cześć dziewczynki
witaj
doris
Dziewczyny jakie sa objawy zapalenia uszka? Czy dziecko cały czas płacze, czy tylko czasem, jak akurat je zaboli? Pytam, bo Marysia dziś prawie nic nie zjadła... co ją wzięłam do karmienia to marudziła, potem był już straszny krzyk. To się od dłuższego czasu nam zdarza, ja już nie wiem co się dzieje. Jestem załamana karmieniem, ona nie chce ssać mojej piersi. Chyba mam ten sam problem, co nasza justynka. Wieczorem po kąpieli trochę się wyciszyła i uspokoiła, miałam nadzieję, że zje, ale tylko położyłam ją na boczku i podałam pierś - krzyk. Nawet nie zaczęła ssać. Po raz pierwszy odciągnęłam mleko i M. podał jej z butelki. NIe mogłam na to patrzeć, wyszłam ryczeć na balkon.
Ja tak strasznie chcę karmić piersią a ona nie chce jeść. Mam mleko, wszystko powinno być dobrze. A ona mnie odtrąca. Czuję się strasznie.
masz rację ,wygląda to jak u mnie i też płakałam,jak jej dałam pierwszy raz butelkę,mało tego,to pokłuciłam się przy tym z D,że jest mi strasznie ciężko i przykro,że ona mnie nie chce i że nie mam od niego wsparcia,a ona na to,że nie będę mieć,więc pomyśl co czułam.on uważa,że ja jestem upartą i złą matką,bo głodzę dziecko,kiedy się upierałam i ociągałam ze zrobieniem mleka i dostawiałam krzyczące dziecko do piersi...
też byłam u lekarza wykluczyć uszy i pojechałam do babki,zobaczyć czy nie jest usunięta i wszystko było ok.
teraz w dzień je butlę po 120ml,a jak śpi i się przebudza to ja ją karmie i dalej idzie spać,w nocy też tylko je ode mnie.
zauważyłam,ze jak jest śpiąca to bardzo marudzi i płacze i nie chce ani butelki ani ode mnie,jak ją włoże do wózka i dam smoczek idzie spać.wtedy się wycisza i je ode mnie.
Dziś rano lepiej, Marysia jadła łądnie jak na nią. Mój mąż się wkurza, że demonizuję butelkę, że nic się dziecku nie stanie jak zje z butli. Ja o tym wiem, a jednocześnie mam świadomość, że to może być początek końca karmienia. WOlałabym więcej wsparcia z jego strony. TO samo moja mama. Wypłakałam się jej wczoraj do telefonu a ona zaczęła mnie pocieszać, że przecież tyle dzieci teraz na mm, że mnie w ogóle nie karmiła a jak pieknie wyrosłam... noż kurna. Ja chcę usłyszeć od bliskich, że dam radę karmić piersią a nie że nic się nie stanie jak przejdę na butelkę! Ech... no nic. Widocznie mała tak po prostu ma, muszę to przetrzymać. Dziękuję za wsparcie!
zmieniając temat:
dzis na noc założyłam jej pampersa
sleep&play, żeby zobaczyć czy wytrzyma całą noc i rzeczywiście nie zmieniałam jej go aż do 5.00 rano,bo się wtedy bardziej przebudziła,,ale gdyby spała nie ruszałabym i byłoby ok.,a normalnie chyba 3x DADY zmieniałam w nocy.idę wiec jej dziś kupić całą paczkę.miałam "3."od 4kg