asinka - my w pt.będziemy, tyle że raczej pod wieczór; zależy jeszcze od jutrzejszych wyników rekrutacji (strasznie się denerwuję i już mi się to wszystko śniło), bo jeśli się Leo nie dostał, w pt.zawieziemy odwołanie i wtedy dopiero do Piotrkowa. Tak czy siak - piątek.
Nina dziś wczesnym rankiem zwracała i ma stan podgorączkowy, brak innych objawów choroby. Albo coś zaszkodziło albo coś się kroi (oczywiście wolę to pierwsze). Oby żadna choroba poważna bo się potnę. I tak plany pokrzyżowane, bo się z siostrą mieliśmy wszyscy dziś spotkać, a tak tylko M.z Leo oddelegowany na kawkę. Szkoda.