reklama

Czerwiec 2011

Ja się tylko pochwalę, że Marysia w nocy też spi coraz dłużej. Dziś po 7h sama ją wzięłam do karmienia, ale nie wiem czy dobrze robię. Może powinnam dać jej pospać tak długo jak sama chce? Zastanawiam się jak długo wtedy by spała...
ma miesiąc - niech śpi ile wlezie :)

Ja dziś też dostałam prezent od maluchów - Baśka obudziła się dopiero koło 5, po nakarmienu o 20.30! :):) Czuję, że maluchy rosną i niedługo będzie już spanie całonocne :):):)

ja tak z innej beczki...
ma ktoras juzkonto na google+ :confused: ;-)
to cos jak Facebook i NK ;-)
mowie Wam google rzadzi coraz wiecej :tak::-)
ktora chce do elity nielicznych szczesliwcow byc i chce zaproszenie :-D;-)

Lavrinia - ale po co to ?
dostałam takie zaproszenie, ale nie wiem co mam z tym zrobić i czy warto w ogóle w to wchodzić... ? czy to kolejny stopień inwigilacji googla?

chusta - suuuuper :)
 
reklama
witam Wszystkich jako pierwsza
ale mialam dzis nocke po nakarmieniu porządnie Małego zasnal ok 23 i obudzil sie dopiero na karmienie o 3 tzn wczesniej tez sie budzil bo mial mokro ale tatus sie nim grzecznie zajal :) no i 6:30 kollejne karmienie szok nie pamietam kiedy tak sobie pospalam bez przerwy :D teraz sie jeszcze dopakuje i smigamy nad morze kurcze ale fajnie bedzie :D
 
hej Larvunia :cool2:
aha zapomniałam się pochwalić ze wczoraj mój M zabrał mnie na zakupy i kupił mi struj kąpielowy w housie (w moje poprzednie stroje się nie mieściłam tzn w stanik) są super promocje nawet do -77%, zarąbisty struj kąpielowy 2 częściowy z 70-80 zł przeceniony jest na 29zł ! kupiłam sobie tez szory krótkie boi nie miałam już żadnych pasujących - z 69zł przecenione na 29,99zł, jaki humorek wczoraj miałam z tego powodu normalnie szok :-) szczerze Wam polecam :tak:
 
A u mnie nocka kiepska :/
specjalnie małą wykąpaliśmy później żeby pospała dłużej a tu niespodzianka, pierwsze obudzenie miała po 3 godzinach potem normalnie po 2 czyli ok 3,30 i na tym koniec buuuu bo miała spęcia w brzuszku, była niespokojna i nie mogła zasnąć chociaż kilka razy próbowała. Dopiero zasnęła ok 5 na 40 min, na szczęscie potem tatuś ją zabrał a ja pokimałam sama z 2 godzinki. Zastanawiam sie czy mała w takim razie odpowiednio dojada z cyca ale boje sie odciągnąć do butli bo może jej nie pociągnąć i bedzie płakać za cycem a ja tam nie będe mieć mleka :-(. Mam nadzieję że jej sie unormuje. Kurcze może kupie jakiś espumisan i podam jej na noc moze będzie lepiej bączki puszczać.
Chyba o długim spaniu u mnie narazie nie będzie mowy :-D Teraz na szczęście śpi.
Trochę brakuje mi nawału mlecznego bo wtedy miałam co odciągać a teraz juz nie mam.

Ile czasu karmicie przed lub po kąpaniu i potem w nocy? Bo ja w nocy karmię aż zaśnie bo często jej sie to zdarza a boję sie ją obudzić żeby za bardzo się nie rozbudziła.. Macie jakiś sposób na dobre spanko?
 
Ivona - ja tez kąpie później bo Mały później zasypia wtedy i lepiej nockę przesypia, smaruję oliwką jonsona na lepszy sen, po kąpieli daje cyca tak dlugo az zasnie (w nocy z reszta tez tak robie - pierw przebieram potem cyc) no i kupiłam kropelki esputicon i podaje Tymkowi 1 krople na noc i jedna z rana - daje mu na smoczek do buźki a potem zaraz cycowanie:) nie ma rewelki powiem szczerze ale poprawa jest na pewno (podobno dopiero po tyg lub 2 wiadac poprawę)
 
juz od dluzeszgo czasu chcialam sie z Wami tym podzielic...na porodówce przyszla do nas (2 laski jeszcze ze mna na sali później byly) taka mloda laska miala moze 16-17 lat ale byla troche opozniona, spytalam ja na poczatku czy jest po cesarce czy sn (nie bylo miejsca i robili sale mieszane) a ona ze miala ciecie, ja sie zdziwilam ze pigula kazala jej po 2 h wstac i isc sie umyc i pytam jeszce raz czy miala ciecie a ona na to ze tak - po dopytaniu jej szczegolow okazalo sie ze rodzila sn tylko byla nacinana, nie umiala na wet na rece swojego dziecka wziasc nie mowiac juz o zalozeniu pampka dziecko ryczalo w niebo glosy a ona siedziala badz lezala w wyze i sie tylko glupio usmiechala szok, a 1 nocy gdy juz mialam Tymcia przy sobie non top to jej mala (śliczna dziewczynka) zaczela sie dusic (piguly jej pomagaly sie wczesniej nia zajac a ta odlozyla dzieciaka na wznak) i gdyby nie to że moj Skarb nie dal mamie w ogole tamej nocy spac tylko cycolil to jej dziecko by sie udusilo, jej mala robila wulkany i sie dusila a ta spala - ja z Tymkiem na cycku odwróciłam szybko jej mala na bok i ja budze by krowa sie zajela a sama w tym czasie polecialam po pigule po pomoc zanim ta przybiegla (spala) to ja wracam a ta cipa stoi nad duszacym i dlawiacym sie dzieckiem i co robi - usmiecha sie oczywiscie - myslalam ze ja zaje...ie ja szybko Tymcia wlozyłam to wózka tego szpitalnego i mala na noge i klepie po pleckach - adrenalina uszami mi wyplywala...okazalo sie ze mala miala jeszcze duzo wod plodowych w sobie i trzeba bylo ja odsysac, pigula powiedziala ze gdyby nie szybka reakcja dziewczynka mogla by sie udusic...
ja sie tak cieszylam na wyjscie dzien wczesniej do domu bo bym po prostu psychcznie nie wyrobila z ta laska w pokoju, nie dosc ze ciezko bylo mi sie poruszac dzien po cesarce i zajmowac moim maluszkiem to jeszcze o jej dziecko trzeba bylo dbac...masakra jakas, widac ze dziewczyna z patologii pochodzila - jej matka na odwiedziny narabana przyszla alk buchal OD NIEJ NA CALA SALE ODWIEDZINOWA a ta Renata bo tak miala na imie poszla na odwiedziny w koszuli porodowej szpitalnej z zakrwawionym tylkiem na wierzchu (nawet sie nie umyla) nic dodac nic ujac
shocked.gif
 
Dziendoberek Dziewczynki!!

Widze ze kolki wciaz na tapecie, ja wczoraj sie wystraszylam bo moj maly, jako ze jest juz wylacznie na mm i to tej typu AR z zageszczaczem, zaczol miec zatwardzenie, ale takie prawdziwe, wczorajsza kupka wyszla twarda, :szok: pierwszy raz cos takiego widzialam u niego a u MIlli nigdy do1.5 roku. a na dodatek z odrobinkami krwi. Obdzwonilam wszystkich, polozne , srodowiskowe i wreszcie lekarza i dostalam cos na rozluznienie dla Viktora i zobaczymy jak bedzie dzis. A ta krew to niby z wysilku i otarc wewnatrz bo to takie twarde bylo. Mam nadzieje ze to sie nie powtorzy i ze nie bedzie zadnych konsekwencji. Czy zdarzylo sie ktorejs z was cos podobnego?

Mamusia, brrr ale historia, lepiej jak najdalej od takich bo i tak nic nie mozesz zrobic a tak rodza sie tragedie. Wspolczuje ze mialas take koszmarne doswiadczenie brrrr:szok:

A i jeszcze dodam ze w zwiazku z zaprzestaniem karmienia cierpie strasznie z moimi piersiami bo wciaz mam mleko i bol okropny a polozna mi powiedziala ze nie mam ich nawet dotykac... cholipa ile to jeszcze potrwa!!!

Czasem mnie nachodzi smutas ze nie moge karmic, tak mi jakos wciaz dziwnie i stale musze sobie przypominac jak to bylo okropnie i jak Vik sie meczyl na moim cycku by to przetrwac. cholera ze nic nie moze byc proste:-(
 
Ostatnia edycja:
Mamusiu czerwcowa ale masakra. ja bym chyba długo jeszcze po wyjściu ze szpitala nie mogła ochłonąć po takiej historii. Sama pochodzę z patologicznej rodziny (oboje rodzice są alkoholikami, wychowywała nas babcia) i nie wyobrażam sobie tak olewać własnych dzieci. Może nie powinnam tego napisać, ale tak myślę: niektóre kobiety nie powinny być nigdy matkami. Być może ktoś się ze mną nie zgodzi i wręcz stwierdzi że nie mi oceniać, ale jak widzi się krzywdę dzieci to serce się kraje.
 
reklama
a ja sie tak zastanawiam co sie z tym dzieckiem teraz dzieje - chyba polozne powinny zglosic takie cos zeby ta matka pod jakas kontrola byla, bo cos mi sie wydaje ze skoro w szpitalu sie malenstwem nie opiekowala to w domu bedzie jeszcze gorzej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry