reklama

Czerwiec 2011

forever na wyjścia zakładam sukienki, ale na co dzień(właśnie, jak to się pisze? co dzień czy codzień???) zazwyczaj spodnie/leginsy plus body albo bluzka, róż też się zdarzy ale niezbyt często bo mało go mamy
martadelka 3-ci dzień dziś, tylko kati pisała, że brała 2x dziennie, a w ulotce jest napisane raz dziennie i biorę raz. Jutro mamy wesele, nie wiem jak ja pójdę...
ironia współczuję i nie dziwię się Twojemu wku.r.wieniu...
 
reklama
moon ja rzadko zakładam Emilce sukienki (mam parę ale jakoś takie to mało praktyczne), na wyjścia lubię ja w jeany wystroić hihi mam takie fane z miękkiego materiału:-) co do leku - to nic

lepiej?

zołzik...???
 
ide zalec chwilę przed tv bo niedlugo beni sie obudzi nakarmimy sie i pojedziemy po tatę :) zżarłam michałowi crossainta...najpirw zadzwonilam do niego ze mu kupiłam pysznego rogalika świezego a teraz nie ma nic :szok:
 
mrsmoon mnie farmaceutka poradziła żeby brać 3 dni po 2 tabletki inaczej nie puści! mnie pomogło.
Mama moja brała po 1 tabletce i męczyła sie tydzień zanim jej przeszło. To ziołowe tabletki więc nie ma takiej potrzeby żeby jej nie wierzyć
 
moon - bidna Ty, akurat przed imprezą Cię musiało dorwać; jak dla mnie Maja też ewidentnie wygląda na dziewczynkę - dziwni ludzie jacyś;
za to tutaj, w Pruszkowie, już niejednokrotnie spotkałam się z tekstem (gł. od starszych ludzi), że niegdyś chłopcy byli ubierani na różowo, a dziewczynki w błękity;

dziewczyny, a my dylemat mamy... i to strasznie wielki! M. dostał ofertę pracy, która działa na zas. home office, tj. możemy mieszkać gdziekolwiek, nie ma to większego znaczenia; fajna praca (w zawodzie), fajna kasa, a haczykiem jest to, że w 70% są to rozjazdy po Polsce i nie tylko... ale weekendy ponoć w większości wolne; kuszące jak cholera, ale jak to w życiu bywa - coś za coś...
 
ależ wy dziś produkujecie :zawstydzona/y: nie dam rady odpisac wszystkim....

andariel no własnie dobre oferty pracy (płacowo) maja to do siebie ze jest jakis haczyk zazwyczaj rzedkie bywanie w domu własnie :-( wiem cos o tym po moim G.

mrsmoon oj ty biedna i jeszcze przez weselem... moze sie cos poprawi jednak

martadelka no noc nie była za miła, szczerze to zrozumiałabym gdyby sie poprostu Mati budził ale tego ze budził sie gdy go przykryłam to normalnie dziwne - a ja z tych co maja fioła na punkcie okrycia podczas snu, nie rozumiem jak mozna spac bez przykrycia

edit
co do weekendu to jednak zostaje w domu, moze rodzice przyjada do mnie na troche w niedziele, nie chce mi sie nigdzie jezdzić...
no wlasnie gdzie zołza i Aestima?
 
Ostatnia edycja:
reklama
obawiam się, że to super oferta dająca opcję powrotu w rodzinne strony; innej tak dobrej pod kątem war. finansowych oraz "zajęciowych" M. w tamtym rejonie nie dostanie; pozostaje mu praca u kogoś (za marne grosze i aż żal przy takich kwalifikacjach) albo własny biznes (co też jest ryzykowne, zwł. jak się nie ma tendencji do rozpychania się łokciami); kurde, ale zonka mamy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry