reklama

Czerwiec 2011

Trasia ja bajki o nocniku pochowałam :zawstydzona/y: ale na pocieszenie dodam, ze może Wam się udać zakończyć proces bardzo szybko...moja bratanica też sama zaczęła (rodzice też jakoś się nie palili) i od razu zaczęła nawet w nocy budzić się na siku... siostrzenicy z kolei cały proces zajął 2 tyg. Podobno jak dziecko samo komunikuje i się dopomina to nie jest tak źle, dacie radę!

Forever i u Ciebie ciężki dzień widzę... również się trzymaj, koniec przyjaźni zawsze jest bolesny niestety :( za dużo dobrych i miłych wspomnień, żeby umieć sobie zracjonalizować to, ze losy się toczą tak a nie inaczej :/
 
reklama
forever w zasadzie Marysia chyba wcale tak dużo nie mówi. Wypowiada sporo pojedynczych słow, ale bardzo rzadko je łączy. Pokazuje bardzo dużo, jak w kalamburach. za pomocą tych słów które zna i poprzez gesty potrafi wyrazić o co jej chodzi plus pomoc moimi pytaniami. I dochodzimy do porozumienia:)

kasia pół dnia wolnego... :-D brzmi cudnie, ale roboty w domu jest tyle, że nawet jak ktoś weźmie Marysię na spacer to w tym czasie muszę konkretnie przygotować coś w stylu wyprawki...;-) tylko czekam kiedy zajedzie mi się pralka i żelazko:)
 
Trasiu, dzieci czują się swobodnie, biegają po sali, są w tej grupie od ponad 3m-cy, jest ich 4-5 ( jedna sztuka żłobkowa i często chora dlatego częściej 4), zabawy niektóre w kółku, ale większość z mamą tylko, są też naklejanki zw z tematyką piosenek i widzę, że Miesio naprawdę więcej łapie, nawet pani się dziwi, że takie rzeczy to w gr 3latków. Dzisiaj w bibliotece opanował ukł franklina szybciej niż 3-4 latki, był w kółku najmłodszy:szok: Także gna z rozwojem rzeczywiście ( a pamiętam jak był daaaleko w tyle za rówieśnikami!) ,ale czasem wolałabym nawet żeby zamiast być taki hej do przodu był łatwiejszy nieco w pożyciu:-D:tak:

Forever, strasznie mi przykro:(

U mnie też takie tematy, niezafajne, pozostaje to przegryźć- niczym zatrute jabłko- i jakoś dalej iść do przodu...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry