reklama

Czerwiec 2011

MArta, Madzioolka, dzięki, pewnie macie rację:) Tylko tak nie lubiłam tego miasta a teraz czuję niewysłowiony wprost żal, że je opuszczam. Moje najpiękniejsze lata tu spędziłam... Tu urodził się Miesio, tu stawiał pierwsze kroczki, tu mieszkają jego pierwsi przyjaciele... Ech... Obawiam się, że pełnię szczęścia mogłabym osiągnąć tylko p opołączeniu tych miast w jedno. Ale ja pokręcona jestem:no:
MIałam już nie wchodzić, ale M. nie zdążył zwinąć kompa i oto jestem. Mała przerwa na kawkę bo już nie ogarniam.... Rozważam przyłączenie się w przyszłości do tego ruchu minimalistów, którzy mają kilkanaście- kilkadziesiąt rzecz- max 100. Ich pakowanie trwa pewnie 15 minut... Tylko ja chyba jestem totalnie niepraktyczna i jak każda estetka kocham się otaczać pieknymi rzeczami:-p:tak: Ale sporo wylądowało wczoraj na śmietniku!
Asinka, jak nocka??
Marta, nie cierpię smakowych, ale spróbuję tego żurawinowego cuda!
Madzioolka, mój ostatnio to samo, a jak przeżywa jak przy karmieniu kapnie jogurt na ubranko czy gdzieś! Natychmiast musi być wytarte:-D
 
reklama
O, hej Trasiu!
Urządzanie też mnie martwi , bo nie mamy czasu i pieniędzy i nie będzie tak jak bym chciała:-(:no: Jedynie pokój Mieśka ma szansę jako tako pokryć się z moją wizją.
A kuchnia- w głowie siedzi mi rustykalna, ale nie wiem czy zrealizuję na tym mieszkaniu...
 
U nas kiepsko... Okazało się, że Tymek jakiegoś wirusa załapał, gardło czerwone... Dostał jakiś syrop i hasco sept na gardło w piątek do kontroli, ale najgorsze było podczas zasypiania :-(:-( Usypiam Tymka, już praktycznie zasypiał, patrzę na poduszkę, a tu plamy krwi... :szok: Obracam Tymka, a cała twarz w krwi, bo Mu się krew z nosa puściła :-( Normalnie tragedia!! Teraz śpi ze mną, Sz.na nocce, a ja boję się tej nocy...
Przepraszam, że tak tylko o sobie, ale jestem załamana...

zdrówka życzę

Trasiu my niestety też raz natknęliśmy się na zepsute picie które wcale długo nie stało i też Maja chwilę wcześniej je piła :baffled: nic Jej jednak nie było, oby u Marysi też obyło się bez atrakcji &&&

Zołza to jak jutro beta to kiedy będziesz miała wynik? &&&&&&

Mama Matiego my cały czas śpimy po ciemku, nie toleruję światła podczas snu więc Maja nawet nie poznała że jest inna opcja :)

Marta widzę że remont w pełni, super! :)

My byliśmy dziś w ogrodzie botanicznym w Lublinie, wrażenia takie sobie, bardzo zaniedbany (nawet dziś w lokalnej prasie ukazał się artykuł o tym jak jest zapuszczony...) ale jak miała spacerować między tymi samymi blokami u siebie to wolałam już tam, niedaleko a zawsze coś innego :)

Dziewczyny napiszę już tu żeby nie skakać po wątkach - czy na guzy i siniaki są jakieś kremy albo maści???
Dziś wieczorem staliśmy z T w kuchni i Maja szła do nas z pokoju, mówię do T "zobacz jaki fajny duży człowiek" no i ten nasz duży człowiek nie zmieścił się w małe drzwi i bidulka przewróciła się z impetem uderzając głową w futrynę :szok::szok::szok: guz na czole rósł w oczach, boże jaki był płacz a śliwa rosła i rosła, na nic zdało się przykładanie lodu (z przerwami żeby Jej zatok nie przemrozić) gulę ma ogromną :no: czy można czymś posmarować żeby szybciej zniknęło???? T wyczytał że takie guzy utrzymują się nawet do miesiąca.... bałam się że tak Jej to podejdzie krwią że zrobi się krwiak który trzeba będzie przecinać, do tej pory ręce mi się trzęsą...

spróbuj białko jaja kurzego lub altacet w tabletkach a teraz widziałam altacet w żelu junior tylko nie wiem od jakiej granicy wiekowej


Mały w nocy nie jadł. Obudził się i nie spał 1,5 godz ale nawet nie płakał trochę się kręcił i pokwękiwał ale nie było źle. Dospał do 8-mej a jadł o 6:30. Także pomału a do celu :-)
 
hej
ogólnie nie mam jakos weny do pisania, więc bardziej na pobocznych się udzielam

Madzioolka pytałaś się o mój czemu miałam taki humor, mam chyba po prostu zmęczenie materiału i tyle, Emilkowe ząbki połączone z samotnym wekendem, oczekwianie na urlop i jakaś taka codzienna rutyna czasami mnie dopadają i psują humor, staram się temu nie poddawać, ale jakoś łatwo mi się Wam wyżalić, albo chociaż napisać, że mi źle to (powiedzmy), że mi po tym trochę lepiej. Współczuję akcji z upadkiem, oby było ich jak najmniej a jak Twoje samopoczucie kochana?
Aestima powodzenia!!! w pożegnianiu z obecnym miejscem, w przeprowadzce, 'osiedleniu sie', urządzaniu, w sprawach notarialnych i w ogóle mieszkaniowych - powodzenia, no i wracaj do nas szybciutko:tak:
Asinka jak Tymek? jak nocka?
trasiu jak się czujesz?
marta i jak zorganizowałaś sobie dzień? masz plan?
majqa oby tak dalej:tak:

aha ktoś się pytał o spanie - zgaszone światło.
 
Ostatnia edycja:
Hej :-)

Byłam dziś na pobraniu krwi - Ediś był mega grzeczny, nawet uśmiechów trochę porozsyłał, co u niego jest ewenementem, ponieważ nie przepada za obcymi. Może naprawdę się moje dziecko zaczyna trochę prospołeczne robić ;-)

Madzioolka, będę dzwonić jutro po 13:00, być może będą już wyniki. Jeśli nie jutro, to w poniedziałek, ale wtedy w sobotę rano zrobię kolejny test... :-p

Co do guza - ja od razu, mimo ryku, przykładałam zmrożone mięso - został tylko siniak, nic z tym już nie robiłam, sam się wchłonął. Ale wiem, że ludzie coś tam stosują, tylko nie jestem w temacie.

Ediś też lubi czyścić chusteczkami, najczęściej razem ze mną blacik po jedzeniu, ale jak dorwie kawałek szmatki, to i podłogę mi powyciera ;-)

Forever
, cholerka, a ja ciągle nie zebrałam się, żeby zapisać małego na basen...
:baffled: Wstyd... :zawstydzona/y:

Asinka, zdrówka dla Tymuli... :*

Aestima
, spokojnej, szybkiej i sprawnej przeprowadzki! jak już będziecie na swoim, zaczniesz się cieszyć, zobaczysz :-)

Marta, nie lubię reddsa, jakoś tak chemią mi zajeżdża... Ale może się skuszę na żurawinowego po Twojej rekomendacji ;-)

i dzięki za wsparcie, Marysi rzeczywiście nic nie było. Za to bardzo szybko zasneła wieczorem, może lekko się upiła? :))

:-D:-D:-D:rofl2::rofl2::rofl2::-D:-D:-D może... ;-)

U nas też upał. Rano aż miło było iść do przychodni [20stopni] ale kiedy już wracaliśmy, masakra była. Teraz siedzę w koszulce i gatkach i mam nadzieję, że nikt nie zapuka do drzwi, bo nie chce mi się ubierać... :-p

Majqa
, super :-) Trzymam kciuki za dalsze postępy :-)

A ja się lekko wkurzyłam. Byliśmy wczoraj po południu w carrefour expres po borówki, bo 3,49zł/250g. Ale nie było, babka powiedziała, żeby przyjść rano. Więc poszłam z małym, wracając z przychodni, a tam właśnie trwała dostawa i borówek jeszcze nie było :-p No niefart ;-) Ale w sumie mocno się nie wkurzyłam... Nie wiem skąd, ale jakiś spokój wewnętrzny mnie ogarnął - będzie, co ma być. I jakkolwiek nie będzie, damy radę :-) Rety, zajebiste mam podejście do życia, nie? ;-) Ale nadenerwować się musiałam :-p Lepiej późno, niż wcale, ale dobrze mi...
 
Hej kochane, ciężko mi się wbić - tyyyyle piszecie:szok: Czytam, ale jakoś weny do pisania brak. Maja jest strasznie absorbująca, a faza na mamę mnie wykańcza psychicznie. W nocy też tylko mnie toleruje, dziś A poszedł, to tylko jeszcze bardziej się rozjuszyła...Za to wczoraj mały sukces - A poszedł szykować kąpiel, wysłałam Maję do Niego i nawet chwilę nie płakała przy kąpieli, wycieraniu i ubieraniu. Dopiero jak przyszli do mnie do kuchni po kaszę, to znów faza się włączyła i za nic nie chciała pić mleka u A na kolanach...Za to dziś do 8.30 pozwoliła nam się wyspać, pół godz. się w łóżeczku sama sobą zajmowała:tak:
Dziś znów pakowanie, zaczęłam wczoraj wieczorem, później do Ikei po posciel i śliniaki do żłobka i spotkanie z Madzioolką, powrót i drzemka Mai gdzie mam nadzieję skończę pakowanie a wieczorem wyjazd.
trasia pieluchy spakowane, więc musisz przyjechać cobyśmy na darmo nie wozili;-)
Wrócę do Was pewnie we wt dopiero, mam nadzieję, że wypoczęta, bo ostatnio strasznie sflaczała chodzę...
Miłego weekendu kochane, zołzik mam nadzieję, że to stres lub ew. jakieś drobne zaburzenia hormonalne, to może być też zbyt wys. poziom prolaktyny, &&&&&& za rozwiązanie po Twojej myśli!
Przepraszam, że wszystkim nie odpisuję, ale po prostu nie mam siły, Maja biega po całym domu a ja za nią...
Pytałyście o alergologa, babbka stwierdziła, że Maja z alergią idealnie wstrzeliła się w czas pylenia brzozy, olchy i czegośtam jeszcze i że to żadna pokarmówka nie jest. Mleka krowiego też nie uznała za piekielne zło i kazała spróbować podać, skoro w żłobku będzie go dostawać. Jak coś będzie nie tak, to mam się pokazać.
 
No to tak...
Fenistilem można maluchy smarować - moja pediatra poleciła na pogryzienia.
Mrsmoon - nie wiem o ktorej widzisz się z Madzioolką, może też się zobaczymy, przepraszam za zapomnienie odnośnie listy żłobkowej i jakbyś wzięła od Traschki zabawki Młodej to wdzięczna będę :tak:
 
jestem i ja dopiero ale jestem :sorry2:
a Wy juz tyle naskrobałyście...
my już dzis zdążyliśmy objechac miasto, kupic Matiemu zapas chusteczek nawilżających na nastepne 3 miesiące i w upale wrócilismy do domu, G. pojechał do moich rodziców pomagac przy zniwach bo juz dzis chca skonczyc a my zostalismy bo uznalam ze bez sensu jechac jak i tak tam bede siedziała sama z Matim to juz wole u siebie w domu, poza tym G. zaraz po południu prosto od rodziców jedzie juz w szybka trase i nawet nie było by komu nas przywiesc do domku
Wczoraj bylismy na placu zabaw wieczorkiem, akurat sie zdazyło ze jeszcze 3 dzieciaków była, Mati najmłodszy a ze wszystkich bawił sie najładniej i odważny jak nigdy, po prostu jestem dumna z mojego dzieciaczka :-)
A wogóle nie pisałam ze mój G. przeszedł ostatnio ogromną przemiane, jak tylko jest w domu, pomaga mi ze wszystkim, bez ponaglania przebiera, kąpie Matiego a nawet karmi na wieczór no szok :szok: i co wiecej nie widze ze robi wszystko z konieczności ale z przyjemnością, ciesze sie z tego bardzo ze bycie z Matim sprawia mu taką przyjemność :-)
 
Heja!!
Niestety, tak jak myślałam, nocka tragiczna :-( Pospałam może ze 3 godziny w nocy. Tymek obudził się z płaczem już po 1, z czego ja zasnęłam po 23... A później było coraz gorzej... I tak obudził się po 5 na mleko. Sz. przyszedł po 6 to Mu dał, a przed 8 już był na nogach :dry: Na całe szczęście jest jeszcze moja mama, także ja spokojnie pospałam do 10.30 :-p Ale dalej jestem pół przytomna...
Aestima udanej przeprowadzki i oby wszystko było tak jak chcecie :-)
Trasia co za badania robisz?? Kiedy następna wizyta??
Zołza pozytywnych wyników, dla Ciebie oczywiście :tak:
 
reklama
Mama MATIEGO - to super jesli chodzi o G.
Aestima - z czasem wszystko sobie zrobisz po swojemu, nic na szybko, fajnie że już klucze dostaniecie jutro :-pNajważniejsze, że pokój Miesia jest ok. - co namalujesz na ścianach :happy2: Powodzenia
Mrsmoon jeszcze- u jakiego alergologa byłaś ? dr Dębska może ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry