reklama

Czerwiec 2011

marta - dobrze piszesz - z rozmyślania zbyt dobrego nie przychodzi - znam to:-Dtak jak pisze dubeltowka - spontan daje więcej pozytywnego efektu (no ale żeby było jasne - niestety ja znam to tylklo z teorii:-p);
martadelko - bo zawsze z Twoich postów bije radość, stąd obrazek Ciebie w mojej (i - jak widać - nie tylko mojej) głowie jako pozytywnej, uśmiechniętej, wesołej itd.:tak:milo czytać, że już jest lepiej!!! Leo na spacerach jeszcze nie biega (thanks god!), tylko się rozpędza, ale w domu to i owszem; a dziś rano tańczył kręcąc się w kółko wokół własnej osi, jeszcze tego u niego nie widziałam; i we wszystkim stara się naśladować Ninkę - we wszystkim oprócz nocnikowania:-D


u nas nocka jak zwykle ostatnio, czyli w okolicy 2 z kawałkiem Leo wylądował u nas:baffled:nachlał się herbatki, mlasnął i zasnął...ech... gdyby zechciał pospać do 7, to może bym sie tak nie wnerwiała, ale on przed 6 się zrywa:crazy:

moon pierwsze słyszę z tym nurofenem zapobiegawczo:eek:chyba bym się nie odważyła jednak;

przejrzałam dziś ciuchy jesienne i na szczęście dla Leosia mam 2 kurtki jesienne + jedną na misiu na wstępną zimę (kiedyś kupiłam okazyjnie i zapomniałam), więc problem z głowy; pozostaje do kupienia coś dla Ninki, no i akcesoria typu czapki czy szaliki; i buty dla obojga!

ironia nie kojarzę o jakiej hurtowni mogła być mowa... w samej W-wie? czy pod?
 
reklama
U mnie niestety też prawo serii... :crazy: Nie mam siły pisać, bo jeszcze się jabłkiem udławię... :eek:
Młoda lepiej, gluciarstwo się co jakiś czas pojawia, ale dziś i jutro jednak w domu.
Nurofen zapobiegawczo - nie.
Jednak dachu nie skończą do sb... :eek: Powinnyśmy tam jechać, ale zdecydowanie mi się nie chce....
 
Marta dobrze, że wszystko sobie przemyślałaś i, że ten facet też mądrze do tego podszedł. Na pewno się uda następnym razem. A co K na to?? Zdrowia dla Mamy!! I super, że Dominika ma taką wspaniałą mamę :-) Jak najbardziej zmień szkołę tańca, będziecie się lepiej z tym czuły. Powodzenia!!
Martadelka tak jak napisała Andariel takie odczucia mamy z Twoich postów, oczywiście tych wcześniejszych, że Ty taki wesołek jesteś, więc raczej nie możemy się mylić ;-)
 
hej
ja mam dziś wolne (wybieram za dozynki ;-))
i pojechałam na szczepienie z Matim na świńke, odre i różyczke w drodze powrotnej padł i śpi już 2 godz!!!
Najlepsze jest to, że Mateusz cały czas wlazywał do zabiegowego i oglądał wszystkie szczepione dzieci:-) i przychodził do mnie i paluchem na nie pokazuje i słynne "eeeee" że niby płaczą a potem jak on był szczepiony to pani pielęgniarka jakiś wierszyk mu mówi a on na nią z miną "o co ci chodzi" i nic nie zapłakał :-) dzielny chłopak
jeszcze nic nie przeczytałam bo wczoraj była burza i prąd nam wyłączyli więc poszłam spać z małym o 21 pędzę więc przeczytać co u was jak zdąże :-)
edit
Mati waży 11 300 g i 82 cm na stojąco :-)
duży ten mój synuś :-)
 
Ostatnia edycja:
kati no to rzeczywiscie dzielny chłopak z Matiego
a ja wczoraj mojego wazyłam domowym sposobem i według mnie wazy 11,4kga wzrostowo tez jakos podobnie jak twój :-)

my na poczatku października wybieramy sie na szczepienie 5w1

marta co do szkoły tańca to ja bym najpierw porozmawiałą z ta prowadzaca babka a potem i tak zmieniła szkołe
z praca jeszcze sie uda, ale dobrze ze ten facet tak po ludzku podszedł do sprawy

forever zdrowia dla Krysi w takim razie

andariel współczuje nocy, ja sie jeszcze nie ciesze bo co noc to inaczej Mati śpi wiec ciezko stwierdzic czego moge sie spodziewac w najblizszym czasie
Mati tez sie kreci wokół własnej osi a potem sie przewraca i śmieje, a potem powtórka :-)
 
witajcie, czytam, ale nie jestem w stanie odpisać...ledwo żyję...
kati z nosa jak z kranu mi leci, to normalne po tym sinulanie? już wszystkie chusteczki higieniczne w domu zużyłam, a teraz smarkam w srajtaśmę i już prawie połowa zeszła...
 
moon kochna zdrowiej, pij duzo herbatek i sok z malin:)
mama m to nie ma sensu z nia gadac, ona uwaza ze polaczenie 40 dzieci( i tych nowych i tych starych co chodzily juz kiedys) jest dobre, nie wiem dlaczego tak robia, podejrzewam ze licza tylko na zysk. a wiesz po kobiecie od razu widac, ze nie lubi dzieci, ze nie ma do nich zupelnie podejscia, nie pokazuje im jak cwiczyc. dominika sie strasznie denerwuje ze nie wie jak jakas figure zrobic a ona nie pomaga bo patrzy tylko na dzieci ktoe umieja. no to tak jakby polaczyc dzieci ktore chodzily dwa lata na ang z nowymi co nic nie lapia....no porazka. nawet osobe dorosla by to sfrustrowalo. a ze dominika wyczula jej negatywne wibracje to jej nie zmusze, zeby tam chodzila. oczywisice dam jej wybor niech sama zdecyduje, ale potwierdzilo sie to co ja odczulam po pierwszych zajeciach

kati ale mati dzielny:tak:
forever duzoooo sily
hej asinka
 
mamoM, dubeltówka moja nie zainteresowana klockami a co dopiero budowanie np wieży:szok: rysowanie tez odpada, wiekszy ubaw ma z wykładania i wkładania kredek do pudełka...
dubeltówka ja zawsze dużo (za dużo) myslałam i cieżko to zmienić, ja należę do tych mniej spontanicznych ludków, mój M nadrabia:-p to Asiula ma katarek? no to nieźlę Cię wieczorem załatwiła;-)
martuś oj współczuje nocki, zdrówka dla Norberta; co do pracy - sam facet Ci tak powiedział? to tacy ludzie jeszcze istnieją?:szok: mam nadzieje, że z Mamą nic poważnego i że pomalutku wszystko sobie poukładasz kochana:*
andariel dzięki:* kiedy idziesz z Leo do kontroli z noskiem? a jak w ogóle po zderzeniu? coś jeszcze widać?
forver zdrówka dla Młodej
kati wow ale masz dzielnego synka:tak: i w dodatku wścibskiego:-D waga i wzrost imponujące;-)
moon buziaki-zdrowiaki, a jak Majeczka?
asinka no to, żebyście sie kurna chata nie rozczarowały na spotkaniu ze mną:-D:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry