reklama

Czerwiec 2011

dziewczyny mam normalnie pecha, co chce z wami popisać to coś mi przeszkadza:wściekła/y:
włączyłam po południu kompa i chce pisać to prąd wyłączyli, no to wzięłam lapka - bateria wyładowana :angry: no i zmieszałam składniki na naleśniki i sekunde przed włączyłam mikser... i d*u*p prądu nie ma...
poszlismy na podwórko i M. z teściem wzięli sie za wycinanie drzewa (ogromnej tuji) wiec do 20 byłam z małym - co oznacza brak mozliwości włączenia kompa, potem kapiej, kasza i lulu i wyszło na to że o 21 gotowałam zupe i smażyłam naleśniki :rofl2:
teraz poczytałam co u was i padłam na klawiature :-) M. mnie przebudził:zawstydzona/y:
napisze tylko że trzymamkciuki za maluszki i mamy żłobkujące &&&&&&&&&& i tulam Was mocno

a mam pytanie jakie kredki kupiłyście maluchom? ktoś kiedyś podawał link ...plis poszukajcie go :-)
i jeszcez jedno jakie kaszki dajecie dzieciom (mój mleka samego nie pije - pluje nim) Madzioolka ty też chyba Maji dajesz tylko kaszki? co dajecie?
 
reklama
Witam się z Wami dopiero teraz bo znowu zasnęłam usypiając Gracjanę:-(Ja nie wiem o co chodzi ale to zmęczenie materiału przede wszystkim!!
Madzioolka, kati Witajcie w klubie Zasypiaczek :-p:-p

Byliśmy w Bielsku i powiem Wam ,że jest tam ślicznie.Ja nie wiem o co chodzi czy mam sentyment do tego miasta czy jak ale podoba mi się tam strasznie.Trochę się wkurzyłam bo liczyłam na jakiś spacerek a wyszło na to ,że mój D spieszył się i z przyjemności był tylko MC Donald na wyjezdzie z Bielska:wściekła/y::wściekła/y:

Trasiu jestem zła bo mogłyśmy się spotkać ale mój D powiedział ,że on szybo leci pozałatwia bo musimy Wracać do Wro no i poszedł i przepadł a ja jak głupia koza z dzieckiem w aucie.Pózniej przewietrzyłam się chwilę i rozprostowałyśmy kości a wycieczka zakonczyła się szybkim obiadem w MC Donaldzie :wściekła/y:A ja liczyłam na spacerek...Byliśmy oczywiście z Gracjaną.Następnym razem a obiecałam ,że na pewno w najbliższym czasie taki nastąpi jadę tam na dzień cały połazić a nie tylko latać i szybko szybko...Wtedy spotkanie obowiązkowe i koniecznie w powiększonym skadzie ;-)A my byliśmy gdzieś na Lajkonika a później w hurtowni(sklepie) skoda&seat&vw ale ulicy za chiny nie pamiętam.I tak myślałam czy daleko czy też blisko Ciebie jesteśmy :-)

mooon ściskam :*:*

Przepraszam ,że nie każdej odpiszę ale jeszcze śpię i nie potrafię się skupić co jeszcze miałam napisać...
 
podziwiam samotne matki naprawde.. :tak::tak: chyba bym sobie palnela w łeb gdybym na dluzsza mete byla zupełnie sama z dzieckiem i praca :baffled:
Ironia - wszystko kwestia nastawienia i organizacji oraz uruchomienia innych kanałów pomocowych :-). Ja jestem dużą indywidualistką i szczerze mówiąc wydaje mni się, że większą konkretną - a nie codzienną praktyczną - ma pomoc Taty Młodej niż w innej konfiguracji, bo ustalam to i tam i już. Oczywiście są tematy nie do przejścia, ale to już inna bajka.
Dziś żłobek, z Babcią, z Tatą lekarz, do Babci i u Babci aż do jutra bo mam wyjazd integracyjny z pracy. Ale mi się nie chce...:baffled:
Kati83 - kredki świecowe bodajże Crayola, Bica też są takie 1+
Ja - Zołza - skoro spać możesz i to w dzień to wszystko na dobrej drodze :-)... z Tobą :-p
 
Hejka z rana
dziś piątek i zamierzam z Wami dzis trochę popisać ;-)
rano juz zimnica, czuć że to już wrzesień... brrr
może dziś mi sie uda wyskoczyć na tą zumbę :-)
miłego dnia wszystkim

Forever dzięki za info :-)
 
Hej!!
No i za bardzo pochwaliłam Tymka, to mi dzisiaj w nocy dał popalić :-p Ale na mleko obudził się grubo po 7, więc nawet już nie zasnął. Także dzisiaj witamy się z rana :-)
Kati no ewidentnie jakiś pech. A kiedy się widzimy??
Katamisz ja też chętnie piszę się na spotkanie z Wami :-)
 
ja tylko przelotem bo mam dzis duzo pracy mama przyjezdza musze po benia samochodem pojechac :szok:

a ja taki cykor sie zrobiłam z samochodem po porodzie ze szok :nerd::nerd: nie mam pojecia co mi sie stało bo przeciez to ja zawsze lepiej jezdzilam niz moj M - bardziej zdecydowana bardziej na luzie a teraz mnie telepie jak o tym pomysle :baffled::baffled:
 
Cześć!
Śpię na siedząco... ledwo dojechałam do pracy.... jak nie odpocznę w ten weekend to się wykończę... niech no tylko T spróbuje coś wspomnieć że jedzie nurkować - uduszę gołymi rękami!!!

Kati Maja je kaszę na sniadanie (koło 8 rano) i na kolację (o 19) i dajemy ryżowe smakowe bobovity lub Nestle, często kupuję też sam kleik ryzowy i mieszam z tymi kaszami wtedy nie są takie słodkie :)

Co do kredek to koleżanka której córcia będzie lada dzień kończyć 2 latka opowiadała jak fajnie sie bawią - mama albo córka kładą się na podłodze na której leży wielka płachta papieru, odrysowuje swój kszałt a potem juz razem rysuja wszystkie części ciała i ubrania :)
 
hej z rana
u nas te zimnica i chyba o spacerze nie ma mowy...
Ale mój G. mówił ze w pogodzie mówili ze od poniedziałku znowu ma byc ciepło nawet do 30 stopni...

Asinka łącze się w bólu z toba bo u nas tez koszmar nad ranem ok 4:30 był :crazy: miąłam byc nieugieta i nie brac Matiego do nas do łózka ale tak płakał, co ja piszę wył po prostu, co go wiełam na kolana usnął ja go kłąde do łóżeczka a on oczy otwarte i wstaje i w płacz, wylądował u nas w łózku ostatecznie, ale dziś spokojnie spał z nami
jednak nie podoba mi sie takie wspólne spanie od 5 do ok. 7 na dłuższą metę :baffled:

ironia moze ci sie odmieni z jazda samochodem jeszcze, owocnej pracy zeby szybko poszło

kati ja kredki zadne specjalne nie kupowałam, w tesco kupiłam jakies lambo, tyle ze są takie grubsze i tyle choc i tak juz sie zdazało ze lądowały w buźce Matiego :baffled:
co do kaszek to ja daję: kaszke manne, kaszke waniliową, mleczną owsiankę wszystkie z bobovity raczej staram sie unikac owocowych...
 
Hej...
No to by było na tyle, jeśli chodzi o mój lepszy nastrój... Nockę mieliśmy tragiczną. Edgar co chwila płakał przez sen albo budził się z rykiem. W końcu przenieśliśmy się do jego pokoju, bo bez sensu było co rusz latać. Nikt się nie wyspał, głowa mnie boli, nie wiem, jak K. da sobie radę dziś w pracy...
Mały rozwył się na dzień dobry w żłobku. Pani zabrała go z szatni. Poczekałam kilka minut i ryk ucichł. Mały dał się zabawić. Wyszłam więc i wróciłam do domu. Miałam w planach drzemkę, ale już wiem, że nie ma szans - nie dam rady usnąć. Piję kawę i czekam, aż będę mogła po niego iść.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry