reklama

Czerwiec 2011

Mamusiucóreczki, Aneczka - ja też właśnie tak myślę co z tą maleńką się dzieje, biedne maleństwo z niej mieć taką matkę - no sorki ale na pewno ona się nie zmieni, jak położne się pytały czy w domu będzie miał kto jej pomóc to odpowiedziała ze jej mama, ej no nic dobrego z tego by nie wyszło skoro jej matka jak ja odwiedzała ledwo na nogach stała, ja do tej pory jak sobie o tym pomyślę to mnie ciarki przechodzą po plecach takiego czegoś jeszcze nie widziałam, nie zapomnę jak mała z głodu płakała (a ta oczywiście patrzyła i się uśmiechała) to ja już nie mogłam patrzeć i sama do położnych szłam po sztuczne mleko dla niej bo nie mogłam patrzeć jak maluszek się męczy, znacznie lepszą opiekę by miała jak by zabrali ją od takiej matki i trafiła do rodziny zastępczej a później na pewno by ktoś ją zaadoptował taka słodka była, przecież tyle jest osób które strasznie chcą mieć dzieci a nie mogą...normalnie aż serce boli...
 
reklama
Hej, wpadłam zameldować, że mamy już wyniki badań przesiewowych - pierwsze badania ze szpitala wykryły jakąś wadę metaboliczną, drugie badania robiliśmy w poniedziałek, wtorkowe wyniki okazały się lepsze, ale nie ostateczne, bo okazało się, że w pobranej próbce jest za mało krwi do dogłębnej analizy, poproszono nas o zrobienie kolejnego pobrania ale dopiero w czwartek jak Szymek będzie miał skończony miesiąc... to czekanie było okropne, wyobrażałam sobie najgosze rzeczy... w czwartek pojechaliśmy do Intstytutu Matki i Dziecka - tam pobrali Szymkowi krew (biedak po raz kolejny się zestresował i wypłakał morze łez)... Wyniki miały być w 3h, ale w międzyczasie zepsuła się maszyna i powiedzieli, że dopiero w piątek będzie ostateczny wynik. Dla mnie było to jednoznaczne z kolejną nieprzespaną nocą:( Na szczęście w piątek rano otrzymałam telefon - wyniki są w normie:) Wcześniejsze wykrywały drobne nieprawidłowości, ale powiedziano nam, że to z powodu niedojrzałości układu pokarmowego - często tak się zdarza... Ale te badania zrobione po 1 miesiącu życia są najbardziej wiarygodne więc cieszymy się bardzo:) Oj dziewczyny, nikomu nie życzę takiego tygodnia nieewności jaki przeżyliśmy... Dziękuję Wam za kciuki, wierzę, że pomgły. Ufff:)
 
hoho, jakie zmiany! Ledwo nas znalazłam:)

My dziś same w domku, M. pojechał na Męskie Granie do Żywca. Pewnie przed północą nie wróci:) Radzimy sobie bardzo dobrze, wykąpałam małą, nakarmiłam i właśnie usypia w łózeczku. Nie wiem na czym to polega, że ona w łózeczku wieczorem leży spokojnie i po prostu po pewny czasie zasypia, a jak mam ją na rękach to marudzi. Muszą być spełnione tylko dwa warunki: włączone radio i smoczek w buzi. Zatem wieczory mamy bardzo spokojne. Włączamy elektroniczną nianię i odpoczywamy. Podchodzę tylko żeby podać jej smoczek jak wypadnie - wtedy od razu się przebudza i wkurza:)

Silva nawet nie próbuję sobie wyobrazić co można czuć w takiej niepewności... współczuję że musiałaś przez to przejść i ogromnie się cieszę, że jednak wszystko jest w porządku!!! Buziaki dla Szymka:)

mamusia straszna ta historia. Ja uważam podobnie jak ty, pewni ludzie naprawdę nie powinni mieć dzieci. Jakie to niesprawiedliwe, że ktoś taki zajdzie w ciążę choć pewnie nie chce, a tylu ludzi bezskutecznie stara się o dziecko. Tak mi żal tego maleństwa, nie będzie miało łatwego życia:(

Ivonka moja mała też od dwóch nocy budzi się częściej. Może to ten skok rozwojowy? Bo widzę, że moja częściej głodna i dłużej przy cycu siedzi. Nie kąpię zbyt późno, bo Marysi zwykle zajmuje bardzo dużo czasu zanim zaśnie, a ja chcę mieć choć chwilę dla siebie wieczorem. Zwykle kapiemy ok 19.30, potem cyc, chwilkę się poprzytulamy. Potem mała leży w łóżeczku jakieś 1,5h zanim zaśnie i wychodzi nam 22. Czasem jak bardzo długo nie zasypia to jeszcze ją biorę do karmienia.

Ogitu masakra z tą kupką:( Biedny Viktor, musiał się strasznie namęczyć. Mam nadzieję, że to jednorazowy problem i uda wam się temu jak najszybciej zaradzić. I nie miej wyrzutów, że nie karmisz piersią. Jeśli jest wam tak lepiej to znaczy, że to była dobra decyzja. Ale dziwne z tym biustem, nie możesz nawet po odrobinie odciągać? Laktacja przecież się nie utrzyma jeśli będzie się to robić rzadko i w małych ilościach. A jak poradziła sobie z tym reszta dziewczyn?
 
witajcie my dzis wielkie sprzątanie robiliśmy, mycie okien itp. za tydzień mamy chrzest więc okna i "grubsze rzeczy" załatwione.
Matti dzis rewelacyjny :-) pospał 4 godz za jednym razem w dzień i oprócz tego dwie godzinne drzemki - po prostu rewelacja :-)
chyba wyczuł ze rodzice mają dużo pracy :-)
Mamusia - masakra - takim ludziom powinni odbierać dzieci. Ja też miałam dziwną dziewczyne w pokoju (moze nie aż tak) ale jak znajde czas to wam opisze. W każdym razie też dziecku współczuje.
Ogitu współczuje maluszkowi, nie wiem co z tym zrobić - nie poradze...
Silva nie zazdroszcze tygodnia, ale wszystko dobrze sie skończyło :-) oby Szymek rósł zdrowo :-)
Traschka fajnie ze macie z Marysią swoje rytuały wieczorne :-) Mateusz szybko zasypia po karmieniu więc kąpiemy go ok 21 potem cyca i spanko wychodzi 22 jak u was :-)
 
Witam :) jestem u was nowa hehe :D

Wpadłam sie pochwalic ze 15 czerwca została mamą po raz drugi. Tym razem urodziłam córeczkę Antoninę.
Pozdrawiam wszystkie mamuśki :)
 
witajcie
:szok: olbrzym
larvunia sweitna ta chusta, moze i mi by sie przydala hmmm
zgadzam się,super wyglądasz

A u mnie nocka kiepska :/
specjalnie małą wykąpaliśmy później żeby pospała dłużej Kurcze może kupie jakiś espumisan i podam jej na noc moze będzie lepiej bączki puszczać.

Ile czasu karmicie przed lub po kąpaniu i potem w nocy? Bo ja w nocy karmię aż zaśnie bo często jej sie to zdarza a boję sie ją obudzić żeby za bardzo się nie rozbudziła.. Macie jakiś sposób na dobre spanko?

ja też myślę o tych kropelkach,bo Kalina nad ranem strasznie się napina na gazy.kupę robi tylko raz po południu.

ja karmię póki sama puści,albo widzę,że nie ciągnie,podnosze ją do odbicia,albo czekam aż jej mleko spłynie,żeby jej się nie ulało i odkładam do łóżeczka,ale zazwyczaj jeszcze trochę sie ponapina i usypia.zauważyłam,że po położeniu jej na plecach jakby bolał ja brzuch nad ranem,a jak ją na brzuchu położe to od razu zasypia.


Ivona - ja tez kąpie później bo Mały później zasypia wtedy i lepiej nockę przesypia, smaruję oliwką jonsona na lepszy sen, po kąpieli daje cyca tak dlugo az zasnie (w nocy z reszta tez tak robie - pierw przebieram potem cyc) no i kupiłam kropelki esputicon i podaje Tymkowi 1 krople na noc i jedna z rana - daje mu na smoczek do buźki a potem zaraz cycowanie:) nie ma rewelki powiem szczerze ale poprawa jest na pewno (podobno dopiero po tyg lub 2 wiadac poprawę)

ja robię dokładnie tak samo jak ty,z tym,że zrezygnowałam z mleczka johnsona na noc,bo jak dla mnie było za bardzo perfumowana i nie mogam potem małej na ręce wziąć,bo mnie mdliło.

a w ogóle to Kalinka usunięta była,koleżanka mi powiedziała,bo opowiadała jak jej syn się usunął i jakie miał rekacje,tzn przy jedzeniu płakał i puszczał pierś,jak by miał babla powietrznego i jak szyję rozmasowała to czerwone zostalo,no i kupa była rzadka,było jej dużo i zielonkawa.teraz ją rozmasowywjuje i już z jedzeniem jest ok,ale kupa jeszcze taka została i tylko raz dziennie.


a mam pytanie-jakpóźniej się kąpie to lepiej śpi?ja wczoraj wykąpałam po 20.00 ,bo bylismy na grillu i rzeczywiście spała 3,5h,gdzie zazwyczaj śpi po2h po 1h...
 
Hej:)
My zrobiliśmy sobie wkacje i jesteśmy u moich rodziców z Małym (M. dojedzie w weekend). Siedzę sobie na tarasie a Mały w sadzie śpi. I trochę się martwię, bo przespał wczoraj calutki dzień (podróż), noc i dzisiaj też śpi jak zabity. Zawsze musiałam z nim jeździć a teraz grzeczniutko śpi i nie wiem czy po prostu odsypia braki czy to anemia daje o sobie znać:((
 
Aestima, moja Ada wczoraj w dzień praktycznie nie spała, marudziła, najlepiej na rękach. Ok 18 ją wykąpaliśmy, potem karmienie i zasnęła na rękach, odłożyłam ją i byłam pewna, że po godzinie się obudzi jak zwykle. A on śpi, śpi, śpi. Obudziła się dopiero o 1 w nocy !! Byłam w ciężkim szoku. Widocznie odsypiała.

Ivona, ja małą troszkę podkarmiam przed kąpaniem żeby awantury nie było. Potem dalej po kąpaniu. No i ona z reguły przy cycu zasypia. Budzi się przeważnie po godzinie. Więc dalej karmienie, no i przeważnie zasypia 21-22. Pierwsza pobudka jest ok 1 a kolejna ok 3-4. W nocy też karmię aż zaśnie, i niestety muszę się nakombinować żeby ją odłożyć, bo ona najlepiej cały czas na rękach by spędziła. I często jest tak, że jak poczuje, że jest w łóżeczku, to po 5 minutach jest ryk. W łóżeczku mam swoją znoszoną koszulkę i jak w dzień śpi na brzuszku, to ją na niej kładę, żeby mnie czuła ;)

Hej Vidii :)

Trasia, strasznie Ci zazdroszczę, że Marysia sama zasypia w łóżeczku. U nas nie ma mowy żeby Ada sama poleżała. Ona zaraz zaczyna ryczeć :( Jestem tym uwiązana, bo nieraz zwłaszcza rano jak muszę naszą trójeczkę ogarnąć po prostu muszę ją zostawić żeby popłakała. A ona to tego tak się przeraźliwie drze :/ Mam nadzieję, że jej przejdzie i nie przyzwyczai się, że ciągle tylko na rękach :(

Marta
, u nas podobnie z Jaśkiem. Do Ady jest przekochany, ciągle ją przytula, głaszcze, mówi, że kocha. Ale w stosunku do nas - masakra. Kompletnie się nie słucha, wymusza wrzaskiem. Już mi ręce opadają, krzyk, prośby, groźby nie skutkują :(

Ogitu, współczuję Vikusiowi. U nas nic takiego nie było. Jeśli chodzi o piersi, to myślę podobnie jak Trasia, że powinnaś po troszku odciągać. Wtedy produkcja się zmniejszy. Niedobrze gdyby do tego bólu piersi przyplątał się jakiś zastój.

Silva, cieszę się, że wyniki wyszły dobre :) :) :)
 
reklama
My mieliśmy bardzo miły dzień. Przed południem pojechaliśmy na spacer nad rzeczkę. SPacerek super, las, rzeczka, chłodek. Zatrzymaliśmy się na kocyk, tam przewijanko i karmienie. Potem prosto do teściów do ogródka i w zasadzie cały dzien spędziliśmy na powietrzu. Marysia ostatnio bardzo dużo śpi. Czy to na spacerze czy w domu, przesypia pół dnia. Potem śpi całą noc. Jakaś zmęczona jest ostatnio:)

Justynka o co chodzi z tym usunięciem? Bo moja Marysia też często puszcza cyca. Ogólnie czasem jest strasznie marudna przy karmieniu. Nie mam pojęcia z czego to wynika. W nocy je pięknie a w dzień cyrki odchodzą.

Aestima tak jak pisałam wyżej - moja Marysia też bardzo dużo ostatnio śpi. Może to ta pogoda? Ja w sumie sama ciągle śpiąca jestem:) Tak jak wcześniej potrafiła cały dzień nie spać tak teraz może spać trzy dni pod rząd.

Blusia moja mała tylko wieczorem tak leży w łóżeczku sama. W dzień nie ma mowy żeby zasnęła w łóżeczku, od razu ryk. Mamy więc cały dzień na rękach albo w wózku jeśli jesteśmy na spacerze. Ja już chcę mieć tą chustę...:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry