reklama

Czerwiec 2011

reklama
Julek i Bruno bardzo ładnie:tak:
Madzioolka my jak Maja wyzdrowieje zastosujemy terapię szokową dla Mai - podobnie jak trasia z Marysią - zero spania w naszym łóżku, bo nic dobrego z tego nie wynika - budzi się coraz częściej i nie da się położyć z powrotem u siebie, a kiedyś wystarczyło tylko smoczka dać
Myślałam w pewnym momencie, że gorączka poszła sobie na dobre - nie było jej od południa do teraz, ale wróciła...
 
mrsmoon moze juz niedługo goraczka zniknie na dobre
dobry pomysł z terapia szokowa, pytanie czy Maja na to "pójdzie"
oby tak, trzymam &&&&&&&

ja nadal marze ze Mati wróci do swojego dawnego rytmu i nie bedzie porannego podsypiania ze mna...

Dziewczyny ile czasu dziennie wasze dzieciaki są na świeżym powietrzu?
 
Przypomniałam sobie, że ostatnio spodobało mi się imię Borys:sorry2:
moon Asia spała w naszym łóżku raz przez dwie godziny jak miała mega gorączkę....ja mam fioła na punkcie spania dziecka w łóżku rodziców. Nawet Emilka z nami nie spała, do tej pory jak ma zły sen to ja idę do niej i czekam aż zaśnie, nigdy odwrotnie:tak:
mamaM my na świeżym powietrzu jesteśmy ok 2 godz dziennie bo na więcej pogoda nam nie pozwala:baffled:
 
u nas jak mialam wolne to i 5 6 godzin bylismy na polu teraz okolo 2 -3 dziennie

no co wy pekła wam kiedys gumka? mnie ani razu :-D

beni usypiany ja lece do roboty a potem do wyrka bo padam :dry:
 
Witajcie...

ja w totalnym niedoczasie...przygotowania do pracy, do pójścia Julki do Klubu Malucha, w międzyczasie jeszcze mam fryzjera, ślub kuzynki, imieniny koleżanki oraz oczywiście codzienne czynności...
Przeczytałam w pośpiechu posty na głównym...i nic prawie nie pamietam....

Trasiu...gratuluję synka, mi podoba się imię Oliś :-)

Moon....bardzo dobra decyzja! Jesli Maja może zostawac z babcią to super. Po co ona ma się meczyc i Ty również

Co do antykoncepcji to ja nie ufam metodom naturalnym na razie jadę na plastrach ale zamierzam przerzucić się na krążki...
 
Ostatnia edycja:
jaka ja śpiąca jestem, a tu tyle roboty jeszcze...
wymysliłam sobie, że w tym roku będę robic dodatkowe wspólne spotkania dla rodziców (bez dzieci) żeby wspónie pograć, podyskutowć itp no i jutro mam pierwsze takie zajęcia i trochę się stresuję... pomysłów też zbyt wiele nie mam, co chcę pomysleć jak zorganizwoać zajęcia to moja mysli uciekają w inną stronę, czeka mnie ciężka noc.

dubeltówka wow, niezła jesteś z tym spaniem! Marysia wiele nocy z nami przespała, choć ja w ciąży upierałam się, że moje dziecko będzie spało w łóżeczku:) Niestety widze, że Marysia znacznie gorzej śpi z nami niż sama i w ten sposób nikt się nie wysypia...

mrsmoon powiem ci, że terapia szokowa u nas podziałała super, nawet bez większych problemów została zaakceptowana przez Marysię. No i przez ten czas kiedy spała tylko u siebie przesypiała bez pobudki całe noce. Czasem słyszałam, że się przebudza, ale sama zasypiała dalej. I jak na złość musiała się rozchorować, teraz budzi się w nocy co pół godziny bo budzi ją zatkany nos albo kaszel... teraz musimy wrócić do całonocnego spania łóżeczkowego i już wiem, że warto na to poświęcić jedną nieprzespaną noc:)

Ironia mi gumka nie pękła i nie mam takich leków, po prostu jej nienawidzę:)

Andariel to mamy podobne podejście co do antykoncepcji. Nie chcę chemii, nie cierpię gumek, plastry mnie nie przekonują i też rozmyślam nad wkładką. U nas trzecie dziecko odpada przez najbliższe lata całkowicie, też potrzebuję pewności. Gdybym była pewna, że już nigdy nie będę chciała dziecka to rozważyłabym opcję podwiązania jajniczków:) Ale przecież takiej pewności nie mam, a nóż za 10 lat zachce mi się gromadki dzieci:)
A nad Jurkiem moszę się poważnie zastanowić...

mamoM Marysia spedza codziennie co najmniej 4 godziny na zewnątrz. Codziennie ma przynajmniej dwa dwugodzinne spacery połączone z placem zabaw. Czasem są trzy spacery. W razie ekstremalnej pogody na spacer idzie tylko raz - z tatusiem:) Wtedy czy leje, czy wieje oni idą. Ostatnio w trakcie ulewy bawili się piłką na podcieniach rynku. no i jak jesteśmy u teściów to w ogrodzie jest cały dzień - od świtu do zmierzchu łącznie z drzemką:)

martadelka ale popatrz jak ładnie wyrosłam;-) Ja z tych, którzy muszą wszystkiego spróbować (no prawie - narkotyków nigdy nie tknęłam!:-D) żeby stwierdzić że to jest do bani. W zasadzie wszystko robiłam z czystej ciekawości. Miałam (mam:) cudownych rodziców, którzy dawali mi bardzo dużo swpobody ale wpoili pewne wartości, które były dla mnie przekraczalne. Np szacunek do nauczycieli - nigdy nie pyskowałam, a wierz mi, że towarzystwo w mojej klasie potrafiło rozpętać prawdziwe piekło. Potem bylo tak, że ja bardzo sybko z tego wyrosłam. Inni pili dalej, ja już nie - spróbowałam i mi wystarczyło. Mimo to zawsze miałam to samo towarzystwo i o dziwo nikomu nie przeszkadzało to, że nie piję i nie palę razem z nimi. jakoś zawsze udawało mi się pogodzić towarzystwo największych imrpezowiczów z moją wpojoną w domu kulturą i wartościami. Zastanawiające... :-D

forever piosenkę pamiętam doskonale, często ją spiewalismy na ławce - wszak byłam w szkole muzycznej więc śpiewy niosło na całe miasto:-D

Madzioolka podziwiam metodę usypiania, moje dziecko z tych "nieruszalnych":) jak zasnie to lepiej nie ruszać, bo na bank się obudzi. Zdarzyło mi się tylko jeden raz donieść ją śpiącą z samochodu do domu. Obudziła się przy zdejmowaniu czapki...
Marysię kłądę w łózeczku, czytam jej baśń i mówię dobranoc, trochę się pokręci i śpi.
 
Mamo Matiego ja (albo M.) sie kładziemy z Matim na łóżku naszym i zasypia bez problemu, czasem z przeniesieniem do łóżeczka to trwa 5 min
Forever jasne, ze pamietam czasem na imprezach ją śpiewamy :-)
Adariel dla mnie imię Jurek nie, bo miałam takiego "kumpla":zawstydzona/y: na studiach o przezwisku Jurek (od nazwiska Jurecki) i kojarzy mi sie inaczej ;-)
Mrsmoon u nas terapia szokowa podziałała tylko przy odstawianiu od piersi, zasypianie marnie widze, ale moze ja na to nie jestem jeszcze gotowa...
Mamo Matiego mój prawie cały czas na dworze, oprócz spania (choć czasem sie zdarza) i jedzenia. Babcia go dotlenia a jak ja wróce to często też wychodzimy :-)
dubeltówka a ja przeciwnie bardzo lubie spać z małym, moze to przez takie długie (14 m-cy) karmienie piersią:-)
Ironia nam jeszcze nie pękła ale nie rozpaczałabym na dzień dzisiejszy ;-)
Doris witaj wyobrażam sobie jaki masz zawrót głowy, wpadnij czasem i powiedz hej :-)
Traschka WOW zajecia z rodzicami! Ty bardzo ambitna jesteś :-) A mozna sobie tak chcieć podwiazać jajniki? myślałam ze to trzeba mieć wskazania lekarskie i to duże.

A u nas to dobre info, ze uszko zeszła opuchlizna ale jeszcze swędzi a z nowosci, Mati wspiął sie na pnącą różę i obdarł nadgarstek i ponoć nawet sie nie skrzywił :szok: a zakrwawione ma...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry