dziewczyny czy wszystkie miałyście zlecone badanie krwi dla maluszków? Bo ja nic takiego nie robiłam, nikt mi nie kazał. Teraz nie wiem czy to normalne czy nie do końca.
Ja pomału muszę wrócić do grania. W sobotę pierwszy koncert a ja nie miałam skrzypiec w ręku od dwóch miesięcy. Jak mąż wróci z prazy wygonię go na spacer z małą i spróbuję coś poćwiczyć. W przyszłym tygodniu mogę zagrać fajnie płatny koncert ale to wiązałoby się z 12godzinnym wyjazdem i zostawieniem Marysi. Waham się jeszcze czy to przyjąć. Z kasą u nas tragicznie, zbliżają się chrzciny i byłoby jak znalazł. Musiałabym tylko przygotować zestaw mleczno-butelkowy na ten czas. NIe mam tylko pojęcia ile tego mieć, skoro nie wiem ile ona normalnie zjada. Chyba odciągnę i dam jej raz próbnie z butelki żeby zobaczyć ile zjada. BUtelkę już załapała, bo co jakić czas daję jej wodę.
emiolka aż mnie ciarki przeszły po plecach jak to sobie wyobraziłam. Jakie to szczęście, że mamie nic się nie stało!
aaga a ty jesteś sama z trójeczką w domu czy masz kogoś do pomocy? Nie potrafię sobie wyobrazić jak można samemu ogarnąć dwójkę takich maluszków...
zołza jak miło cię widzieć!!! Wpadaj do nas częściej i opowiadaj co u Edgarka
marta my też mamy taką nieciekawą buźkę, ale to tylko na buzi więc zakłądałam że to trądzik niemowlęcy i kilka potóweczek. Mówisz, że to może być skaza? Kurcze zmartwiłaś mnie. Idziemy w tym tygodniu na szczepienie to zapytam pediatry.
madzioolka u nas pępek trzymał się prawie miesiąc. Na szczęście był krótko obcięty i nie przeszkadzał ale ucieszyłam się ogromnie jak się go pozbyliśmy. Mam wrażenie, że nie ważne czym się pielęgnuje. Pępek i tak odpadnie kiedy chce. Tylko można mu pomóc i przy codziennym czyszczeniu delikatnie podważać go wacikiem.