mu go szyi sznuereczek od organizera...wszystko fajnie i ładnie ale jak go M potrącił to go powiesił heheh i został ochrzszczony LISEK ZWISEK :-)
 
Dogguś z takimi przebojami jak u Ciebie, to faktycznie chyba byłoby mi wszystko jedno, czy coś mi podadzą, czy nie, byleby juz urodzić. Myślę, że u mnie będzie podobnie jak minie tydzień od terminu i nic się nie wydarzy...
 
reklama
Laski z zamroczeniem nic mi nie mówcie... Wczoraj co ja palnęłam na ip... Masacra.. Pani piguła pyta mnie o wiek a ja do niej "kogo?" (???) a ona "no pani oczywiście" a ja mówie "no tak" (dalej nie odpowiadając), a ona sie już leje po mału ze mnie i mówi "tak więc???" a ja "a no no tak, ja mam 21 lat" i leże se dumna i blada i ona pyta o wagę a ja na to " NIE !! 24 !!" a ona już pełna b-k ze mnie i mówi "pani 24 waży?" a ja "nie no ważę z tonę, ale lat mam 24 nie 21" no lała ze mnie tak, że masacra... Mój mózg chyba w ogóle wyparował !! :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry