Dzień dobry!
U nas dzień na NIE ciąg dalszy

Tylko rączki... dziś mój kregosłup też zawołał głośne NIE i zawiązałam małą w chustę. Od razu lepiej, jak mi tego brakowało! Mam nadzieję, że nie zrobię tym Marysi krzywdy ale naprawdę już nie daję rady

Zobaczymy co powie neurolog w środę. Mam ndzieje, że dostaniemy zielone światło na chustowanie!
Madzioolka ja niestety też wychowana na sokach i słodzonej herbacie. Od wielu lat nis słodzę już nic ale długo się do tego przekonywałam. Teraz po łyku słodzonej kawy czy herbaty jest mi niedobrze a soki piję tylko bardzo rozcieńczone. Więc doskonale wiem, że to tylko kwestia przyzwyczajenia

Straszne to co piszesz!!! Już kiedyś słyszałam o selekcji płci w Chinach, ale chyba wolałabym w niektóre rzeczy się nie wgłebiać i żyć w spokojnej niewiedzy...
Zebrra moja Marysia też ostatnio nie cierpi leżeć. Wystarczy, że ją położe to od razu ryk

A wolę żeby leżała niż siedziała w leżaczku. Udaje nam się czasem odwrócić jej uwagę jak od razu po położeniu wyciągam kolorową książeczkę. Ostatnio książeczki to u nas hit. Marysie je uwielbia! Macha rączkami, usta w dziubek i okrzyki zachwytu po każdym przewróceniu kartki. Bardzo lubimy czytać o Miffy, króta rymowana opowieść i do tgo duże, przejrzyste rysunki w dwóch lub trzech wyrazistych kolorach.
A wy macie jakieś fajne ksiązeczki do czytania godne polecenia?
Misia u nas oczko łzawiło i ropiało przez 2 miesiące. Bylismy zapisani do okulisty ale nie zdążylismy na nasz termin bo oczko wyzdrowiało i odwołałam wizytę. Używaliśmy sulfacetamidu i neomycyny, ale to na receptę. Poza tym przemywać oczko kilka razy dziennie zwykła przegotowaną wodą lub solą fozjologiczną. Uwaga na rumianek, bo często uczula.
U nas to cozko było makabryczne. Było codziennie tak zaropiałe, że rano nie mogła go otworzyć ale to była wina zapchanego kanalika łzowego. Na szczęscie odetkał się sam.
Larvuniu oczko będzie czerwone od przemywania, nie ważne czym przecierasz. Jeśli robi się to często to skóra w końcu się podrazni, bo na powiekach jest przecież bardzo cieniutka. A przemywać trzeba często jeśli ropieje...
Zebrra co za straszne rzeczy piszesz. Powiem ci, że przed ciążą takie rzeczy nie ruszały mnie aż tak bardzo. Tzn oczywiście uwazałam, że to straszne, było mi przykro ale teraz od kiedy mam Marysię nie mogę spokojnie słuchać takich opowieści. I ryczę na co drugim filmie...
Ivona pieknie wam córcia spała! Oby tak jej zostało

Moja spi min 9h, ale co z tego jak ja muszę wstawać w nocy żeby odciągać pokarm. Już wolałabym ją karmić niż siedzieć przy maszynce.
Justynka a jak chrziny wam się udały? Chyba że pisałaś, a ja przegapiłam...
Mamusia ja też popijam kawkę

Miłego dnia!