Witam
oczywiscie produkcja na maxa....each
no i nowe rozpakowane mamusie, ale nam się rozkręciło...fajnie, ja też juz czekam tej chwili, ale to tyle czasu jeszcze...na jedno dobrze, na drugie fatalnie
doggi dzieki za słowa otuchy
misialina słodka ta twoja Malwinka no i świetnie, ze jesteście w domku a ty masz się dobrze
andariel bardzo się cieszę, ze wszystko dobrze się układa, że Adaś taki waleczny i daje wam teraz wszystkim tyle szczęścia!!!
trasia dzieki za pocieszenie, niestety u nas szpital 50 km wiec wizyty tam praktycznie niemożliwe, KTG ginka w ogóle mi nie zleciła, a następną wizytę mam za 2 tygodnie, jak wcześneij mnie coś na maxa zaniepokoi to zadzwonię do niej i poproszę o konsultację, co też nie jest łatwe bo ona tylko 3 razy w tygodniu przyjmuje...a nie chce też wyladowąc na patologii jak Angel, bo u nas w szpitalu nic nie mówią, nic się nie dzieje, nic nie robią...a jak coś spytasz to za intruza cię biorą...
mamusia czerwcowa śliczne zdjecia, kwitnąco wyglądasz...
niedługo to nie będziecie spać tylko pisać....o posty kończą się koło północy, a zaczynają o świcie
necik strasznie wolno mi działa, normalnie czytanie sprawia mi taki kłopot, ze masakra, a wy piszecie jak maszyny...
tak czytam i mam wrażenie, ze ja w ciąży nie jestem, bo żadnych tych objawów nie mam - czyli co nie spodziewać sie porodu w najbliższym czasie, totalne zero oznak, wiec pewnie przenoszę, bo u nas z cc to też nie tak różowo, ze mimo terminu to zrobią...pewnie nie poczuję co to odejście wód, ani szybkiej akcji w domu...u mnie będzie nudno jak poprzednio
Setana,ja też mam problem z hemoroidami i mam serdecznie dość marzy mi się normalne wykupkanie i w ogóle...
gratuluje Marcie maluszka!!! Nareszcie ma to za sobą
asinka piłam te syrop z Filipem w ciąży i wcale mi nie pomagał......fajnie, że dla ciebie okazał się skuteczny
idę zrobić jakiś obiad, poprasować to czego nie uprasowałam, bo leniwa byłam...nie piszcie tyle, litości!!!!!!!!!!