reklama

Czerwiec 2011

Andariel ile chcesz. Teraz zbieram 500 zł zaliczki, które muszę wpłacić tej babce. Reszta na miejscu. Może być 50 zł. Wplacisz 100, też ok :-) zawsze mniej do płacenia później :-P
 
reklama
ok asinka, kumam;-)
Madzioolka - nooo... bo sporo pracowników było z Radomia i tak mnie do jednego worka wrzucili co niektórzy;-)

Mieliśmy dzis wizytę u babki od Si z Leo (zdecydowaliśmy się na cd z muzyką jako terapia logopedyczno-słuchowa bo ponoć ma świetne efekty również w motoryce, więc co szkodzi sprobować), ale pani się rozchorowała i odwołała.

Wieczorkiem śmigamy na dzień otwarty w p-lu, może wreszcie się czegoś dowiem o rekrutacji, bo dotąd dyrka nic nie wiedziała (ponoć wprowadzają zmiany "ci wyżej" i co rusz coś w zasadach zmieniają - szok, na chwilę przed terminem rozpoczęcia rekrutacji!). Mama posiedzi z Ninką.
 
Heloł
Asinka przelew poszedł na 50 zł :-)
my przyjedziemy na 2 nocki ja i Mati
Mati znów lekki glutek z nosa ale walczymy, moze bedzie dobrze, ale jutrzejszy basen odwołany :-(
 
Hej Felka :-*
Ja też się witam. Weekend przeleciał ekspresowo. Miałam nalot znajomych, ale potrzeba mi było tego, bo tęsknota za Sz., za normalną rodziną się niebezpiecznie nasila... Do roczku Ninki już coraz bliżej, czas coś zaplanować.
 
Jejku, dopiero co się rodziła młodsza siostra Tymka, a tu już roczek...

U nas chorobowo - Nina się przeziębiła i siedziała w domu, a w pt.dostała dziwnych plam podpuchniętych i rozlanych na ciele, na twarzy, całe czoło i powieki spuchnięte. oczywiście rano w pt.byla tylko jedna plama na karku i myślałam, że to od metki może, a na wieczór spuchła jej twarz. No to w sob.do lek.i wg niego to jakieś pasożyty. Kurde nie wiem. Dziwne to. No a Leo, który nigdy od Ninki się nie zaraża, tym razem się zaraził - w pt.wstał z drzemki z gorączką i nie poszedł ze mną na dzień otwarty. Mam nadzieję, że to wirusówka i minie prędko.
Oby nic nagłego się nie wydarzyło dziś i jutro bo jesteśmy sami - M.w delegacji.

acha, asinka - M.wczoraj w nocy robił przelew -50 zł (a ja zapomniałam o tym i mnie oświeciło jak już się kładł - rano wstawał o 2).
 
Dodam jeszcze, że jest opcja naszego powrotu w mazowieckie... Tak naprawdę gdyby była realna sprzedaż m w Pruszkowie, bez większego wahania wrócilibyśmy do Wawy. Po prostu nie widzę opcji tracenia codziennie 3 godz.na dojazd z i do pracy (dojazd do nowej siedziby firmy zajmuje 1godz.10min.a do tego min.kwadrans dystansu do kolejki). Nikt z rodziny jeszcze nie wie, my sami się bijemy z myślami.
 
reklama
Wręcz doskonale pamiętasz :-) ale tort poza wyglądem, nie powalał niczym innym. Na szczęście poza ciastem i jakimiś przekąskami nie nuszę nic robić. Tort robi teściowa, bo to taka jej tradycja, że na roczek ona swoim wnukom robi tort, a jedzenie zostawiam restauracji :p zamawiam sprawdzone koryto. Cwaniactwo jak nic, ale nie mam wyjścia, bo Sz.przyjeżdża dopiero w sobotę rano i chyba nie dałabym rady sama wszystkiego przygotować.
Przeleciało okropnie...
A gdzie reszta? Trasia, Ironia, Marta, Madzioolka halooo :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry