andariel
mama super dwójki :]
marta - dobrze piszesz - z rozmyślania zbyt dobrego nie przychodzi - znam to
tak jak pisze dubeltowka - spontan daje więcej pozytywnego efektu (no ale żeby było jasne - niestety ja znam to tylklo z teorii
);
martadelko - bo zawsze z Twoich postów bije radość, stąd obrazek Ciebie w mojej (i - jak widać - nie tylko mojej) głowie jako pozytywnej, uśmiechniętej, wesołej itd.
milo czytać, że już jest lepiej!!! Leo na spacerach jeszcze nie biega (thanks god!), tylko się rozpędza, ale w domu to i owszem; a dziś rano tańczył kręcąc się w kółko wokół własnej osi, jeszcze tego u niego nie widziałam; i we wszystkim stara się naśladować Ninkę - we wszystkim oprócz nocnikowania
u nas nocka jak zwykle ostatnio, czyli w okolicy 2 z kawałkiem Leo wylądował u nas
nachlał się herbatki, mlasnął i zasnął...ech... gdyby zechciał pospać do 7, to może bym sie tak nie wnerwiała, ale on przed 6 się zrywa
moon pierwsze słyszę z tym nurofenem zapobiegawczo
chyba bym się nie odważyła jednak;
przejrzałam dziś ciuchy jesienne i na szczęście dla Leosia mam 2 kurtki jesienne + jedną na misiu na wstępną zimę (kiedyś kupiłam okazyjnie i zapomniałam), więc problem z głowy; pozostaje do kupienia coś dla Ninki, no i akcesoria typu czapki czy szaliki; i buty dla obojga!
ironia nie kojarzę o jakiej hurtowni mogła być mowa... w samej W-wie? czy pod?
tak jak pisze dubeltowka - spontan daje więcej pozytywnego efektu (no ale żeby było jasne - niestety ja znam to tylklo z teorii
);martadelko - bo zawsze z Twoich postów bije radość, stąd obrazek Ciebie w mojej (i - jak widać - nie tylko mojej) głowie jako pozytywnej, uśmiechniętej, wesołej itd.
milo czytać, że już jest lepiej!!! Leo na spacerach jeszcze nie biega (thanks god!), tylko się rozpędza, ale w domu to i owszem; a dziś rano tańczył kręcąc się w kółko wokół własnej osi, jeszcze tego u niego nie widziałam; i we wszystkim stara się naśladować Ninkę - we wszystkim oprócz nocnikowania
u nas nocka jak zwykle ostatnio, czyli w okolicy 2 z kawałkiem Leo wylądował u nas
nachlał się herbatki, mlasnął i zasnął...ech... gdyby zechciał pospać do 7, to może bym sie tak nie wnerwiała, ale on przed 6 się zrywa
moon pierwsze słyszę z tym nurofenem zapobiegawczo
chyba bym się nie odważyła jednak; przejrzałam dziś ciuchy jesienne i na szczęście dla Leosia mam 2 kurtki jesienne + jedną na misiu na wstępną zimę (kiedyś kupiłam okazyjnie i zapomniałam), więc problem z głowy; pozostaje do kupienia coś dla Ninki, no i akcesoria typu czapki czy szaliki; i buty dla obojga!
ironia nie kojarzę o jakiej hurtowni mogła być mowa... w samej W-wie? czy pod?
rysowanie tez odpada, wiekszy ubaw ma z wykładania i wkładania kredek do pudełka...