reklama

Czerwiec 2011

kurde chciałam uzupełnić Marysi butlkę z piciem przed spacerem a tam na dnie smród - sfermentowało:szok: a rano nalewałam herbatka+sok hippa może 30 ml + 300 ml wody:szok: Rany, ona chwilę przedtem to piła... no to czekam na nocne rewolucje z brzuszkiem:-( od teraz w takie upały TYLKO woda.
 
reklama
Dziękuję Wam Dziewuszki. W tej chwili nie stresuje mnie prawdopodobieństwo bycia w ciąży... Boję się, żeby nie wyszło, że coś złego się dzieje. Nic to, trzeba nie myśleć, tylko zająć się czymś i czekać.

Trasiu
, może nic jej nie będzie. Ale tu tym bardziej się cieszę, że my tylko wodę mamy do picia.
 
zołza my w zasadzie też tylko wodę ale dostałam od koleżanki kilka butelek tej herbatki z hippa i pomału je wykorzystuję. Nie jest zła, bo to herbatka z dodatkiem soku, bez cukru.
 
traschka oby nic Marysi nie było i noc mineła spokojnie

zołza na razie musisz czekać no i przede wszystkim myśl pozytywnie

marta szybka jestes z malowaniem, ale sprzatanie po zawsze gorsze, przynajmniej jak dla mnie

dziewczyny czy Wasze maluszki śpią w nocy jeszcze przy lampkach nocnych lub tym podobnym?
 
reklama
Trasiu my niestety też raz natknęliśmy się na zepsute picie które wcale długo nie stało i też Maja chwilę wcześniej je piła :baffled: nic Jej jednak nie było, oby u Marysi też obyło się bez atrakcji &&&

Zołza to jak jutro beta to kiedy będziesz miała wynik? &&&&&&

Mama Matiego my cały czas śpimy po ciemku, nie toleruję światła podczas snu więc Maja nawet nie poznała że jest inna opcja :)

Marta widzę że remont w pełni, super! :)

My byliśmy dziś w ogrodzie botanicznym w Lublinie, wrażenia takie sobie, bardzo zaniedbany (nawet dziś w lokalnej prasie ukazał się artykuł o tym jak jest zapuszczony...) ale jak miała spacerować między tymi samymi blokami u siebie to wolałam już tam, niedaleko a zawsze coś innego :)

Dziewczyny napiszę już tu żeby nie skakać po wątkach - czy na guzy i siniaki są jakieś kremy albo maści???
Dziś wieczorem staliśmy z T w kuchni i Maja szła do nas z pokoju, mówię do T "zobacz jaki fajny duży człowiek" no i ten nasz duży człowiek nie zmieścił się w małe drzwi i bidulka przewróciła się z impetem uderzając głową w futrynę :szok::szok::szok: guz na czole rósł w oczach, boże jaki był płacz a śliwa rosła i rosła, na nic zdało się przykładanie lodu (z przerwami żeby Jej zatok nie przemrozić) gulę ma ogromną :no: czy można czymś posmarować żeby szybciej zniknęło???? T wyczytał że takie guzy utrzymują się nawet do miesiąca.... bałam się że tak Jej to podejdzie krwią że zrobi się krwiak który trzeba będzie przecinać, do tej pory ręce mi się trzęsą...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry