Felcia-no ćmi nadal, ale zaraz ruszamy z Leo po Ninkowatą i zaatakuję łeb tlenem

Moja siostra na zumbę chodziła i była bardzo zadowolona - dla mnie to za szybkie, wolę klasykę i latino, ale tak jak piszesz, chodzi o zabawę i by się trochę spocić

Co do pazurków to mnie Ninka też meczyła i w sumie stwierdziłam, że co to komu szkodzi, a dziecko jaką ma radochę. Więc jak ja maluję i ona podchodzi, to nie odmawiam. Ale to nic, mojej psiapsiółki syn w zerówce kazał sobie pomalować pazurki - i ona mu pomalowala, po czym gdy młody wrócił z p-la stwierdził, źe inne chłopaki teź takie pazury chciały- nieź,e, nie?
moon - ja teraz rucolę robię z pomidorkami, oliwkami, szczypiorkiem, pestkami słonecznika i oliwą bądź olejem rzepakowym - raz dwa i jakie dobre

Jogurtów w tym roku nie robiłam jeszcze - poczekam na lato i mleko "od krowy" z targu.
A znasz jakieś fajne przepisy z selerem naciowym? Bo kupiłam i do sałatek schodzi b.mało i obawiam się, źe się zmarnuje.
asinka - Ty mnie zawstydzasz swoją aktywnością po prostu, więc się nawet nie wypowiadam. Pewnie na zlot sama z TiN autem śmigasz, nie? Ej - a jak nie da się naprawić na czas to co wtedy???
Ironia - no bo cola uzależnia, sama to przerabiałam swego czasu.
dobra, spadam na razie.