mama MATIEGO
Szczęśliwa żona i mama :)
Olga super ze wszystko ok, na nastepnej wizycie juz napewno bedziesz wiedział cos wiecej :-)
traschka Mati tez tak ma ostatnio, czasem jak w domu zacznie histeryzowac o cos np. o pilot do telewizora lub jak nie pozwalam mu otworzyc szuflady w kuchni to później juz wszystko jest złe, zabawki, samochody, ksiazeczki wszystko...
a wczoraj i dzis na powrocie spaceru takie sceny zrobił ze chyba cała uliczka nas słyszała, chyba wszyscy pomysleli ze go bije albo krzywde mu robie, matko az mi wstyd co ci ludzie o mnie mysla...
a najgorsze ze bez powodu sie tak zachowywał, nie chciał jechac w wózku wiec go wysadziłam i szedł obok mnie, a potem sam nie wiedział czego chce, chciał wejsc do wózka to chciałam go wsadzic, a on w ryk i sie drze to go postawiłam a on na ziemie padł i w ryk i krzyczy, no myslalam ze naprawde mu cos zrobie, ale opanowana (!!!) wziełam go na rece i zaniosłam do domu...
katamisz tulam :* ale ja bym chyba tv nie właczyła
a spacery Matiego nad ranem po domu tez mnie denerwuja
mrsmoon ja sie tak za bardzo nie ciesze, bo wiem ze dzisiejsza noc nie zapowiada ze tak bedzie co noc, ale ciesze sie ze choc cała noc przespałam
oby to był przełom, choc na to sie nie nastawiam za bardzo...
asinka tulam :* i współczuje, zachowanie twojego Sz. tez chyba ci nie pomaga...
kati oby było juz coraz lepiej
Histeria jest o wszystko - głównie o to, że chce dostać coś czego nie może. Albo robi coś czego nie może. A że ostatnio próbuje robić coś takiego cały czas to histeria się nie kończy.
traschka Mati tez tak ma ostatnio, czasem jak w domu zacznie histeryzowac o cos np. o pilot do telewizora lub jak nie pozwalam mu otworzyc szuflady w kuchni to później juz wszystko jest złe, zabawki, samochody, ksiazeczki wszystko...
a wczoraj i dzis na powrocie spaceru takie sceny zrobił ze chyba cała uliczka nas słyszała, chyba wszyscy pomysleli ze go bije albo krzywde mu robie, matko az mi wstyd co ci ludzie o mnie mysla...
a najgorsze ze bez powodu sie tak zachowywał, nie chciał jechac w wózku wiec go wysadziłam i szedł obok mnie, a potem sam nie wiedział czego chce, chciał wejsc do wózka to chciałam go wsadzic, a on w ryk i sie drze to go postawiłam a on na ziemie padł i w ryk i krzyczy, no myslalam ze naprawde mu cos zrobie, ale opanowana (!!!) wziełam go na rece i zaniosłam do domu...
katamisz tulam :* ale ja bym chyba tv nie właczyła
a spacery Matiego nad ranem po domu tez mnie denerwujamrsmoon ja sie tak za bardzo nie ciesze, bo wiem ze dzisiejsza noc nie zapowiada ze tak bedzie co noc, ale ciesze sie ze choc cała noc przespałam
oby to był przełom, choc na to sie nie nastawiam za bardzo...
asinka tulam :* i współczuje, zachowanie twojego Sz. tez chyba ci nie pomaga...
kati oby było juz coraz lepiej

U nas to samo, Marcin jak ma katar to dogorywa w łóżku a jak miał rwę kulszową to miesiąc na zwolnieniu leżał i ciągle jęczał jaki to ból... dzizas ja z rwą obsługuję wszystkich dookoła i nawet nie jęknę...no może czasem troszkę
chce jakąś rzecz - dostaje. Wtedy rzuca nią i pokazuje, że chce inną. Z wózkiem to samo. Sama nie wie czego chce... to jak wygląda kryzys dwulatka??
od koleżanek z forum wiem, że ich trzylatki przechodzą ten sam etap;
);
W nocy było tragicznie, rano czułam się na tyle źle - bół gardła, całego ciała, temperatura - że pojechałam do lekarza i dostałam zwolnienie - rzadkość u mnie wielka - na końca tygodnia. Młoda zajmuje się opiekunka - dzięki Bogu
. Niestety jutro muszę wyjść po południu z domu. 
