reklama

Czerwiec 2011

Witajcie dziewczynki ranne ptaszki jak zwykle :-)
Sms od Agabre na wątku smsowym!!
Doggi a już myślałam, że w końcu postanowiłaś się rozpakować :-D Nie martw się, to na pewno juz niedługo!!

Ja mam jutro termin. I oczywiście głucha cisza. Ide jutro na wizytę i ktg. Nawet nie chcę myśleć, co będzie, jak gin mi powie, że nic się nie zmieniło od ostatniego razu. Już mi ręce opadają...
 
reklama
Asinka Ty się tak nie spiesz...niech maluch siedzi te 4 tygodnie w brzuchu!
Co do usg to wiadomo, że prywatnie robią usg prawie co wizytę, bo wtedy wizyta droższa hehe Ja też ostatnie miałam w 29tc i to było ostatnie. Moja ginka twierdzi, że tylko usg w 12 i ok 20 tc ma sens. Reszta to czysta ciekawość. Ona dotykając mojego brzucha jest w stanie mi określić położenie Małego.
Zajrzałam na wątek zdjęć czerwczaków...nie było mnie kilka dni,a tu tyle nowych maluchów mamy :szok: Chyba faktycznie trzeba zacząć pakować torbę ;)
 
Agabre &&&&&& Kochana!!!!!!!
a wlasnie ostatnio o Niej myslalam,ze ostatnio mało Ją tu widzę...

raz na kilka dni próbuję "rozmasowac swoje jelita" i wiecie co,nie wiem czy Wam tez takie mysli przechodzą przez głowę bo ilekroć "próbuję" to teraz wyobrażam sobie te babkę co w domu urodziła...i zastanawiam się,która z sąsiadek umiałaby mi pomóc.... i jak "to zrobić" by nie urodzić....mi żadne śliwki nie pomagają :-(
 
Dzień dobry wszystkim w nowym tygodniu. Widzę, że wiadomości od Doggi nie ma. Ciekawe co tam u niej...
Ivona u mnie też 39 tc, a czopa jak nie było tak nie ma. Jednak ja nie nastawiam się na wcześniejszy poród, a nawet bardziej obstawiam, że będzie to po terminie.

Jak chodzi o dłonie o ja już do swoich nie mam słów. Opuchnięte, zdrętwiałe i zgrabiałe, dziś znów miałam problem żeby śniadanie i kanapki dla męza do pracy zrobić chociaż powinno mnie to w końcu przestać dziwić. W czwartek na wizycie lekarz powiedział mi, że po prostu trzeba urodzić, to wszystkie te dolegliwości znikną. Ja sobie myślę, że w tym jest jakaś metoda - teraz mam potworną zgagę, te dłonie, nogi jak słoń, nawalające biodra (jeśli tylko połozę się bez rogala) i parę innych przyjemności - myślę że to jest po to, że po porodzie będą ine przyjemności, a skoro te znikną to człowiek tak będzie się cieszył, że tamte jakoś przełknie ;)

Zołza jutro termin - fajnie Wam:) Mam nadzieję, że jeśli badania jutro pokażą, że wszystko jest ok (za co trzymam kciuki), a akcja nie koniecznie ma ochotę się rozkręcać (za co nie trzymam) to nie zostawią Cię bez sensu w szpitalu, zwłaszcza, że aura najprzyjemniejsza do lezenia ma nie być.

Ja jutro też mam się zgłosić do szpitala do mojego lekarza na ktg, to będzie nasze pierwsze :) Bardzo ciekawa jestem tego badania:)

Katamisz Ty widzę trzymasz się dzielnie ;) Nie stresuj się terminem porodu, dobrze wiesz, że córcia pojawi się na świecie jak tylko uzna, że to już słuszna pora. Nie dziw się, bo "nie ma jak u mamy" ;) Szpital na 100% Kamieńskiego?
Powiedz gdzie kupowałaś tą herbtkę z liści malin?

Misialina super, że jesteście już w domku. Jakoś nie specjalnie mnie dziwi, że Malwinka wypenia wam prawie cały czas - jest śliczna :-) ehhhh i ja również jestem w kręgu tych wszystkich forumowych zazdrośnic, ze macie już swoje maleństwo po drugiej stronie;-)
 
Ostatnia edycja:
..a z tym usg to naprawdę roznie,bo ja mam prywatne wizyty i lekarz tylko prywatnie przyjmuje i co mi się podoba,że on zawsze mówi,ze robi to co trzeba,ze nie ma po co co wizyte na usg...więc z tą kasą to róznie bywa...a nie wiecie czy na ktg można isc na kase chorych?bo ja za kżdym razem 30zł(niezaleznie czy to gabinet lek.czy szpital)
 
Dagamit dzięki za informacje, trzymamy zatem kciukaski za Agabre i Hanię! Niech kolejna wiadomość, że Hania już w ramionach mamusi dotrze do nas jak najszybcie ;)
 
Dogguś - nie łam się kochana...jak juz są coraz mocniejsze skurczybyki to super !! a rozwarcie może ci skoczyc nie wiadomo kiedy, zobaczysz !! widocznie jesteśmy takimi trudnymi przypadkami że do samego końca nie bedziemy miec objawów :-(

Tulam cię mocno kochana !!

Zołza- przeczytałam ... "palcówka" i tak aż wróciłam bo myślałam że mi się przewidziało hihi :)) My dziś na palcóweczke idziemy i ktg a jutro pewnie znow tylko w szpitalu...

Też myślałam że wczoraj się coś rozkręci...załapałam się na ostatnie przytulaski z M...ile to sie człowiek musi ochodzić za tymi swoimi proglastynami... ;-) oczywiście skurcze są co jakis czas, ale nieregularne i bolące...czyli to samo co u Doggi...a miałam cichą nadzieję że coś się zacznie przed wywoływaniem :-(

no ale nic dzis sie kończe pakować i pisać instrukcje M co ma jeszcze zrobić jak mnie nie bedzie :-)

Kciuki za Agabre :-)
 
Marta ja chodzę do ginka do przychodni i ktg ma u siebie i robi na kasę. Koleżanka chodzi prywatnie i żeby nie płacić za ktg, dostaje od swojego lekarza skierowanie na ktg do szpitala. Zapytaj swojego ginekologa o takie skierowanie.
Asinka a myślisz, że wyrobimy się w ogóle w czerwcu? :) Ja 06.06. mam ktg to może dowiem sie coś bliżej.
 
Marta, ja nie płaciłam za ktg.

Setana, u mnie jest opcja, że najprawdopodobniej będzie cc, bo młody dupkowo leży, dlatego mam nadzieję, że nas potną bez czekania nie wiadomo na co.

Dagamit
, kciukaski, niech sie rozkręca akcja, czas rodzić! :-)

Ironia :-):-):-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zołza u Ciebie też :-D Jesteś dzień za mną!! Ale u mnie raczej termin się nie zapowiada - Lena chyba wdała się w tatę - uparta i złośliwa, będzie mnie tak katować jeszcze co najmniej z tydzień ;-)

Marta ja robię ktg u położnej w gabinecie mojego gina - też płacę 30zł
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry