reklama

Czerwiec 2011

Olga super ze wszystko ok, na nastepnej wizycie juz napewno bedziesz wiedział cos wiecej :-)

Histeria jest o wszystko - głównie o to, że chce dostać coś czego nie może. Albo robi coś czego nie może. A że ostatnio próbuje robić coś takiego cały czas to histeria się nie kończy.

traschka Mati tez tak ma ostatnio, czasem jak w domu zacznie histeryzowac o cos np. o pilot do telewizora lub jak nie pozwalam mu otworzyc szuflady w kuchni to później juz wszystko jest złe, zabawki, samochody, ksiazeczki wszystko...
a wczoraj i dzis na powrocie spaceru takie sceny zrobił ze chyba cała uliczka nas słyszała, chyba wszyscy pomysleli ze go bije albo krzywde mu robie, matko az mi wstyd co ci ludzie o mnie mysla...
a najgorsze ze bez powodu sie tak zachowywał, nie chciał jechac w wózku wiec go wysadziłam i szedł obok mnie, a potem sam nie wiedział czego chce, chciał wejsc do wózka to chciałam go wsadzic, a on w ryk i sie drze to go postawiłam a on na ziemie padł i w ryk i krzyczy, no myslalam ze naprawde mu cos zrobie, ale opanowana (!!!) wziełam go na rece i zaniosłam do domu...

katamisz tulam :* ale ja bym chyba tv nie właczyła :no: a spacery Matiego nad ranem po domu tez mnie denerwuja

mrsmoon ja sie tak za bardzo nie ciesze, bo wiem ze dzisiejsza noc nie zapowiada ze tak bedzie co noc, ale ciesze sie ze choc cała noc przespałam
oby to był przełom, choc na to sie nie nastawiam za bardzo...

asinka tulam :* i współczuje, zachowanie twojego Sz. tez chyba ci nie pomaga...

kati oby było juz coraz lepiej :tak:
 
reklama
Olga gratulacje! Ale fajnie:) Czyli może jednak będzie kolejne czerwcowe maleństwo!

Asinka biedna i ty i Tymek. Sz. mi nie żal, nie cierpię chorujących facetów;-):-D U nas to samo, Marcin jak ma katar to dogorywa w łóżku a jak miał rwę kulszową to miesiąc na zwolnieniu leżał i ciągle jęczał jaki to ból... dzizas ja z rwą obsługuję wszystkich dookoła i nawet nie jęknę...no może czasem troszkę:)

mamoM jakbym o Marysi czytała:szok: chce jakąś rzecz - dostaje. Wtedy rzuca nią i pokazuje, że chce inną. Z wózkiem to samo. Sama nie wie czego chce... to jak wygląda kryzys dwulatka??

kati zdrówka!!! Jak nie masz gorączki to na spacer jak najbardziej. Świeże powietrze najlepsze na wszystkie choroby.

katamisz u nas tv nie podziała na pewno, chyba by się tylko rozbudziła. Tv nie leci przy niej prawie nigdy, a jak czasem z ciekawości jej coś włączę to totalna olewka. Przybiega do mnie z książeczką i siada na kolanach. Niby fajnie, ale nie ukrywam, że czasem te 5 minut spokoju by się przydało... Wierzę, że u was taka nocka to pojedynczy incydent i będzie dobrze.

mrsmoon pytałaś ostatnio ile trwała pacyfikacja. W zasadzie jedna noc potężnej walki z histerią. Druga nocka - Marysia wołała mnie ale bez histerii i próbowała zasypiać sama. Trzecia nocka pieknie przespana samodzielnie. Dziś w nocy też nie było żadnej histerii. Ona mnie "tylko" wołała, a jak weszłam do pokoju to momentalnie się kładła i spała dalej. Tyle, że tak było co 10 minut. Oczywiście próbowałam nie przychodzić ale wtedy rozbudzała się całkiem i już było darcie.
 
widzę, że i u Was zaczyna się histeryzowanie, nie jestem już sama z Leo:-Ddo tego Ninka coś kombinuje z wymuszaniem też, potrafi się rozbeczeć o byle G** i nic do niej nie dociera wtedy - stoi i beczy:eek:od koleżanek z forum wiem, że ich trzylatki przechodzą ten sam etap;

Leo podszedł dziś do Ninki, rozpostarł ramiona i się do niej tak cudnie przytulił! ona również go utuliła, a ja siedziałam obok ze łzami w oczach, taki to był wzruszający widok:tak:i to jest dla mnie rekompensatą wszystkich niedogodności związanych z rodzicielstwem! kurde, to jeden z "tych" obrazków - takich, co zostają w głowie, w duszy, już na zawsze:tak:nawet jak to piszę, to mam łzy w oczach (aczkolwiek biorąc pod uwagę moje rozedrganie emocjonalne, nie wiem czy to dobry objaw:-p);

nocka do bani;

forever - no cóż, pierwsze koty za płoty, następnym razem chyba będzie lepiej na basenie, bo Krysia już rozpozna miejsce;

_Olga_ - a czemu tyle tabletek na starcie? z uwagi na poprzednie długie starania czy jak? raportuj po kolejnej wizycie koniecznie:tak:widzę, że nie dodałaś nowego suwaka? względy techniczne?

asinka - biedna Ty:no:
kati - fajnie, że masz babcię pod ręką;

zdrówka dla Was, dziewczyny!
 

mamoM
jakbym o Marysi czytała:szok: chce jakąś rzecz - dostaje. Wtedy rzuca nią i pokazuje, że chce inną. Z wózkiem to samo. Sama nie wie czego chce... to jak wygląda kryzys dwulatka??
traschka ja nawet nie chce sobie wyobrazac buntu 2-latka!!!!!! :eek:
chyba ze to teraz tak nasze brzdace maja a potem bedzie juz tylko lepiej... oj ja naiwna matka, tylko sie tak chyba pocieszam :sorry:

andariel wyobrazam sobie jak to słodko musiało wygladac :tak:
 
dziewczyny co do buntu 2latka to naprawdę rożnie bywa! Ninka przechodziła coś na kształt tuż przed, ale objawiało się to jedynie tym, że wiele rzeczy koniecznie chciała sama zrobić, a jak jej nie pozwalałam (bo np. się spieszyłam) albo chciałam poprawić to była histeria; to takie manifestowanie swojej woli - dziecko się zorientowało, że może powiedzieć TAK albo NIE i że owe NIE wywołuje więcej zamieszania więc korzysta:) taka próba sił:)
 
Mnie powaliło :shocked2: W nocy było tragicznie, rano czułam się na tyle źle - bół gardła, całego ciała, temperatura - że pojechałam do lekarza i dostałam zwolnienie - rzadkość u mnie wielka - na końca tygodnia. Młoda zajmuje się opiekunka - dzięki Bogu :tak: - a ja zdycham w wyrku :baffled:. Niestety jutro muszę wyjść po południu z domu. :eek: Tak czy inaczej zawezwę moją Mamę, na pt też muszę sobie kogoś znaleźć - chodzi gł. o to bym nie zaraziła.
Traschka - musi być lepiej :tak:
_Olga_ - dbaj o siebie :happy:
Współczuję wszystkim Cierpiącym. Ja - Zołza mi napisałam, że u nich też choroby :eek:
 
Ostatnia edycja:
Cześć :)
Melduję się po szkoleniu - impreza była super, bawiliśmy się do 3 i byłam jedną z nielicznych osób które zamykały parkiet :-) wybawiłam się za wszystkie czasy i nawet nie wiedziałam jak bardzo było mi to potrzebne :) T z Mają świetnie sobie poradzili :)
W pracy za to kociokwik bo od października startujemy w nowej strukturze organizacyjnej i trzeba zakończyć wszystkie tematy a jest ich niemało więc nawet nie mam kiedy się podrapać nie mówiąc już o siedzeniu na necie ;/
Lecę nadrobić forumowe zaległości ale już widzę że ni byłyście oszczędne w ilości potów... :szok::-D
 
boshe co za dzien..Beni cały dzien dawał w pióra i to ostro... jeszcze pokłociłam sie z M :( :wściekła/y:


jedynym promoczkiem było dzisiaj DD TVN - poprosiłam zeby prokop pokazal swoja grzywke bo miałam podejrzenia ze jest do pasa hahah :-D:-D i 2 minuty po moim mejlu zrobił to :-) lol


a tak to dzien o kant doopy potłuc.. :eek:
 
Wreszcie troche spokoju i chęci na pisanie, M. zabrał małego i teściową do sklepu bo w lodówce tylko tauron został ;-) (w sensie oświetlenie ;-))
Czuję sie trochę lepiej, ale Mati dał mi popalić, tylko chodzi i "niam" a jak mu daje cokolwiek to sie odsuwa albo wyrzuca to co mu dałam:no: już mi ręce opadały, to ugotowałam mu makaron świderki i wepchał całą miskę i chciał dokładkę:szok:

normalnie nie wiem co mu dawać jeść bo nic nie chce...

Mamo Matiego ale ci zazdroszczę, chciałabym choć jedną noc całą przespać...:-(
katamisz współczuję ja nie wiem co bym zrobiła jakby mi w nocy harcować zaczął...
Traschka ja też patrzę codziennie do buzi a tam nic, tobie tym bardziej współczuję, ty powinnaś sie wysypiać za dwóch, a twój M. nie wstaje choć raz do Marysi?
Mrsmoon czyli nasze dzieci znów się wszystkie zmawiają? taka szachownica w spaniu...
Asinka ja pierdziu, ja bym mu dziś obiadu nie dała, ot co. Nosz kurna nie dość ześ w ciąży chora i ucho boli jak jasna cholera to jemu sie przytulanek zachciewa!!! Normalnie bym zjadła obiad a jemu nie zostawiła - taki foch! a jak ucho lepiej?
Olga to super, ze ciąża potwierdzona, dużo odpoczywaj i uważaj na siebie :-)
Mamo Matiego, Traschka współczuję takich buntów my na razie odpukać przy takim ataku umiemy go zająć czymś innym ale jak długo ... nie wiem
Adariel ja się też wzruszyłam jak czytałam o Leosiu i Nince :-) ale to musiało być piekne :-)
No a babcie mieć to są plusy jak teraz i minusy niestety
Forever, zdrówka i jeszcze raz zdrówka wiem jak sie czujesz i współczuje serdecznie :-(
Madzioolka to super, ze szkolenie się udało :-) oderwałaś się i o to chodziło :-)
 
reklama
Madzioolka - skąd siłę miałaś na takie harce ? :happy:
Kati83 - widzę, że Ty bardziej mobilna ode mnie bo ja gnijąca w łóżku dzień cały. Jutro jednak wyjdę no bo i muszę plus nie za bardzo chcę się "chwalić" mojej Mamie zwolnieniem :no: a w domu i tak nie odpocznę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry