reklama

Czerwiec 2011

Kati, usg? a rtg robiłaś? ja też umieram przez z. i już nie daję rady. nie wiem co robić. usg zdiagnozuje zatoki? czytałam, ze tomograf lub rezonans. od tygodnia ledwo żyję i do tego uszy mi się zatykają i odtykają, oczodoły mnie bolą o nosie, twarzy, czole, głowie nie wspomnę... biorę sinupret i nic.

Trasia
, masz rację, ja w ciąży funkcjonowałam w miarę normalnie ( a mia łam zagrożoną), pociągiem jeździłam, zakupy robiłam, gotowałam, na studia latałam. A niby kto by miał to za mnie zrobić? Nie da się zawiesić życia na 9 m-cy... Moja przyjaciółka do 8 mca fitnes prowadziła i lek. jej pozwolił ponoć niegroźna jest aktywność jeśli przed ciążą już była. jesli ktoś biegał przed, to raczej mu to nie zaszkodzi ale jeśli zacznie to robić w ciąży- może. Mój gin mówił, że bardzo mądrze jest ten świat urządzony przez matkę naturę;)
 
reklama
kati Aestima a jesteście pewne, że to zatoki? ja miałam straszne bóle głowy, twarzy, nawet skóra i włosy mnie bolały... miałam od cholery badań, włącznie z tomografem i nic nie wykazały... potem wyszło, że to bóle stawowe, spowodowane przez ósemki, które nie miały miejsca w szczęce... po dwóch ekstrakcjach jest zdecydowanie lepiej :)
 
Ja zaliczyłam zwałkę o 22 i obudziłam się jak młody Bóg po 4. Młoda pokasływała całą noc :baffled: Gardło całe czerwone, w perspektywie zapalenie spojówek :-(
Biedne Dziewczyny... Zdrowia... :happy2: Mnie tylko coś chyba uczuliło i mam całą czerwoną twarz.
Traschka - no jasne, że bez przegięć, ja robilam zakupy rano w dniu porodu, ale w ciąży było to w supermarkecie z wózkiem, który dojechał do auta a te później lądowało w garażu podziemnym i w których mi asystował Tata Młodej - kręgosłup :baffled:. Co innego Ty sama z siatami, brzuchem, Marysią i 3 piętrem.... :baffled: Z chorobami chodziło mi gł. o Nią. Aczkolwiek jak pod koniec maja myślałam o wypadzie do Ikea to stwierdziła, że nie dam rady jednak łazić taki kawał przez cały sklep i sobie odpuściłam. Jak w pierwszym trymestsze się zabrałam z szorowanie dywanu to robiłam to na kilka rat, bo mnie dusiło a kardiolog do którego poszłam powiedział cobym d nie zawracała.... No nie oszczędzałam się zbytnio - choć długa jazda autem nie - nikt mi nie powiedział, że mam zagrożoną ciążę choć moje przejścia w tym czasie chyba i na to wskazywały... :sorry2:
Andariel - już "wyzwolona" ale już :szok: tęskni za gośćmi...
Dostałam wczoraj smsa od Madzioolki: "Ja w wiecznym niedoczasie niestety, w pracy dalej młyn i chyba tak już zostanie niestety. Mama już na oddziale rehabilitacyjnym stawia już kroki w usztywniaczu i jest dużą szansa, że noga wróci do pełnej sprawności, z ręką gorzej, bo dopiero 2 dni temu zaczęła ruszać palcem, ale jesteśmy dobrej myśli :happy2:"
 
hej
zdrówka dla chorowitków przesyłam moc

Aestima, kasiawilde, tak rtg być może powinno być pierwsze ale na to musiałabym mieć skierowanie i tu znów latanie po lekarzach :baffled:na to urlop by trzebabyło mieć itd. A te usg to u nas w przychodni po południu przyjeżdżają jacyś lekarze i prywatnie to robią, kosztuje to 35 zł więc nie ma takiej tragedii to zaryzykuje i spróbuje.
Pytała któraś z Was co z palcem - no mniej spuchnięty ale nadal boli, choć obrzęk jest - wizytę u ortopedy mam w poniedziałek, no zobaczymy:confused:
Kasiawilde super, ze Kubi w humorze :-) a jak nocki? u nas ostatni tydzień już ok, Mati nie pije w nocy tylko ok 20 i potem o 5-6 rano, no w nocy (ok 2-4) woła nas i popłakuje to go zabieram do nas i śpimy razem - nie mam siły z nim po nocy chodzić czy go utulać.
Forever to miałaś przeboje i ty ranny ptaszek jesteś :-) zdrówka dla Krysi a twoja twarz czemu czerwona na co byś była uczulona? typujesz coś?
Trasiu ja wiem że ty aktywna całą ciążę ale masz weekend żeby odpocząć jak każda z nas. Trochę odpoczynku sie każdej osobie należy, a Marcina tak nie żałuj. Piszesz, ze on sie nie spotyka ze znajomymi a kiedy ty pojechałaś (oprócz pracy) do koleżanki sama na "klachy" czy "kawę"? Wydaje mi się, że dawno... macie rodzinę prace razem, wiem że M. robi dużo a nawet bardzo dużo ale ty robisz to samo też pracujesz i zajmujesz się domem, Marysią i do tego oczekujesz drugiego dziecka - nie wiem czy wiesz o co mi chodzi:confused:ale tak samo forever jak ja i reszta dziewczyn martwimy się o Ciebie :tak:
 
hej wam :-)
dopiero pół godziny temu wstałam z łóżka, G. jeszcze w domu, ubrał Matiego i go wziął do salonu na zabawe i spacer a ja dosypiałam...
choc niezbyt dobrze sie dzis czuje po takim spaniu, jakbym nie ogarneła wszystkiego z rana, jednak stanowczo wole wczesniejsze wstawanie...

koncze sniadanie, lece sie umalowac i moze odpisze wiecej :sorry2:
 
Kati83 - moja facjata czasem tak "wysycha" bez typowania, posmarowałam ją tłustym kremem na bazie oliwki i olejkiem różanym i dziś jest znacznie lepiej. A Młoda kaszle, z nosa się leje. Moja Mama doszukuje się temperatury:baffled: Mimo protestów zaordynowałam spacer a nie kiszenie się w domu. Co do wieści od Madzioolki - drobiazg, napisała również, że się będą w grudniu do Ikea wybierać więc może się zobaczymy. :-)
Miłego dnia wszystkim :happy2: Ja już przymulona po porannym wstawaniu a roboty huk :baffled:
 
reklama
Witam :-)
My dzisiaj mega pospaliśmy!! Tymek pozwolił Nam pospać do 9.30 :szok: a na 11.40 miałam wizytę u gina. 2 dni temu miałam krwawienie, a brzuch mnie boli nadal jak na @. Na szczęście wszystko jest w porządku. Lekarka mnie przebadała z każdej strony i jak na razie Nina zostaje Niną :-):tak: Idę się za chwilę położyć, bo brzuch boli :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry