andariel
mama super dwójki :]
wow, asinka - dzięx za info
trasia - jaaaaaaaa, pisiora masz
ironia - ale się z Ciebie uśmiałam

spipiałam - to dość trafne
forever - ano tak, dalej niejeżdżąca


wiecie co, to nawet nie tak, że ja się boję samej jazdy, w sensie że nie czuję auta czy coś, bo lubię
i np. w Gorzowie nie mam oporów przed jazdą, bo raz, że wtedy dzieciaki zostają z dziadkami, a dwa, że nie trzeba mieć tam takich umiejętności jak tu... tutaj trzeba wykorzystywać każdą okazję, mało kto przepuści, a ja jako - bądź co bądź początkująca - nie mam jeszcze takiego refleksu i sprawności jak np. mój mąż; w Gorzowie mogę na spokojnie jeździć, zastanowić się, a tu się tak po prostu nie da, co w połączeniu z myślą, że z tyłu moje dzieci, wręcz paraliżuje; no strasznie się dupowato z tym czuję, ale strach jest silny, co poradzę... no i mój M. robił kurs i egzamin w W-wie, a ja w Gorzowie - różnica dość spora; ale się potłumaczyłam
Madzioolka - operacja za miesiąc to i tak super expres jak na nasze realia! no i faktycznie fajnie by było, gdyby mama nie musiała tam leżeć do tego czasu, tylko w domu; Mai bardzo szkoda, niestety wiem doskonale co to oznacza, my już 2 razy przerabialiśmy z Ninką takie akcje...
trasia - jaaaaaaaa, pisiora masz
ironia - ale się z Ciebie uśmiałam


spipiałam - to dość trafne
forever - ano tak, dalej niejeżdżąca



wiecie co, to nawet nie tak, że ja się boję samej jazdy, w sensie że nie czuję auta czy coś, bo lubię
i np. w Gorzowie nie mam oporów przed jazdą, bo raz, że wtedy dzieciaki zostają z dziadkami, a dwa, że nie trzeba mieć tam takich umiejętności jak tu... tutaj trzeba wykorzystywać każdą okazję, mało kto przepuści, a ja jako - bądź co bądź początkująca - nie mam jeszcze takiego refleksu i sprawności jak np. mój mąż; w Gorzowie mogę na spokojnie jeździć, zastanowić się, a tu się tak po prostu nie da, co w połączeniu z myślą, że z tyłu moje dzieci, wręcz paraliżuje; no strasznie się dupowato z tym czuję, ale strach jest silny, co poradzę... no i mój M. robił kurs i egzamin w W-wie, a ja w Gorzowie - różnica dość spora; ale się potłumaczyłam
Madzioolka - operacja za miesiąc to i tak super expres jak na nasze realia! no i faktycznie fajnie by było, gdyby mama nie musiała tam leżeć do tego czasu, tylko w domu; Mai bardzo szkoda, niestety wiem doskonale co to oznacza, my już 2 razy przerabialiśmy z Ninką takie akcje...