reklama

Czerwiec 2011

dubeltówka to współczuje ze tak zimno macie, u nas dzis piekne słońce, wiec juz zaliczylismy 2-godzinny spacer i pewnie jeszcze bysmy byli na dworku gdyby nie to ze Mati zaraz padnie na drzemke, ale po południu znowu pedzimy na spacer i plac zabaw bo trzeba korzystac bo podobno zapowiadaja ze od niedzilei zacznie sie prawdziwa jesień :dry:

kiedys wam pisałam ze na placu zabaw u nas jest taki fajny plastikowy domek dla dzieci, nawet ironia wtedy pytała ile kosztował bo chcieli kupic Beniemu, no i ja sie napaliła ze na wiosne kupimy taki Matiemu na działke tylko ze ceny są straszne bo nowy kosztuje około 350zł a uzywany ok 300zł wiec ostatecznie wymysliłam ze sami z Grzeskiem taki Mateimu zrobimy (czytaj-ja zrobie projekt Grzesiek wykona domek :-p:-D) tylko bedzie zrobiony z płyty ładnie pomalowany a tym samym bedzie stabilniejszy (nie połamie sie) i posłuzy na dłuzej
Grzesiek juz praktycznie przekonany i zima bedziemy tworzyc :-)

ironia ja w aros płaciłam 7,30zł za ta książeczkę ale kupowałam tez kilka innych ksiazeczek wiec mimo przesyłki i tak wyszło niezle; teraz chyba w aros juz jest niedostepna ta książeczka...
 
reklama
Żeby była jasność - żłobkowe kapcie Młodej to Jej pierwsze buciki robione na zamówienie, takie wiązane za kostkę bez palców, zamszowe - dużego bucianego wyboru nie ma.... narazie ;-), więc tragedii nie było no ale takie chłopy są.... :baffled: Właśnie zadzwoniłam przypomnieć o butach.... :cool2:
 
Ostatnia edycja:
hellooooooo...
forever - no, fajna akcja z obuwiem:) ale nie ukrywam, że i mnie się udało (matka!) wyprowadzić Ninkowatą na spacer w domowym obuwiu befado... na szczęście dla mnie niektórzy zakładają te butki właśnie na wyjścia, więc obciachu i płonięcia ze wstydu nie było;)


a moje rozterki są dość... niepopularne wśród nas, więc nie piszę; rzucam tylko hasło, że chodzi o szczepienia; miło mi niezmiernie, że się interesowałyście mym losem:tak:


do tego nadal jestem w mentalnym rozkroku między Pruszkowem (ew. opcją przeprowadzki do W-wy) a Gorzowem; nie wiem co będzie jak "firma" ostatecznie przystanie na warunki M.w sprawie pracy. Będzie się działo... M. uznał, że na razie niejako zawiesza myśli dot. owej zmiany, bo i tak nie ma na nie czasu, i że będzie się martwił jak kobyłka dojdzie do płotu:sorry2:ja tak nie potrafię, niestety:-(


no i tyle ode mnie; wybaczcie, marny ze mnie rozmówca ostatnio;
 
Andariel - rozumiem Twoje rozterki i w sumie gdzieś tam w środku mam podobne tylko nie mam kiedy zbytnio o tym myśleć :zawstydzona/y::sorry2: A co do przemyśleń przeprowadzkowych to faceci tak mają niestety a kobiety rozważają wszystko 2 ruchy naprzód.
Ironia - zdrówka :happy2:
 
Madzioolka rany! mówiłam, że będzie dobrze, to przypadek niemal identyczny jak naszego Michała! Ale się cieszę!!!!
andariel żebyś Ty wiedziała jakie ja mam rozterki szczepionkowe...w głębi duszy się cieszę, że Maja nie idzie do żłobka, bo nie muszę w nią tych syfów typu pneumo, meningo pakować póki co...A ośr pewnie opóźnię i nie zaszczepię za tydzien
forever jeszcze lato na szczęście więc z butkami pikuś, ale gdyby tatuś zimą zapomnial, to by dopiero było...
mamoM, kati dzięki i hej!
ironia nie zaraź nas tylko;-)
dubeltówka ja bym w depresję wpadła przy takiej aurze...widziałam panią dyr na fb;-) duża redukcja etatów???
martadelka a gdzie ja baluję? bo nic nie wiem:-( chyba coś mnie ominęlo:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja juz trzeci dzień sama z Marysią, jest nam bardzo fajnie:) Tylko mała strasznie tęskni za tatą, ciągle o nim mówi, przynosi jego buty, spodnie z szafy. kazde pukanie do drzwi, tel, domofon to jej pytanie z nadzieją w oczach "tata?". Strasznie to wzruszające, tak się cieszę że oni mają taki świetny kontakt, choć teraz mi jej szkoda. Ale Marcin wraca juz dziś wieczorem.
Ja się troszkę martwię jej krzywimi nózkami, ma takie jak od beczki. Czytałam, że to normalne u maluchów ale jak oglądam dzieci na placu zabaw to wszystkie mają proste nóżki...
Srpóbuję was nadrobić ale mało czasu mam na wszystko, nie jestem przyzwyczajona do samodzielnego ogarniania wszystkiego. najgorsze są dla mnie zakupy i wnoszenie ich na trzecie piętro z Marysią w drugiej rece:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry