reklama

Czerwiec 2011

reklama
dziendoberek
my dzis srednio spalismy, nad ranem Tymek jest strasznie niespokojny - te kolki nas wykoncza :( za to wczoraj pod wieczor maluszek sobie pospal jak aniolek, jutro wybieramy sie na noc nad morze do dziadków (moich rodziców) juz nie moge sie doczekac :D
 
Ja też chce nad morze!!!!!!!!!!!! :-) ale w tym roku niestety z przyczyn finansowych nie ma takiej opcji...

Zastanawiam się czy jak karmimy piersią to możemy pływać (kąpać się w jeziorze)?
Chcemy jutro jechać nad jezioro... ale nie wiem czy mogę trochę popływać?

Co myślicie?

Mamusiu widziałam tego "Malucha" ;-) normalnie szok!
A myślałam że mój prawie 5 kg Antoś wygląda na odchowane już dziecko...

Ale ten Bobas to za miesiąc chyba będzie już chodził ;-):-D

Wyobrażam sobie jak Matka się czuła w ciąży... Ja jak słoń a ona... biedna...
Ważne, żeby Młody był zdrowy :-)
 
Ja też chce nad morze!!!!!!!!!!!! :-) ale w tym roku niestety z przyczyn finansowych nie ma takiej opcji...

Zastanawiam się czy jak karmimy piersią to możemy pływać (kąpać się w jeziorze)?
Chcemy jutro jechać nad jezioro... ale nie wiem czy mogę trochę popływać?

Co myślicie?

a dlaczego nie mozna plywac : Huh: Mozna :tak: Cycka chusteczka mokra przetrzesz i "jak nowy" ;-):-)

no i my tez z przyczyn finansowych nad morze w tym roku nie jedziemy, ale za to w przyszym jedziemy bo mlody ma ok 10 mies czekania na swoja kolej w sanatarium nad morzem ;-) Wiec na nastepny rok dzieki temu bedziemy :sorry2:
 
hej!!!

My po wizycie w szpitalu. Na usg brzuszka wszystko w porządku, wątróbka też:tak: dodatkowo zrobili jej usg przezciemiączkowe, jakaś torbiel mała wyszła w główce, ale lekarka powiedziała, że to po porodzie jeszcze musiała się nie wchłonąć. Torbiel do obserwacji, więc za jakiś czas usg powtarzamy. Pobrali małej krew na bilirubinę - tym razem z główki - płakała równie żałośnie ale krótko, bo krew ładnie kapała. Jutro po południu mam dzwonić po wyniki i lekarka mi powie co dalej w zależności od wyników.
Aestima jeszcze raz Ci dziękuję za wsparcie, dużo spokojniejsza jestem, bo wcześniej strasznie schizowałam z tą żółtaczką i ryczałam jak głupia. Mam obsesję na punkcie zdrowia mojego dziecka...
 
nareszcie :-)
po caly poranku latania do niej i uspokajania i podawania cycka bez konca wychustowalam ja i mam przerwe :-)

oto my teraz :

DSC09508.JPG
 
reklama
larvunia sweitna ta chusta, moze i mi by sie przydala hmmm

ale jestem wsciekla dzis, dominika normalnie przechodzi dzis sama siebie a mi sie uz ryczec chce bo nie mam do niej sily, czekam az maz wroci i niech ja zabiera bo to sie moze dzis zle dla nas skonczyc:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry