reklama

Czerwiec 2011

Saffi - nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło - odnośnie opiekunki :tak: Rozumiem, że Dziadek nie narzeka no i Teściowa odciąża.
Co do spotkania to Ty od razu napisałaś co i jak a jak wyszło tak wyszło ale chyba mnie to przerosło począwszy od znalezienia godziny, która by pasowała z uwagi na godziny snu co mimo wcześniejszych deklaracji w praktyce okazało się przeszkodą.... :baffled: Zdecydowanie nie dla mnie takie akcje.
Odnośnie Nieobecnych - dziewczyny siedziały na zwolnieniu, nudziły się, czasem martwiły, a teraz powrót do pracy, jeszcze maluchy i tak to się układa....
Martadelka - moja Mama to temat rzeka, już mi szkoda czasu pisać o wszystkich "kwiatkach" - np. w czwartek prosiłam aby była na 10, dzwonię 9.50. że nam się nieplanowanie przedłuża u lekarza a moja Mama, że miała przygodę, zapomniała telefonu i jeszcze nie wyszła z domu :angry: A gdybym już była w drodze i musiała wyjść 10.15. ????:angry: Już się przekonałam, że jak naprawdę muszę wyjść o godzinie x od tej godziny odejmuję 30 min. i mówię Mamie. Raz mi zaspała w takim przypadku, dobrze, że była Pani od sprzątania.....Ehhh... Temperatury nie wiem, bo strzelający termometr został w domu. Rano w miarę. Oczywiście moja Mama już chciała przeciwgorączkowe świństwa ładować.... :wściekła/y: Dobrze, że nie ma co.
 
reklama
Martadelka prowokuj... jak na razie dobrze Ci idzie :-) Ty w listopadzie dopiero dołączyłaś???? mam wrażenie, ze jesteś dlużej tutaj :-) Weronika śpi w domu, na spacerach nawet nie próbuje jej usypiać. Gdy ma drzemkę w domu, ja mam chwile dla siebie i pomimo że dałabym się pokroić za małą, to ta chwila kiedy ona śpi jest dla mnie bezcenna, mam czas na swoje sprawy...
 
Martadelka - wyobraź sobie, że moja Mama przeprosiła - wpierała mi rano, że do mnie dzwoniła powiedzieć co z Młodą a okazało się, iż do kogoś innego....... :baffled:
Jeśli chodzi o pisanie Mrsmoon w pracy to ma skomplikowaną sytuację - niby jest zasłonięta szafą ale nie 100 % a z tyłu szefowie ganiają no i u niej w robocie tak, że jak chcą się kogoś pozbyć to haka zawsze znajdą - a przecież na jakie strony się wchodzi informatycy widzą i jest historia.
Saffi - rozumiem te chwile:-p, mam je w tym samym czasie albo wtedy gdy Młoda jest na gościnnych występach u Babci. Co do spania na spacerze to z mojego punktu widzenia nie jest najgorzej - wychodzę z Młodą niezbyt często więc w sumie nie mam nic przeciwko odpoczynkowi - np. mogę spokojnie wypić kawę w plenerze, poczytać, popisać smsy czy maile - nie jest w każdym razie źle ale gdybym często tak musiała to jak najbardziej spanie w domu.:tak:
 
Ostatnia edycja:
Zebrałam się wreszcie w sobie, nie jest łatwo tutaj się wbić, tym bardziej, że nie tylko nie piszę, ale nawet nie czytam na bieżąco:zawstydzona/y:proza życia...
martadelko współczuje sytuacji z teściami, ale forever mówiła, że na dwa dni masz wyjście w postaci babci i siostry, więc mam nadzieję, że Ci lżej na duszy. Z Mają ciężko powiedzieć co - może i zęby, mama też trochę w nocy do niej wstaje jak jest tragicznie. W środę Maja zasnęła przed północną, nie wiem czy pisałam. Dziś na spacerze wściekła się i ryczała wniebogłosy, bo nie chciała chodzić ani siedzieć w wózku, tylko u mnie na rękach. A mój kręgosłup rady nie daje. Niósł ją w efekcie A, któremu wiła się i darła na rękach. Ciekawe czy sie nie rozchoruje
forever a co Krysi oprócz gorączki? Dzięki za wytłumaczenie mojego niepisania;-)
asinka ależ Ci zazdroszczę pięknego brzuszka!!! Z zawartością raczej bym nie dała rady psychicznie, więc u nas to bardziej odległy temat
tusen miło Cię tu znów widzieć:tak:
saffi witaj w klubie matek dzieci - szantażystów

Po spacerze jestem wykończona i wku..., Maja pewnie zaraz wstanie, jutro mam wolne, bo jedziemy z Mają na echo serca. Więc proszę o magiczne kciuki!!!!
Postaram się częściej zaglądać, ale już nie raz to obiecywałam a kończyło się wiadomo jak...Strasznie mi brakuje rozmów z Wami...
 
mrsmoon wiem co czujesz...tylko ze u nas na całe szczęście jeszcze własne nóżki są cacy i najlepiej byłoby na nich cały czas, pomimo zmęczenia i potykania się o nie. Spania Mai współczuje, u nas na szczęście pięęęęęękne nocki, wiec w pracy jestem zawsze wyspana :-)

e. i trzymam kciuki za jutrzejsze echo &&&&&&&&&&&&&&&&&&7
 
Hej
Ja siedzę dziś w domku cały dzien i odpoczywam (oprócz godzinnego spacerku z Julindą). Od jutra do soboty pracuję w godz. 14-22 więc do kolejnego wolnego dnia tydzień.
Julia zasmarkana po pas, do tego jeszcze bardzo słabo je ostatnio, obiad zjada tylko przy włączonej bajce, bo tylko wtedy otwiera buzię i zjada wyznaczoną porcję. Inaczej je tylko 3-4 łyżeczki.
Dziękuję za przepisy na sałatki, zrobiłam z paluszkami krabowymi i sałatkę gyros. Były pyszne.


śliczny...aż mi się zachciało takiego!!!!:szok::szok::szok:

hej
Doris no Jesteś:-)..... a Ty już oswojona z powrotem do pracy?

tak, już w miarę oswojona ale i strasznie zmęczona czasami. I chciałabym chyba posiedzieć sobie jeszcze w domu z Julią

Obawiam się jak będą po części chciały po części mogłby albo i jedno i drugie się odezwać to to zrobią - jestem pewna, że część podczytuje i wtedy gdy uzna że to odpowiedni moment napisze - możemy długo na to czekać a i się nie doczekać...

też mi się wydaje, że podczytuje alejuż dluuuugo nie pisze....

Forever...a kiedy mnie odwiedzisz???
 
Ostatnia edycja:
hej
dzis aktywny dzień (jak każdy ostatnio ;-))
ale zaliczyliśmy cudny spacer w południe, a potem cały dzień we 3-kę, zabawa i zabawa - Mati zachwycony :-D my też :-)
i tak dzień zleciał... nie wiem czy wasze dzieci też tak mają, ale Mateusz nie potrafi posiedzieć na miejscu choć 5 sekund! kręci się łazi itp. Normalnie jakby miał owsiki w dup*ie
ponoć ja byłam identyko (tak twierdzą moi rodzice) - teraz to dopiero ich rozumiem i im współczuje ;-) no i zrobili kawał dobrej roboty ze wyszłam na człowieka ;-)
Narazie tyle bo M. okupuje kompa bo wysyła zdj do wywołania, odezwę się jutro pa
 
umieram....
Marcin ma dziś imieniny i wczoraj po porannych zajęciach pół dnia byłam z Marysią na zakupach. W sklepach masakra, wróciłam wykończona i wzięłam się za pieczenie do nocy. Dziś od rana sałatki i inne pierdoły. A Marysia jak na złość dalej w ciągłej histerii. Zal mi jej strasznie, widać że bardzo cierpi i bolą ją dziąsełka, ale ja też nie mogę. Padam, dobijcie mnie. A jutro kurna do pracy i znowu weekend minął bez ani chwili odpoczynku:-( a ja znowu tylko jęczę, chyba powinnam wam darować moje wypociny...
 
reklama
Kati...to widzę, że miło spędziliście dzień. Mi się marzy taki cały rodzinny dzień ale u nas ostatnio jak ja mam wolne to M pracuje, a jak M ma wolne to ja w pracy
:-(

Trasia...mój M też ma dziś imieniny i spędza je...w pracy....
Jak piszesz jaka jesteś zmęczona to normalnie chciałabym aż tam do Ciebie pojechać i trochę Cię odciążyć, bo martwię się o .....Twoją ciążę....żebyś czasem rodzić za wcześnie nie zaczęła z tego przemęczenia i braku odpoczynku....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry