reklama

Czerwiec 2011

dzieki dziewczyny. Wizyty domowe są ale chyba dotyczą tych z rejonu, jakoś nie widzę tego żeby lekarka kulała się do mnie na drugi koniec miasta bo się przeprowadziłam:) Dzwoniłam do męża i wyrwie się potem z pracy więc transport mam. Słaba jestem jak cholera, gdybym teraz zaczęła rodzić to poddałabym się na samym początku, nawet z łóżka nie mogę wstać.
Marysia wiem że cię prosiłam żebyś już wyszła z brzuszka ale cofam to! Posiedź jeszcze tydzień!!!
 
reklama
dzięki dziewczyny bo ja tak ciągle sie przyglądam i myślałam że to nic że mam te skurcze skoro mi ten czop jeszcze nie odszedł
A ciekawe która jutro się rozpakuje i będzie takie pierwsze czerwcowo czerwcowe dzidzi i jeszcze dzień dziecka
 
[

Larvuniu, zapraszam - mam 4 litry mlesia ;-)
[/COLOR]

ja tyż:-)

trasia
widzisz nie ma sytuacji bezwyjscia,brawo dla męża.

A ja popadam w dołka.Kupiliśmy parkiet i mój mąż musi po niego jechać około 250 km w jedną stronę.Mówi że może zająć to 4 do 5 godzin bo nie wi gdzie ten magazy i załadunek .I nie wiem jakoś złe mam przeczucie że jak pojedzie to sie akcja zacznie.W dodatku chce jechać w poniedziałek a mógłby w piątek ,bo dla mnie im dalej od terminu tym jakoś lepiej i jest walka o to.Co prawda zapewnił sąsiad że będzie czujny z tym że sąsiad nie będzie ewentualnie przy mnie jak rodzić będę:-(Dlatego tak jak bardzo chcę urodzić tak teraz piątek ewentualnie poniedziałek odpada:-p

A wogóle leje u mnie strasznie i chyba młodego zawiozę do szkoły bo mi go szkoda rowerem puszczać.
Tak że do sklikania
 
Tusen, a przystojny sąsiad? ;-)
Żartuję, oczywiście ;-) Niew nakręcaj się - 5 godzin to sporo czasu, musiałabyś mieć mega-farta, żeby Ci się akcja zdążyła w tym czasie ostro rozkręcić :-) Będzie dobrze, zobaczysz! :-)
 
zolza niczego sobie:-D:-D:-DMogłabym zostać mamą jego dzieci;-)

No normalnie mam focha na syna.Chciałam go podrzucic do szkoły ,bo leje jak z cebra a on powiedział że to mega obciach i pojechał rowerem:eek:Czy ja coś przegapiłam ,w wychowaniu mojego dziecka???:confused:
 
tusen heheheh ja sie tez tego boje u mojego synka ;-) Teraz jest taki calusny i przyklejanka slodka, co chwile sie tuli.. to jest piekne! Ale az sie boje co bedzie za rok czy dwa ;-) Juz bedzie SIARA pewnie dac mamie buziaka :sorry2:

edit:
wiecie co... u mnie jakos dziwnie nic nie boli, cisza przed burza czy co....
nooooooooooo tusen daj troche ochlody od siebie, u nas dzis 30'C w cieniu ;p
 
Jejkuuu, Tusen, wrzuc na luz... ;-) Wiem, że mi też nie będzie łatwo, ale dzieciaki rosną... i w końcu odwożenie przez mamusię robi sie obciachowe ;-)
 
reklama
Witam Wszystkie obecne Mamuśki :-)
Nadrobiłam zaległe strony od wczoraj. Miałam zaglądnąć wieczorem, ale korzystaliśmy z Sz. z pięknej pogody. Odebrałam wyniki z moczu i :-) białka i krwi już w moczu brak!!!!!!!!!!! Super... Ale za to pojawiły mi się ciała ketonowe... Dzisiaj wizyta i ogólnie napięty dzień, więc nie będzie mnie tu za często :-( Zaraz babcia przyjedzie, na 16 jadę na włoski, a wieczorem do gina. Już bym chciała wiedzieć co mi powie...
Widzę, że tu się nic nie ruszyło... Ja noc mam przespaną, 1 wstawanie na siku, ale za to pospałam trochę dłużej. Skurcze nawiedzają, ale już nie takie silne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry