reklama

Czerwiec 2011

Silva &&&&&& za Szymka, Mai znów coś wylazło na zgięciach - podejrzewam banana, bo codziennie się domagała ostatnio...
trasia współczuję głupoty teściów...jak moja teściowa próbuje coś Mai dać(alergen albo słodycze) to wystarczy moje sopjrzenie i już się kaja. Następnym razem albo wyłóż łopatologicznie co się teraz Marysi dzieje przez ich nieodpowiedzialność albo po prostu niech Marcin na nich wsiądzie
 
reklama
mrsmoon przy mnie nawet nie proponują, bo znają moje zdanie. Chyba w duchu mysla, że robię dziecku krzywdę:wściekła/y: A ja wcale nie jestem całkiem antysłodyczowa! Wszystko dla ludzi ale w zdrowszych odpowiednikach niż ciasteczka z lidla. No i alergia jest dla mnie w ogóle przeszkodą nie do przeskoczenia. A ja myślałam, że u nas nie będzie takich kwasów.
 
czesc kochane
ja generalnie jestem na odwyku od neta, zakopana po uszy w ksiazki

madziolka kochana jedyne co moge zrobic to sie za was modlic, wiem jakie to dla was trudne, podobna sytuacje przechodzilam ze swoja mama, i ja gleboko wierze ze pszchika dziala cuda. a gdzie twoja mama lezy

trasia nie wiem czy ty wierzysz w medycyne naturalna ale ja wyczytalam jedna rzecz w ksiazce pewne znanej zielarki na temat alergii....ugotowac rosol na wiejskiej kurze, z duza iloscia marchewki i warzyw i dawac to z kasza jagalana ciagle np przez tydzien i do tego podawac do picia herbate z majeranku

kochane wiecej nie pisze bo mi sie klawiatura przestawila i nie moge pisac. u mni etroche lepiej. bylam na wykladach pewnego amezkanskiego psyzchologa i bylo super
 
Marta Mama lezy narazie na abramowickiej ale moze juz w czwartek będzie przewieziona na jaczewskiego, tam sa najlepsi specjaliści którzy nie takie przypadki mieli i pacjentów z niejednego bagna wyciagneli... na razie nie ma tam miejsc a przewiezienie będzie na zasadzie wymiany pacjentów czyli oba szpitale muszą wyrazic na to zgodę plus na jaczewskiego musi byc pacjetn w stanie pozwalającym na transport. Mama rezoans będzie miała jednak w środe bo na chwile obecną obrzęk jeszcze się utrzymuje i boją się że przy podaniu kontrastu moga wystąpic komplikacje.

Trasia Maja nie ma alergii a też nie pozwalam dawać Jej pewnych rzeczy. Kurde póki mogę to chcę mieć wpływ na to co je i żeby jadła zdrowo, to takie logiczne a dla niektórych neispotykanie dziwne i własnei to przeswiadczenei że to krzywda dla dziecka.... chore to...
 
Silva - przypadkiem zrobiłaś ekspryment no i myślę, że nie będzie tak źle :tak:
Traschka - no tak... Mloda sobie zażyczyła sobie w sobotę wafelka z czekoladą bo ja jadłam - nauczka na przyszłość, myslałam, że tylko obślini a wszamała całego.... :szok: Dziś rano drobne krostki na szyi. Słodycze zdecydowanie nie, co do zasady.... :no: Musze w związku z tym mieć jakąs bułkę w zanadrzu bo ostatnio coraz chetniej wcina. Dobrze, że w żłobku nie muszę pilnować, bo tam nie dają.
 
Heja!!
Jezu, nie ogarniam :-( Piszecie tyle, a ja dopiero teraz powoli czytam co tu się dzieje. Tymek śpi w foteliku :zawstydzona/y: bo ma tak nos zapchany, że wszędzie w innym miejscu się budził z wrzaskiem... Katar się z nosa leje, jeszcze Mu się zima nad wargą zrobiła :-( Noc w związku z tym tragiczna - potrójna pobudka z mega wrzaskiem, a ja już nie mam cierpliwości :zawstydzona/y: Sz.wziął rano Tymka, a ja pospałam do 9.30. Masakra :dry:
 
hej
ogarnęłam pracę więc mogę zajrzeć na moment
Ironia jak zdrówko wasze?
Forever ja ostatnio mam z Matim takie skoki raz wcina aż miło i krzyczy głośno "mniammmm" a raz nie je przez 5 godzin i nic innego jak ugotowany makaron czy suchy chleb nie zje:baffled: a moze zęby Krysi idą?
dubeltówka hej:-)
Mamo Matiego nie przejmuj sie na mojego też czasem mówią ze dziewczynka a ja jak widze dziecko i nie wiem czy chłopiec czy dziewczynka to mówie ale śliczne dziecko/dzidziuś zależy od wieku ;-)
Madzioolka ja też o Was myślę cały czas... a mama twoja musi uwierzyć że sie uda i Wy to jej musicie wpoić wręcz wmawiać - ja tak gadałam tatowi mojemu i pomagało. Siła psychiki i wiary -najwieksza :-) kciuki &&&&&&&&&& niezmienne
Silva za Szymka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Traschka dziwie sie że Marcin twój nie zareagował... moi znajomi nie umieli uwierzyć że Mateusz nie je kinder czekoladek !? i mu kupowali a ja im to w tym samym dniu oddawałam i mówiłam, ze on tego nie je. To przeżucili sie na soczki z bobovity i sytuacja sie powtórzyła - nie wierząc mi dalej przynosili (tyle, ze Mati nie uczulony a po prostu nie nauczony) no to otworzyłam mu soczek a on bleee to dałam mu tą czekoladke to mi to wypluł :-D:-D:-D
już nie dają teraz noszą biszkopty albo deserki :-)
ale ogólnie głupota nie zna granic...
Marta a co by dać/ smarować na opuchlizne na ręce? podaj tytuł książki tej zielarki plis
 
kati u nas masakra...m wraca wczesniej i bierze wolne...ja zasmarkana beni dopeiro teraz padł...taki wkurzajacy w ogole przez ta choroe ze szok ja zero cierpliwosci i zeby mu nie zrobi krzywdy wyładowałam sie na lalce hahaha

efekt taki ze latał po domu z wyrwaną nogą lalki i chichotał...niech sie cieszy ze to nie jego nóżka bo masakra ogólnie dzis u nas:angry:



teraz leży z tyłkiem do góry bo tylko wtedy katarek mu zlatuje i nie przeszkadza:sorry2:
 
reklama
hej wieczornie
kati ja czytam ksiazki Stefanii korżawskeij, duzo sie z nich dowiedzialam o zdrowym odzywianiu i innych ciekawych rzeczach, mam 'odchudzanie bez odchudzania' i 'budowac zdrowie', nie wiem w ktorej co bylo bo nie pamietam dokladnie ale naprawde ufam tej kobiecie, a ja zaczelam biegac a na zumbe tez sie wybieram moze od pazdziernika:-D
ironia zdrowiej nam;)
madziolka na jaczewskiego sa fachowcy, moja mam atez tam byla operowana;0
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry