reklama

Czerwiec 2011

hej laski
wpadam na moment proszac o magiczne kciukasy....zadzwonili do mnie w kncu w sprawie pracy i jutro ide na 10:30....to moja pierwsza tak powazna rozmowa:szok: generalnie strasznie jestem zakrecona bo tel dzwonia w sprawie lekcji,plan ukladam a tak naprawde jestem w wielkiej kropce bo od jutrzejszego dnia wiele zalezy...

kati ocet i cebula dzialaj cuda

martadelka pij duzoooooo wody to naprawde pomaga na bole glowy i jakis relaks koniecznie bopo twoich postach widze ze masz troche stresow i wydaje mi sie to napieciowe bole glowy od stresu wlasnie, ja tak mialam

wiecie co az sie boje powiedziec Krystianowi ale chyba pierwszy raz od 8 lat pomylily mi sie dni, zle wyliczylam chyba dni plodne i chyb sie zagalopowalismy. matko jak to sie stalo???? zamarlam jak zdalam sobie z tego sprawe, ale po chwili powiedzialam sobie co ma byc to bedzie,boku sobie nie wyrwe, ale najblizszedwa tyg bede myslala

caluje mocno i zycze milego dnia
 
reklama
martadelka kawa z cytryną? Pierwsze słyszę, a działa? Smakuje jak normalna czy trzeba traktować jak lekarstwo i pić z zatkanym nosem?
marta kciuki zaciśnięte&&&&......a to Wy bez niczego? W sensie, że bez kalosza, pigułek itd? Tylko na kalendarzyk? Boziu ja bym co miesiąc miła stany nerwowe jak bym na kalendarzyku jechała, chociaż w ja płodne mam tak samo bolesne jak w trakcie okresu:-p
 
rany nie wytrzymam, Marysia ma dziś Dzien Wielkiego Kwękora, od rana jęczy:baffled: łeb mi pęka...
myślałam, ze to ja o Mai napisałam, ale imię mi się nie zgadzało;-)ja już kurka resztką sił żyję, Maja nie chciała zasnąć przez 1,5h chociaż ewidentnie była śpiąca, później pomazała mi krzesło długopisem:wściekła/y:, a następnie wsadzona do łózeczka wspięla się i prawie wypadła głową w dół, a łóżeczko na najniższym poziomie. DObrze, że akurat do niej zajrzałam, bo byłaby masakra

edit:
martadelka, dubeltówka kawę z cytryną pilam na sudiach w sesji. Z zatkanym nosem a i tak mnie szarpało...bleeee...na pewno na zmęczenie pomaga lepiej niż sama kawa
marta &&&&&&&& zaciśnięte za obie sprawy, oczywiście aby wszystko ułożyło się po Twojej myśli. Tzn. że zagalopowaliście się i akurat tym razem bez niczego? Boziu, chyba bym umarła ze stresu:szok:
trasia dzisiejszy dzień jest dla mnie jednym z najgorszych w przeciągu ostatnich kilku m-cy...jeszcze rano kłótnia z A...

Oprócz tego boli mnie gardło i coś z nosa lecieć też zaczyna. A dziś basen...
 
Ostatnia edycja:
Martadelka to współczuję Ci bardzo, a ucho bardzo opuchnięte najgorsze jest to, że w nocy biedaczek się budzi i drapie po uszku...
Madzioolka ja mam wrażenie że my tak razem nie ogarniamy ostatnio forum ;-) dobrze, ze z Majką ok :-) ja miałam mieć wycianany 3 -ci migdał za dziecka ale mój laryngolog był przeciwko i rodzice sie nie zdecydowali, bo nie było gwarancji że będę mniej chorować, no i odchorowałam swoje za dziecka a potem spokój :-)
Dubeltówka z octem spróbuje a Wam zdrówka życzę :-) a my kawę z cytryną na kaca piliśmy na studiach :-D stawiała na nogi w kilkanaście minut (oczywiście przetestowane na sobie choć rzadko ;-))
Traschka współczuje, nie lubię tego ...
Marta kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&
I wiesz co chciałam Ci to już ostatnio napisać, jak ja bym Cię wyściskała za tą twoją miłość do przyrody :-) i bardzo bym chciała Cię poznać osobiście :-) czuje że zainteresowania mamy podobne :-)
A z tym kalendarzykiem hmmm :zawstydzona/y: my jedziemy na ogumieniu bo jak brałam tabsy to nie miałam ochoty na seks i moje libido było na minusie ...
 
myślałam, ze to ja o Mai napisałam, ale imię mi się nie zgadzało;-)ja już kurka resztką sił żyję, Maja nie chciała zasnąć przez 1,5h chociaż ewidentnie była śpiąca, później pomazała mi krzesło długopisem:wściekła/y:, a następnie wsadzona do łózeczka wspięla się i prawie wypadła głową w dół, a łóżeczko na najniższym poziomie. DObrze, że akurat do niej zajrzałam, bo byłaby masakra

dokładnie wiem o czym piszesz bo przeżyłam to w sobote, koniecznie musimy Mateuszowi szczebelki wyciągnąć...
współczuję kilku sekund zycia mniej...
 
kati my też na ogumieniu;-) ja mam tak nieregularne cykle, że nie odważyłabym się polegać na watykańskiej ruletce, jak to pięknie forever kiedyś nazwała
e: my nie mamy szczebelków wyciąganych i powstaje dylemat: co tu zrobić???
 
kati, moon co do łóżeczka to my już dawno wyciągnęliśmy szczebelki, oczywiście to też jest jakieś 'zagrożenie', bo dzieciaki różne sposby wychodzenia moga wymyślić, ale jak na razie Emilka świetnie sobie radzi, wpierw ładnie załapała wychodzenie tyłem, a teraz schodzi już 'przodem' (siedząc):tak:
 
reklama
mrsmoon oj Marysia też się tak wspina:szok: ale jak wyjmę szczebelki to ona nie usiedzi w tym łóżeczku, przecież od razu z niego wyjdzie zamiast zasnąć, nie bardzo to widzę...

marta ale zawsze marzyłaś o trzecim maluchu:-D co ma być to bedzie!

dziewczyny ale ta watykańska ruletka to wcale nie taka ruletka, przecież nie mówimy tylko o liczeniu dni ale też o mierzeniu temperatury i badaniu śluzu. Wtedy naprawdę wszystko wiadomo. Ja nie stosuję bo nie jestem tak zdyscyplinowana:) A u mnie mega nieregularne cykle (stąd wziął się potencjalny braciszek Marysi - okres spóźnił mi się o jedyne 3 tygodnie...). Ja gumek szczerze nienawidzę, na tabsach źle się czułam, nie wiem co z tym fantem zrobić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry