zeberko ale Ci fajnie, u nas nie ma mowy o ponownym zaśnięciu rano, jak poleżę 15-20 min to jest wszytsko, bo jak Maja nie wyczuwa zainteresowania, to zaczyna płakać, tak więc dziś dokładnie 17min poleżałam...
kochane, zbieram się powoli na rehabilitację, myślałam, że przy okazji o pediatrę zahaczę, żeby Maję osłuchał, ale nie ma nic wolnego...nie lubię Arkadii, ale miałam wybór Arkadia albo Puławska, co tydzień już wolę bliżej jeździć niż przez całą W-wę się przebijać...