Witam się i ja:-)
Madzioolka masz racje wracanie na bb po przerwie choćby krótkiej nie jest prostą sprawą. Z czytaniem w miarę jestem na czasie ale jak już zabieram się za odpisywanie to zawsze coś. O moja córcia już zerka na mnie znaczoąco z łózeczka...
Dziś nie mam całkowicie siły na zabawy, a nawet noszenie przy odbijaniu. Strułam się czymś wczoraj i od połowy nocy umieram. Jestem słaba jak mucha, mam temperaturę, zwracam i ogólnie nie mam siły na nic. Do tego moje kochanie nie mogło zostać dziś w domu wiec jestem ze wszystkim sama. Zastanawiam się jak mimo wszystko jakoś daję radę. Dziś taka piękna pogoda i cieplutko, a ja nie jestem w stanie pospacerować. Spacer Natalii sprowadził się dzisiaj do przebywania w wóxku na balkonie...
Czytam, że tu same chorowitki na forum. Kochane proszę się zabrać za siebie i rodzinki i jak najszybciej pognać te choróbska!
Zeberko dobrze, że wiecie co uczula Jasia i jakoś będziecie mogli lepiej z tym walczyć. Sytuacji z psiakiem szczerze Ci współczuję. Alergia na psa to coś co spędzało mi sen z powiek cała ciążę, póki co nic złego się u nas nie dzieje ale to pewnie jeszcze też nie jest przesądzone. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji żebym miała oddać swoje futra. To byłby dla mnie prawdziwy dramat. Nasze psy to pełnoprawni członkowie rodziny i sobie tego nawet wyobrazić nie potrafię. Zupełnie nie wiem co bym zrobiła. Tulę Cię mocno.
Tak czytam sobie o tym waszym karmieniu i zastanawiam się czy poza Natalią jeszcze któryś maluszek egzystuje na samej piersi?
Aestima, Trasia, Zebra, Mrsmoon bo jakoś w Waszych wypowiedziach nie doczytałam jak wygląda u Was kwestia wprowadzania glutenu? Wprowadzacie już, a jak nie to kiedy zamierzacie? Ja mam z tym małą zagwostkę, dużo czytam na ten temat i jakoś do żadnej opcji nie jestem przekonana. Dzwoniłam do naszego pediatry i powiedział, że mam wprowadzać w ostatnim tygodniu 6-go miesiąca. Gotować na wodzie (zacząć od czubeczka łyżeczki) i podać z moim mlekiem, po tygodniu zwiekszyć ilość o tyle samo. Zapomniałam tylko w rozmowie wspomnieć o tym naszym obciążeniu alergią, bo z tego powodu my bardziej restrykcyjnie podchodzimy do diety. Do ukończenia przez Natalię roczku nie będzie miała np. podawanego białka krowiego, więc dodatek tłuszczu w postaci masła u nas odpada, ale oliwa z oliwek jak najbardziej.
Tu jeszcze odnośnie glutenu
http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza...cka/czy-podawac-niemowleciu-gluten_37192.html
Tato jadąc na groby podrzucił mi od mamy słoiczki- takie małe po koncentracie pomidorowym z dynią i jabłuszko :-)
Ja też planuję w większości sama gotować, a słoiczki w razie W. Muszę się tylko dobrze rozejrzeć za sklepami, mam już też dwa gospodarstwa ekologiczne w poblkiżu na oku.
Izka z tą niechęcią do mleczka to Twoja Maja nie jest peiwszą przerabiającą ten problem. Zapytaj
Trasię i
Agatę, bo u nich też był problem, ale nie wiem do końca jak został rozwiązany
Madzioolka jeśli Twoja dieta eliminacyjna ma mieć jakis sens to niestety normalny Bebilon też musicie odpuścić i przeskoczyć na Pepti.
Kati imponujący masz zapas mleka

Ja mam jakieś 30 woreczków w medeli i w każdym po 150 ml. Podajesz już to mleko?Jak długo chcesz je przechowywać? Bo ja czytam w większości źródeł, że w temperaturze do -18 stopni przechowuje się mleko do 3 miesięcy.
Coś jeszcze miałam ale wyleciało mi z głowy.