Witajcie

Strasznie nie lubię mieć zaległości na BB... raz że głupio mi się wcinać w środek dyskusji a dwa że nie pamiętam co pisałyście i nie wiem co chciałam odpisać....
Widzę że powoli temat przyszłych wakacji opracowujecie... My też chcemy gdzieś pojechać tym bardziej że brak urlopu i wypoczynku z tym roku daje się ee znaki, szczególnie Tomkowi, bo ja nie pracując jakoś daję radę... No i widzę że chyba piszecie się na wakacje samochodem... ja myślałam nad samolotem, bo samochodem to trochę długo, ale z kolei nie wiem czy Maja poradzi sobie ze zmianą ciśnienia w samolocie... no zobaczymy jeszcze...
U nas wysypka na buzi dalej jest, więc to nie była wina słoiczków... obawiam się że może to być skaza... bo kosmetyki to azs tez niewiele pomagają... od jutra chyba rozpocznę dietę beznabiałową, ale nawet jeśli ja nie będę jeść nabiału to czy jeśli Maja będzie pić normalny bebilon (dostaje 1 lub 2 razy dziennie) a nie pepti to czy coś pomoże ta moja dieta???
Dziewczyny dużo zdrówka Wam życzę w tym chorowitym okresie


Anapi zdrówka dla męża bo kolka nerkowa to bolesna sprawa (jak mnie dopadła w ciąży raz to myślałam że zejdę...)
Trasiu a jak u Was z jedzeniem? (jeśli pisałaś to wybacz że przeoczyłam) pomogły większe przerwy między posiłkami?
Dziewczyny podziwiam i zazdroszczę że Wasze maluchy poją z kubeczków i łyżeczki... u nas próby z łyżeczką kończyły się klęską, z kubeczkiem jeszcze nie próbowałam ale nawet nie chcę myśleć

chyba zacznę od niekapka...
A o tartce metalowej też słyszałam żeby nie używać, ja mam ceramiczną, ale jeszcze nie używałam bo nie doczekałam się jeszcze na produkty ze sprawdzonego źródła... może w weekend wyciągnę Tomka do mojej babci na wieś to zrobilibyśmy zapasy... tylko to 120km a do tej pory nasza najdłuższa trasa z Majką to 15km więc nie wiem jakby to zniosła...
No i jak juz pisałam nijak nie pamiętam o czym jeszcze było więc tym sklerotycznym akcentem mówię dobrej nocki wszystkim Forumkom i Szkrabikom
