hej hej
melduję się, ale póki co nadrabiam wątki poboczne
Dzisiejszą noc określę jednym słowem MASAKRA. Nie pamiętam kiedy taka była o ile w ogóle była. Ada budziła się o 1, 3, 4, 5 i 7 :/ Do tego od kilku dni znów przy każdym karmieniu dwie piersi wysysa. Mam nadzieję, że to skok i minie bo nieciekawie jest
Iza, zazdroszczę tego, że Maja sama zasypia. U nas nie ma o tym mowy

Zasypia na rękach a jak ją odłożę to zaraz się budzi. Ostatnio po karmieniu odkładam ją do łóżeczka (w pokoju ciemno, cisza, Jaś śpi) a jej się normalnie jakieś adhd włącza. Nogi jakby mogła na sufit by zadarła, skacze, macha kończynami na wszystkie strony :/ W końcu się wnerwia i płakać zaczyna :/
Madzioolka, zdrówka dla psinki.
Agatka, zdrówka dla Frania i mam nadzieję, że się jednak zaklimatyzuje w przedszkolu.
U nas też grzybów brak, a las pod nosem.
Misialina, tulaski dla synia. Oby szybko zapomniał.
Kati.j, Ada też się wkurza jak ją wkładam do fotelika i zapinam. Ale wystarczy, że D. odpali silnik i już jest cisza

życzę żeby Nelcia polubiła jazdę autem
Ironia, zakupy udane? Strasznie mnie przeraża wizja spowiedzi, nie lubię po prostu
Anapi, też by mi się przydał taki dzień leniuchowania
Trasia, jak u nas kryzysik przyszedł to częściej małą do piersi przystawiałam i dodatkowo po karmieniu i jakąś godzinę po odciągałam laktatorem. Jakoś ruszyło i jedna pierś wystarczała na karmienie. A teraz znów dwóch się domaga. Trzymam kciuki, żeby znów się u Was rozkręciło
No to lecę nadrabiać dalej
