reklama

Czerwiec 2011

Andariel - to co taka plażowiczka robiła w banku ? Zgubiła się ?

nie wiem, jak tam przyszłam to już była, ale już będąc na wychowawczym słyszałam, że ją wylano (co z tego, teraz jest kadrą kierowniczą w innym banku, ot i tyle)

Kiedyś w Wawie krótko bo krótko był sklep w Złotych Tarasach,

no właśnie, ja tez pamiętam, że NEXT tam był - szczerze mówiąc nie wiedziałam, że już go nie ma...szkoda;
B. mi się podobało w żłobku jak rzekli, że słodyczy nie podają. :no:
i b. mądrze; w klubie malucha, do którego miałyby iść nasze bajtle, niestety nie ma tej zasady:crazy:
zmykam;

edit. poczytałam o rozwoju dziecka 17 miesięcznego i wszystko się zgadza - włącznie z napadami buntu na spacerach... dziś zaliczyliśmy taki właśnie; było nawet teatralne rzucenie się na kolana na chodnik - nie wiedziałam czy brać za barchatki czy zostawić:sorry:no i chyba te Leosiowe pobudki nocne to nie żadna trauma poszpitalna, a strach z powodu narastającej świadomości, że jest osobnym ludkiem...
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam porannie
bez humoru jednak, jest szaro, buro i ponuro, deszcz pada od kiedy sie obudziłam ale podejrzewam ze cała noc padało, ze spaceru nici i nie wiem jak wytrzymamy cały dzien w domu :sorry:
na szczescie ostatnio Mati pieknie sam sie potrafi soba zajac, buduje wieze, oglada ksiazeczki, bawi sie samochodami-ustawia na ławie, przestawia je itp i wogole jakis grzeczniejszy sie zrobił i taki przytulanek milusi :-)

noc nawet nie taka zła, Mati obudził sie o 00:20 ale usnała mi na kolanach, połozyłam go do łózeczka i spał do 5 :szok: i potem juz dosypiał ze mna 1,5 godziny ale tyle to moge przezyc :tak:

życze wszystkim miłego i spokojnego dnia
przeslijcie mi troche słońca...
 
hej...

mamaM- no pogoda nie nastraja pozytywnie... dobrze, że nocka u Was lepsza chociaż:)
Forever, Andariel - mała buteleczka starcza mi na ok. 3 m-ce, duża na pól roku spokojnie (twarz+dekolt), no chyba że więcej ciała smaruję, to na krócej:) Ostatnio włączyłam piersi, brzuch, stopy, dłonie... moja mama cała się smaruje.
Trasia - co do smoczka... wiem, masz rację. Ale ja w sumie ufam też Tracy Hogg, a ona jako pierwszą opisuję metodę stopniowego odstawienia... ale pewnie wszystko od dziecka zależy...
moon - dobrze, ze przyłapałaś drania, niech płaci cwaniak!

A Szymek ma katarek delikatny dzisiaj, oj mam nadzieję, że się nic z tego nie rozwinie... co mogę zrobić zapobiegawczo? Witamina C?
 
Witam!!
U nas taka sama pogoda jak u MamyM - szaro, buro i ponuro... Aż nie wiadomo co robić w taki dzień. Jak na razie Tymek "złowieszczo" rozpracowuje pchacz :-p Zaraz zabieramy się za śniadanie. A później, to już nie wiem...
 
hejka
hmmm czy u mnie lepiej? TAK:-) fizycznie o niebo lepiej, choć w pełni sił nie jestem, to i tak jest super:-) psychicznie też lepiej, ale muszę bardziej nad tym (nad sobą) popracować, chyba czasami za dużo myślę i z tego myślenia jakieś niepozytywne rzeczy wychodzą a jak ja nie lubię siebie takiej! I tak mnie jeszcze zastanawia: skąd u Was (andariel, asinka, dubeltówka...) przekonanie, że ja z tych radosnych i uśmiechniętych osób? Ja z tych zrzędliwych (zgapiam od katamisz:-p), gadatliwych i upierdliwych osób - ale pewnie tego w moich postach nie widać:-D może i lepiej:-D a tak na poważnie dziękuję dziewuszki za miłe słowa:tak:
andariel a jak dzisiejsza nocka? to Leoś już tak zapiernicza na tych swoich małych nóżkach, tak już biega po podwórku? Boziu ja nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam o rozwoju dziecka...:zawstydzona/y:
kati pytałaś się wczoraj ale już nie wchodziłam na bb, z głową lepiej, dzięki:-)
asinka super, że trafiłaś na fajnego ginka i dostałaś sier na bad prenatalnae (bezpłatne!):tak: Maluszek ma 8cm:szok::-) cieszę się, że taki fajny dzień miałaś i jeszcze siły na góry:tak:

Silva no nie podejmuje tematu teściowej, bo aż się we mnie zagotowało, że niby katujesz dziecko!!!!:wściekła/y: Jesteśmy z Tobą, wiadomo, że na wszystko trzeba czasu, a Ty jako Mama wiesz, co najlepsze dla Szymka, no i tym bardziej krzywdy mu nie chcesz zrobić - co za ludzie:wściekła/y: muszę zobaczyć co to za olejek:tak: vit c i u nas też wapno pomogło:tak: ale widzę, że moon coś pisze, że nie tak...
moon cieszę się że gorączka przeszła, choć pewnie wolałabyś zoabczyć wysypke i byłoby jasne, że to trzydniówka... A jak w ogóle Majeczka? Widać, że coś ją boli?
mamoM u nas też leje:-( fajnie, że Mati tak ładnie się sam bawi, a z czego te wieże buduje (klocki)? pewnie to głupie pytanie buahahaha
forever przykro mi z powodu egz... wszędzie układy i polityka, zreszta u mnie też... Coś pisałaś, że w czwartek dasz Młodą do żłobka? Dałaś?
martula na spokojnie pomyślisz, przeanalizujesz i podejmiesz dobrą decyzję:tak:a co Twój Mąż na to mówi? Koniecznie pogodaj z babką od tańców! tak przecież nie może być! tulam mocno:*
trasiu cieszę się, że spotkanie z rodzicami udane:tak: mieliście chwile, żeby pomyśleć o imieniu męskim? a jak ruchy Maluszka? czujesz już namacalnie? czy dalej rybkie pluski, motylkowe ruchy?:-)
lavruniu dobrze, że szczepienia masz za sobą, dzielna mama jesteś, dwójke ogarniasz:tak: no Frucia głodzić nie musisz, tylko mniej kalorycznie, dasz radę:tak:
ironia a Ciebie choróbsko bierze?
dubeltówka to Emilka poczłapała wczoraj do przedszkola? uuuu 13 stopni....
 
martadelka to super ze nastrój lepszy, z czasem bedzie jeszcze lepiej
ale posta wyprodukowałas, szaleństwo normalnie ;-)

Mati buduje wieze z czego sie da - klocki, klocki od piramidki, puzzle piankowe (złozone w kostki) a nawet samochody (z tym jest najgorzej bo one sie nie bardzo nadaja do stawiania jeden na drugim i strasznie sie denerwuje jak mu sie to wszystko rozpada, czasem ja jestem budowniczym wiez z samochodów a mi rzadko kiedy udaje sie ustawic cos wiekszego wiec Mati staje przede mna i usilnie mi tłumaczy po swojemu ze nie tak powinno byc do tego dochodzi gestykulacja rączkami :-D:-) wyglada to przekomicznie)

mrsmoon tez raczej o wit C myslałam ale skoro tak cie lekarz uswiadomił to pewnie ma racje

asinka ja az sie boje co my cały dzien bedziemy robic w domu z Matim

Silva oby Szymkowi szybko przeszedł katarek i nic wiecej z tego nie było trzymam &&&&&&

marta chyba musisz na spokojnie wszystkie za i przeciw rozwazyc i zdecydowac co bedzie najlepsze

forever jak Krysia? lepiej juz dziś?

traschka gratuluje pomysłu spotkania z rodzicami i fajnie ze sie udało

larvunia a na co teraz szczepiłas Misie?
 
Hejo;-)
Ja o tym jaka u nas pogoda wspominać chyba nie muszę:biggrin2:
martadleka po poście od razu widać, że humor masz lepszy......napisałaś, że za dużo myślisz więc ja Ci mówie nie myśl, bo ja jak za długo rozmyślam nad czymś to nic z tego dobrego nie wychodzi:tak:spontan to jest to:tak:
Emilka w przedszkolu czuje się jak ryba w wodzie i szkoda było mi ją trzymać w domu skoro objawów przeziębienia brak.
larvunia dużo owoców i warzyw dla Frucia i częste, a małe posiłki i będzie dobrze. Tak jak to któraś napisała, przegoń go trochę po polu niech się dużo rusza:tak:
Ja tydzień temu szczepiłam Emilkę i Asię, ale bez większych przedstawień. Na pierwszy ogień poszła Emilka i nawet nie pisnęła (pani kazała jej kaszleć w trakcie wkłucia) Asia mimo, że Emilka ją zagadywała to troszkę popłakała, ale jak dostała naklejkę za odwagę to przestała;-)
mamaM Asia też od jakiegoś czasu ładnie się sama bawi, ogląda książeczki, rysuje, budowanie z klocków też jej nieźle wychodzi....mam nadzieję, że tak już zostanie bo mam więcej czasu by w domu ogarnąć Lub na bb zajrzeć:biggrin2:
silva u nas też katar, miałam nadzieję, że Asia nie podłapie od Emilki. Oj ja naiwna:sorry2:Zdrówka dla Was
marta jesteś mądra babka i wierze, że wszystko sobie przeanalizujesz i wybierzesz najlepszą opcję;-)
moon no to miałaś niezłego fuksa z tym samochodem, ciekawe czy koleś jest w porządku i zapłaci
trasia gratuluje udanego spotkanie, ale jakże mogło być inaczej

Wczoraj wieczorem Asia przebudziła się z płaczem, myślałam że to przez zatkany nos. Oczyściłam jej, ale dalej wisk. Wzięłam na ręce a ona tak beknęła, że puściła na mnie pawia. Zachichotała i zasnęła:-)
Mam zaproszenia na imprezkę na sobotę, ale nie wiem czy pójdę bo nie mam się w co ubrać:eek:
 
reklama
hej, jestem wykonczona i zdolowana. niedosc ze w nocy nie moglam sac, bo nie wiedzialam co mam z praca zrobic to mlody od 24- 3 tak przerazliwie wyl ze i ja sie w koncu rozwylam bo nie wytrzymalam:no: usnal w koncu jak wepchnelismy mu na sile nurofen( a ja itak obchlapal swiezo pomalowane sciany) i jak K go nosil po pokoju, dzis tez od rana wyje i chyba bedzie chory bo juz mu glut cieknie i slychac zapchane zatoki.
decyzje odjelam taka, ze nie przyjmuje tej pracy, bo po prostu mi sie to nie oplaca, zadzwonilam do tego goscia i zanim mu cokolwiek powiedzialam, on powiedzial sam ze mi sie to nie oplaca i ze nasza wspolpraca uda sie na pewno za rok- tu mnie jakos podbudwal bo naprawde podszedl do mnie po ludzku, zrozumial ze mam dziecko male, ze mieszkam poza lublinem ile dojazd zajmie czasu, ile na paliwo, ile nianka wiec jeden problem z glowy. mimio wszytsko jestem cholernie przybita, miala w glowie taki plan zeby tak ukladac te lekcje zeby by popoludniami w miare w domu a tu nijak na razie sie to wszytsko uklada(dobrze ze chocicaz lekcje sa i mam uczniow), do tego mojaja mama podupadla na zdrowiu i jak do tej pory nam pomagala wracajac z pracy i ona ze tak pwoiem przechowywala dzieci zanim K w pracy wrocil ( on kierowca i bardzo roznie konczy) tak w tym roku chyba nie bardzo moge na nia liczyc:no: zwalilo mi sie to na glowe na raz i nie wiem jak to poukladac, zeby nie zwariowac i zeby bylo dobrze

przemyslalam sprawe tancow, zapisze Dominike gdzie indziej, moje pierwsze wrazenie z tancow sie potwerdzilo i potwerdzilo sie to jak ja podchdze do uczniow. dominika wszytsko wyczuje

tak tylko o sobie, ale musialam wam napisac co i jak, na razie znikam bo nie chce smecic tylko o sobie. mam nadzieje, ze mi sie wszytsko pouklada jakos
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry