reklama

Czerwiec 2011

a gdzie Ty się będziesz jutro "pałętać", taka chora, forever?

kati
ja tam widzę obecnie same plusy babci... mam dość codzienności:/

Madzioolka - wow jaka energia bije od Twego posta!
 
reklama
Nawet nie za bardzo mogę.... Dzwonię do Mamy aby przyjechała jutro do Młodej - mówię, że jestem chora ( o zwolnieniu ani słowa ), a moja Mama, że też.... Po co dzwonić, po co mówić... Najlepiej mieć wszystko i wszystkich w d.:wściekła/y: I tak w każdej kwestii i za każdym razem.... Coraz większą ością w gardle mi ta pomoc staje, bardziej to traktuje jako kontakt Krysi z Babcią, bo poważnie to ja traktowana nie jestem :no:
 
myślę, że forever chodziło o to, że skoro jej mama zachorowała, to mogłaby ją o tym poinformować, a forever wtedy nie liczyłaby na jej pomoc układając nowy, roboczy grafik związany z opieką nad Krysią (ale zamotałam);
 
hehe dziwny układ :) dlatego biznesów z rodziną się nie robi - obce osoby są bardziej odpowiedzialne bo im sie za to płaci :-D:tak:


chociaz nie powiem chcialabym miec to mozliwosc ze babcia z beniem zostanie :-(
 
reklama
hejka
mnie dopadły zębiska a dokładnie dwa: z jednego wyleciała plomba a drugi złamał się centralnie w połowie:szok: także nie pytajcie się o wczorajsze wieczorne świętowanie rocznicy...:no: dziś dentysta wyrwał mi połowę zęba, tą ruszającą się, idę na prześwietlenie i zobaczymy czy da się odbudować, potem bierzemy się za resztę zębów, bo ten bez plomby to nie koniec roboty...:no:
Emilka dziś padła o 20:szok: aż się boje o której wstanie bo z reguły zasypia przed 22 a wczoraj o 21 i dziś rano już o 6 była gotowa do zabawy... Dziś znowu mało jadła, drugi dzień poszła bez kolacji, bo za nic nie chciała jeść:eek:
W pracy sajgon, dni wstępne ('pierwszoklasiści':-p), dziś odezwałam się w ważnej dla mnie kwestii do teścia ale to może napiszę, bo muszę jabłko zjeść.


andariel powiedzmy, że foch mi przeszedł:-p a na rewanż musisz poczekać, zaskoczę Cię więc się bój - bo nie znasz dnia ani godziny:-p jak Leoś? bo wczoraj pisałaś coś o początkach kataru... No i zazdroszczę pieknego widoku tulących sie dzieciaczków:* naprawdę zazdroszczę...:zawstydzona/y:

ironia Benio coś dzisiaj zjadł konkretnego?
dubeltówka i jak dowiedzieliście się coś w sprawie tel od Ministerstwa?:szok:
forever zdrówka zyczę! Młodej Damie też - jak jej katarek?
trasiunia a u Was co sie dzieje, że Marysia tak kwęka? no bo piszesz, że ząbki chyba nie...? i Marysia tak sie złości? chyba wszystkie to przejdziemy w łagodniejszy bądź mniej łagodny sposób:eek: u nas ogólnie wszystko na 'nie' od samego rana. Emilka ubieramy się? Nie. Emilka jedziemy do dziadków? Nie. Emilka chcesz jeść? Nie. Emilka idziemy na dwór? Nie... I tak w kółko... A co to za kurs w Gdańsku? Normalne zajęcia czy coś dodatkowego?
mamoM no w końcu się wyspałaś:tak: nie zazdroszczę 'scen' Matiego:-(
moon jak głowa? fajnie, że w nocy nie było 'tragedii' z Mają:tak:
asinka i jak z temp u Tymka wieczorem? oj ale Was rozłożyło...:-( co do Sz absolutnie Cię rozumie, czasami naprawdę zastanawiam się a raczej dochodzę do przekonania, że facetom zabrakło pewnej 'części ciała' zwanej mózgiem:eek: oczywiście generalnie nie mogę narzekać na mojego M, ale czasami to brak słów do Ich zachcianek w 'odpowiednim' momencie... jak Ty się czujesz?
kati zdrówka! jak dobrze, że teściowa pomaga:tak: to Mati same świderki tak wpierniczył? czy z czymś? łączę się w bólu odnośnie jedzenia naszych dzieciaczków:eek: z babcią to chyba nie muszę pisać, że rozumiem?:-p
Olga no to faktycznie bardzo młodziutka ciąża:-) to może za 2tyg zrobią Ci usg?
hej Madzioolka:-) no fajnie, że Jesteś:tak: pytałam się o Ciebie ale na szczeście mamaM ma świetną pamięć:tak: super, że szkolenie udane, impreza do 3 nad ranem:szok: Boziu nie pamiętam, kiedy tak długo balowałam... A za czasów studenckich to była standard:-p
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry